Reprezentacja Turcji zakończyła swoją przygodę w mistrzostwach świata, zwyciężając w ostatnim meczu grupy D ze Stanami Zjednoczonymi. Chociaż wygrana nic nie zmieniła w kontekście awansu, spotkanie to miało ogromne znaczenie dla selekcjonera. Vincenzo Montella ponadto stwierdził, że piłka nożna jest niesprawiedliwa.
Montella: Wrócimy do Turcji z podniesioną głową
Turcja wygrała 3:2 z USA w Los Angeles, zapewniając sobie zwycięstwo w ósmej minucie doliczonego czasu. Triumf ten ucieszył szczególnie włoskiego szkoleniowca.
– Wrócimy do naszego kraju z podniesioną głową. Pod koniec meczu bardzo się wzruszyłem. To zwycięstwo jest warte tysiąca zwycięstw. W imieniu narodu tureckiego, moich zawodników i prezesa jestem bardzo szczęśliwy – zaczął Montella na konferencji pomeczowej.
– Ostatni tydzień był dla nas wszystkich bardzo trudny. Mieliśmy w składzie wielu piłkarzy, którzy byli wyczerpani mentalnie. Stracić gola i chwilę później podnieść się, to coś, co pokazuje ducha drużyny. Wszyscy zawodnicy pokazali pełnię swoich umiejętności i możliwości. Zagrać w taki sposób, w jaki zagraliśmy z USA, przed tak liczną grupą amerykańskich kibiców… Gdyby nie byli tak silną drużyną, nie byliby w stanie tego dokonać – dodał.
Montella odniósł się również do krytyki ze strony tureckich dziennikarzy i kibiców.
– Wszyscy piłkarze są częścią drużyny narodowej. Każdy z nich nadaje się do gry w wyjściowym składzie. Każdy z nich zasługuje na miejsce w zespole. Moje decyzje dotyczące wyjściowego składu były wyborami taktycznymi. Natychmiast spadła na nas lawina krytyki i wywarto presję na drużynę. Nasz zespół był pod naprawdę dużą presją. Starałem się być dla nich jak psycholog. Drużyna pokazała swoje umiejętności i charakter – stwierdził.
🗣️| Vincenzo Montella : « Je suis très heureux… au nom du peuple turc, au nom de notre effectif. Nous rentrons au pays la tête haute. »
LUNAIRE comme discours… pic.twitter.com/Pvjnhqz6H6
— Joueurs Turcs🇹🇷 (@JoueursTR) June 26, 2026
„Piłka nożna nie zawsze jest sprawiedliwa”
Montella przyznał również, że jego ekipie zabrakło szczęścia.
– Mogliśmy być skuteczniejsi, ale czasem piłka po prostu nie wpada. Taki jest futbol. Nikogo nie chcę obwiniać. W dwóch meczach trafialiśmy w obramowanie bramki. Piłka nożna nie zawsze jest sprawiedliwa, ale musimy to zaakceptować. Nie mieliśmy szczęścia w pierwszych dwóch meczach. Remis w przynajmniej jednym z nich mógłby ułatwić nam sprawę. Chciałem jednak zobaczyć, jak zespół zareaguje w meczu ze Stanami Zjednoczonymi. Oczywiście, jesteśmy rozczarowani, że odpadliśmy, ale mimo to możemy być z siebie dumni – ocenił.
– Nie zawsze mieliśmy idealne warunki. Musieliśmy się na bieżąco adaptować. Gdybyśmy awansowali w listopadzie, byłoby inaczej. Ponieważ dostaliśmy się na mistrzostwa świata pod koniec marca, sytuacja wyglądała inaczej – dodał, narzekając na ograniczony wybór baz.
– To jest doświadczenie i wyciągniemy wnioski. Na kolejny mundial Turcja nie będzie czekać 24 lat. Przyjedziemy zdecydowanie szybciej – zakończył.
Turcja zakończyła zmagania w fazie grupowej z dorobkiem trzech punktów. Poza zwycięstwem 3:2 ze Stanami Zjednoczonymi przegrała 0:2 z Australią i 0:1 z Paragwajem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix