Trener o fenomenie Messiego: Brakuje mi słów. Wolał dać szansę kolegom

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

28 czerwca 2026, 12:38 • 2 min czytania 27

Reklama
Trener o fenomenie Messiego: Brakuje mi słów. Wolał dać szansę kolegom

Wiele osób było przekonanych, że Leo Messi rozpocznie mecz Argentyny z Jordanią (3:1) w pierwszym składzie, żeby śrubować rekordy na tym mundialu. A tu niespodzianka – zaczął na ławce, jednak po wejściu na boisko dołożył kolejne trafienie, już swoje szóste na turnieju. Po meczu trener Argentyny, Lionel Scaloni, w pięknych słowach mówił o tym, co najbardziej podziwia u swojego wielkiego piłkarza. 

Reklama

Przed meczem było wiadomo, że Argentyna wygra grupę J, a Jordania zajmie w niej ostatnie miejsce. Mimo to wydawało się, że Scaloni postawi od pierwszej minuty na Leo Messiego, by ten śrubował swój dorobek bramkowy i został królem strzelców turnieju (w wieku 39 lat!). Ale nic z tych rzeczy – Messi rozpoczął mecz na ławce. Pojawił się na murawie w 60. minucie. Ten czas mu jednak wystarczył, by zdobyć bramkę, choć nastąpiło to przy sporym udziale bramkarza rywali.

Trener Argentyny Lionel Scaloni o Leo Messim: Brakuje mi już słów, by o nim mówić

Była 80. minuta, gdy Argentyńczyk, już drugi raz w meczu, podszedł do rzutu wolnego z zamiarem uderzenia na bramkę. Za pierwszym razem uderzył nad poprzeczką. Tym razem sprytny Messi zauważył, że mur reprezentacji Jordanii jest ustawiony dziwnie. A nawet powiedzielibyśmy – nieudolnie. Oddał precyzyjny strzał, a piłka, choć skręcała w środek bramki i została uderzona po ziemi, wpadła do siatki. Bardzo źle zachował się bramkarz, Yazeed Abu Laila, a Messi po trzech meczach grupowych ma na koncie aż sześć bramek w tym turnieju.

Reklama

On mógł dziś powiedzieć, że chce rozegrać całe 90 minut, żeby jeszcze bardziej śrubować swoje liczby. Ale Leo wolał dać szansę kolegom, a samemu myśleć już głównie o tym, co czeka nas później. To mówi o nim więcej niż wszystko inne. Ten człowiek nie przywiązuje aż takiej wagi do liczb, o których teraz mówi się na całym świecie. Widać, czym jest dla niego reprezentacja Argentyny oraz koledzy z zespołu. Brakuje mi już słów, by o nim mówić – zachwycał się Messim po spotkaniu Scaloni.

Fot. Newspix.pl

Reklama
27 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Julian Alvarez nadal nie trenuje. Zgłosił… depresję!

Adrian Mańko
3
Julian Alvarez nadal nie trenuje. Zgłosił… depresję!

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”

Braian Wilma
15
Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”