W piłkarskim świecie wrze po skandalicznej decyzji FIFA, która mocno nagięła swoje przepisy i wykonała duży ukłon w stronę reprezentacji USA, zawieszając przed meczem z Belgią czerwoną kartkę dla Folarina Baloguna. Napastnik Monaco został wykluczony za brutalny faul w spotkaniu 1/16 finału z Bośnią i Hercegowiną.
W normalnych okolicznościach, trzymając się regulaminu, czekałaby go pauza w następnej rundzie. Światowa federacja jednak postąpiła w sposób zadziwiający i stwierdziła, że jeśli Balogun przez najbliższy rok nie popełni podobnego wykroczenia, to będzie grał dalej. Paranoja.
Selekcjoner Norwegów o zawieszonej kartce dla Baloguna: To duży błąd FIFA
Ewidentnie były tu naciski sięgające szczytów polityki, skoro potem za tę decyzję „podziękował” sam Donald Trump.
Selekcjonera Norwegów Stale Solbakkena bezpośrednio ta sprawa nie dotyczy. Po triumfie nad Brazylią został jednak o nią zapytany i nie gryzł się w język.
– Myślę, że to duży błąd FIFA. VAR doszedł do wniosku, że to czerwona kartka i został wyrzucony z boiska. To znaczy, że został zawieszony na jeden mecz. Belgia może być wściekła – stwierdził Solbakken.
– A co z następną czerwoną kartką? Co się wtedy stanie? Czy gdzieś będzie komisja, która zawiesi tę kartkę? – dodał z przekąsem.
– Zła, zła, zła, zła, zła decyzja, która zaszkodzi mundialowi. Współczuję też Stanom Zjednoczonym, bo jeśli wygrają, to zawsze będzie się to za nimi ciągnęło – podsumował Solbakken.
Amerykanie naciskali ws. Baloguna, bo to ich podstawowy napastnik. Na tym turnieju strzelił już dwa gole Paragwajowi, a z Bośnią przed wykluczeniem także zdołał posłać piłkę do siatki rywala. Wcześniej zaliczył asystę w meczu z Australią.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix