Reprezentacja Hiszpanii tylko zremisowała 0:0 z Republiką Zielonego Przylądka w pierwszym meczu fazy grupowej. Po rozczarowującym spotkaniu wypowiedzieli się kapitan europejskiej ekipy, Rodri, oraz szkoleniowiec Luis de la Fuente.
Rodri: To był mecz wymagający cierpliwości
27 strzałów, z czego siedem celnych. 74% posiadania piłki. Jedenaście rzutów rożnych. Mimo to piłka ani razu nie znalazła drogi do siatki i Hiszpania tylko zremisowała w meczu otwarcia. Gra podopiecznych Luisa de la Fuente była daleka od ideału, ale w ekipie z Półwyspu Iberyjskiego panuje spokój.
– To był mecz wymagający cierpliwości. Oni cofnęli się do obrony od samego początku meczu. Stworzyliśmy okazje, ale nie zdołaliśmy ich wykorzystać. Przeciwnicy bardzo szybko organizowali się w obronie. To trudne grać przeciwko drużynie, która stosuje tak niski pressing i jest tak głęboko ustawiona – mówił na gorąco po spotkaniu Rodri.
Dziennikarz zagaił, że może lepszym rozwiązaniem byłoby granie szerzej.
– To zależy od wielu czynników, także od samopoczucia piłkarzy. Chcieliśmy, ale brakowało nam płynności. To kwestia tego, żeby dopracować pewne elementy, żebyśmy poprawili naszą grę i żebyśmy częściej atakowali skrzydłami – zakończył pomocnik Manchesteru City.
It all ends level ⚖️#FIFAWorldCup
— FIFA World Cup (@FIFAWorldCup) June 15, 2026
De la Fuente: Musimy dalej grać w ten sposób
Następnie krótko spotkanie ocenił selekcjoner Hiszpanów.
– To prawda, mieliśmy swoje szanse. Pokazaliśmy determinację. To był trudny mecz, ale musimy dalej grać w ten sposób. Popełnialiśmy błędy, graliśmy trochę zbyt statycznie. Próbowaliśmy tych samych rozwiązań. Czasem, gdy piłka nie chce wpaść do siatki, to nie wpada – zaczął de la Fuente.
– Republika Zielonego Przylądka to bardzo dobrze zorganizowana drużyna. Ustawili się w niskim bloku, bronili się dziesięcioma zawodnikami. To sprawia, że trudno nam stworzyć wolną przestrzeń. Być może musimy szybciej poruszać się z piłką, aby bardziej zdeprymować przeciwnika. Piłka po prostu nie chciała wpaść do ich bramki. Wiemy, że takie spotkania są bardzo trudne, że rozczarowaliśmy, ale to dopiero początek turnieju – dodał.
Hiszpan odniósł się także do krótkich występów Nico Williamsa oraz Lamine’a Yamala, którzy pojawili się na boisku w końcówce meczu.
– Mieliśmy taki pomysł, żeby dać im trochę minut, po to żeby złapali trochę pewności siebie i oswoili się z atmosferą turnieju. W odpowiednim tempie chcę ich wprowadzać do gry w kolejnych spotkaniach – zakończył.
🚨🗣️ Luis de la Fuente: „Cape Verde were a very well-organised side… They had low block and defended with 10 PLAYERS. That makes it HARD to create space.”
„Perhaps we need to move the ball around more to unsettle the opposition a bit more.” pic.twitter.com/f9WY2odkqD
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) June 15, 2026
W kolejnym meczu Hiszpania zmierzy się w niedzielę z Arabią Saudyjską, a fazę grupową zakończy sześć dni później starciem z Urugwajem.
Luis de la Fuente jest selekcjonerem La Furia Roja od stycznia 2023 roku. Poprowadził kadrę w 42 meczach, z których 32 wygrał, siedem zremisował i zaledwie trzy przegrał. Sięgnął z kadrą po mistrzostwo Europy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix