Vincenzo Montella i jego Turcja stali się mundialowym pośmiewiskiem, po tym jak mając wielkie nadzieje na zawojowanie mistrzostw świata zawiedli po całej linii. W dwóch meczach oddali ponad sześćdziesiąt strzałów i nie zdobyli nawet jednego gola. Oba te spotkania zresztą przegrali i już definitywnie żegnają się z turniejem.
Wygląda jednak na to, że włoski selekcjoner ma nad Bosforem silną pozycję. A przynajmniej tak się na dziś wydaje, bowiem zespół wziął w obronę prezes tureckiej federacji (TFF) Ibrahim Haciosmanoglu.
Turcja zawiedziona. Co dalej z Montellą?
– Będziemy stać przy trenerze tej drużyny, będziemy trwać przy jej zawodnikach – deklaruje działacz. – Nigdy nie zastępujemy tych, z którymi idziemy w drodze, tymi, których znajdujemy po drodze – posługuje się enigmatyczną metaforą pan Haciosmanoglu, cytowany przez Turkiye Today.
Zdaniem prezesa Turcy i tak zaliczyli w ostatnim czasie widoczny progres i nadal będą dążyć do wcześniej obranego celu. Działacz wierzy, że sukcesy przyjdą w kolejnych latach, a na pewno tak twierdzi.
Turcja oficjalnie pożegnała się z mundialem już po dwóch meczach. Porażki z Australią (0:2) i Paragwajem (0:1) sprawiają, że podopieczni Montelli na pewno skończą rywalizację w swojej grupie na ostatnim miejscu. Z mistrzostwami pożegnają się meczem ze Stanami Zjednoczonymi 26 czerwca.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix