Sceny jak z GTA. Policyjna obława na piłkarza Newcastle

Jan Broda

Autor:Jan Broda

06 listopada 2026, 08:25 • 2 min czytania 4

Reklama
Sceny jak z GTA. Policyjna obława na piłkarza Newcastle

Jak dotąd Amar Dedić kojarzył nam się jedynie z Bośnią i Hercegowiną oraz całkiem przyjemną karierą na Zachodzie. Trzeba jednak przyznać, że 24-letni piłkarz Newcastle zrobił wiele, by zostać zapamiętany z innego powodu. Otóż, jak ujawniło Daily Mail, nasz bohater zaangażował w ruch aż sześć patroli brytyjskiej policji. 

Reklama

Jeśli ktoś z Was grał kiedykolwiek w GTA, ten wie doskonale, że aby zebrać sześć gwiazdek poszukiwania, trzeba serio i grubo nawywijać, inaczej trudno jest zasłużyć sobie na maksymalny poziom zagrożenia ze strony służb. Ta sztuka udała się jednak niejakiemu Amarowi Dediciowi, który przeszedł grę, i to w prawdziwym życiu.

Obława na piłkarza Newcastle. Policja ścigała go na spacerze

I choć wydaje się to wręcz nieprawdopodobne, to ta historia wydarzyła się naprawdę. Jak ujawnił Craig Hope z Daily Mail, reprezentant Bośni i Hercegowiny został przyuważony na spacerze z bronią w pobliżu zbiornika wodnego na terenach wiejskich pod Newcastle. To zaniepokoiło jednego z przechodniów, który o zdarzeniu postanowił powiadomić organy ścigania.

Jak czytamy, policja wysłała w rejon Harlow Hill aż sześć oznakowanych i nieoznakowanych pojazdów, w tym uzbrojone jednostki reagowania. Ostatecznie uzbrojony Dedić wraz z towarzyszącym mu kolegą zostali zatrzymani 11 kilometrów dalej na osiedlu Darras Hall. Myślicie sobie pewnie teraz, że Bośniak przechadzał się co najmniej z odbezpieczonym pasem szachida. 

Otóż nie, jak zwykł mówić znany i lubiany Tadeusz Sznuk. Po przeszukaniu samochodu funkcjonariusze ujawnili… łuk oraz strzały. Dedić został przesłuchany, a w jego toku stwierdzono, że sprzęt miał mu służyć jedynie celom rekreacyjnym. Policjanci uznali więc, że nie ma żadnego zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego i puścili go wolno.

Reklama

Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, by Dedić wystąpił w następnym meczu 7 listopada, kiedy to Newcastle zmierzy się na wyjeździe z Fulham. Zobaczymy, czy Bośniak swoje umiejętności strzeleckie wreszcie przełoży na wyczyny na boisku, bo ostatniego gola w oficjalnym meczu strzelił w sierpniu 2025 roku, gdy występował jeszcze w barwach Benfiki.

Reklama

Fot. Newspix

4 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Liga Europy

Joel Pereira z nadzieją na kolejne mecze LE. „Mamy większe szanse na punkty”

Braian Wilma
0
Joel Pereira z nadzieją na kolejne mecze LE. „Mamy większe szanse na punkty”
Liga Europy

Trener Benfiki przyznał się do błędu. „Myślałem już o kolejnym meczu”

Braian Wilma
0
Trener Benfiki przyznał się do błędu. „Myślałem już o kolejnym meczu”

Piłka nożna

Reklama
Liga Europy

Joel Pereira z nadzieją na kolejne mecze LE. „Mamy większe szanse na punkty”

Braian Wilma
0
Joel Pereira z nadzieją na kolejne mecze LE. „Mamy większe szanse na punkty”
Liga Europy

Trener Benfiki przyznał się do błędu. „Myślałem już o kolejnym meczu”

Braian Wilma
0
Trener Benfiki przyznał się do błędu. „Myślałem już o kolejnym meczu”