Korea Południowa kojarzy się fanom piłki nożnej ze ścisłą czołówką w konfederacji azjatyckiej. Problem w tym, że na turnieju w Ameryce Północnej piłkarze z Półwyspu Koreańskiego spisali się poniżej krytyki. Trzy punkty, dwa gole i dopiero dziesiąta lokata pośród ekip walczących o awans z trzecich miejsc w grupie to istny blamaż. Wkrótce dowiemy się, kto zostanie tam nowym selekcjonerem, bo Hong-Myung-bo zrezygnował z posady, zgodnie z wcześniejszą obietnicą.
Selekcjoner zapowiedział odejście. Słowo zostało dotrzymane
Mundial w Ameryce Północnej to dla Korei Południowej wielopoziomowa katastrofa. Pomimo względnie atrakcyjnej grupy, udało się w niej zdobyć Azjatom raptem trzy punkty i strzelić dwa gole – wszystko to już w pierwszym spotkaniu, przeciwko Czechom. Następnie doszło do porażki z Meksykiem i sensacyjnie – blamażu z RPA, choć była to przegrana jednym golem.
Hong Myung-bo ogłosił po turnieju rezygnację z funkcji selekcjonera kadry narodowej. Warto też dodać, że planował to zrobić niezależnie od wyniku na mistrzostwach.
– Bardzo przepraszam koreańską opinię publiczną, która wspierała nasz zespół. Dzisiaj rezygnuję. Podjęcie tej pracy nigdy nie było łatwą decyzją, ale od momentu jej przyjęcia, moim jedynym celem było odpowiedzialne wypełnianie moich obowiązków do samego końca.
Hong Myung-bo Announces Resignation:
„I deeply apologize to the Korean public who supported our team. Today, I am stepping down. Taking this job was never an easy choice, but from the moment I accepted it, my only focus was to fulfill my duties responsibly until the end.” pic.twitter.com/92FE51e6ge
— Korea Football News (@KORFootballNews) June 28, 2026
– Nie mogę powiedzieć, że wszystkie moje decyzje były słuszne, ale przez ostatnie dwa lata standardem przy każdym wyborze była zawsze koreańska piłka nożna (…) Nie jestem tu po to, żeby się usprawiedliwiać, ale żeby wziąć na siebie odpowiedzialność.
– Nie udało mi się dostarczyć wyniku takiego, jakiego oczekiwaliście i całą winę ponoszę ja. Dziękuję zawodnikom, sztabowi i wszystkim, którzy mnie wspierali. Dzisiaj opuszczam moje stanowisko, ale moje serce pozostaje z koreańską piłką nożną. Z całego serca modlę się, aby ta drużyna rozwinęła się i zyskała waszezaufanie i miłość – zakończył były już trener drużyny narodowej.
Piłkarska Korea Południowa w grobowej atmosferze po mundialu
Po przegranej z RPA, która przelała czarę goryczy na turnieju w Ameryce Północnej, wypowiedział się Park Ji-sung. Były zawodnik Manchesteru United stwierdził, że w kontekście MŚ powtarzają się te same błędy od lat i nic się nie zmienia od turnieju w Brazylii w 2014.
Wskazał też na słabe przygotowania, które miały wpływ na równie przeciętne wyniki. Los chciał, że w obydwu przypadkach trenerem był… Hong Myung-bo. W Brazylii zdobył raptem jedno oczko, z Rosją w pierwszej kolejce.
Park Ji-sung on Korean football: „We are repeating mistakes and nothing has changed since the 2014 World Cup. Bad preparation led to bad results. A genie cannot suddenly appear and fix everything so the system must fundamentally change for the long term”pic.twitter.com/t0IcMtARJD
— Korea Football News (@KORFootballNews) June 25, 2026
Niedawny selekcjoner na konferencji prasowej po jednym ze spotkań otrzymał nawet pytanie czy jego piłkarze nie mieli przypadkiem jakiegoś zatrucia pokarmowego, bo to niemożliwe, aby tacy zawodnicy zagrali tak słabo. Jak mówi młodzież – jest wysoko.
Son Heung-min rozpatrywał winę po stronie Korei Południowej, chcąc uciąć wszelkie domysły, że winowajcą słabego wyniku była pogoda. Była gwiazda Tottenhamu powiedziała, że warunki atmosferyczne były takie same dla wszystkich.
Selekcjoner niczym persona non grata
Hong Myung-bo nie miał pojęcia, dlaczego jego podopieczni zagrali tak źle. Nie widział różnicy między tym, co do tej pory, nie potrafił odpowiedzieć przed kamerami, dlaczego tak się stało. Spotkało się to z dużą krytyką.
Choćby z uwagi na wynagrodzenie, jakie otrzymał 12 lat po klęsce w Brazylii (1,4 miliona dolarów rocznie). Federacja (KFA) uzasadniła to tym, że trzeba odpowiednio zapłacić trenerom z własnego rynku i oferować im pensje na poziomie międzynarodowym.
A convenience store owner in Korea put up a sign saying that Hong Myung-bo 🇰🇷 is banned from the shop.
It’s getting bad in the homeland 😂
[H/T: @ksm7405_] pic.twitter.com/br2eGaAU2q
— BibimBallers (@BibimBallers) June 25, 2026
Okazał się to w tym przypadku przepis na katastrofę. Hong Myung-bo zrezygnował z posady po fatalnym mundialu, choć zapowiadał to już bez względu na wynik. Jego umowa pierwotnie wygasa w styczniu 2027 roku, po Pucharze Azji, ale nie widział sensu kontynuowania pracy.
Na witrynie jednego ze sklepów wywieszono wręcz kartkę, że Hong Myung-bo nie ma tam wstępu. Przy okazji konferencji po meczu z RPA, jedna z koreańskich telewizji… zamazała obraz skierowany na selekcjonera. Po mundialowej klęsce, były trener kadry narodowej może poczuć się niczym w 1950 roku w Brazylii bramkarz Moacir Barbosa.
Suite à la défaite choc de la #Corée du Sud 🇰🇷contre l’Afrique du Sud à la Coupe du Monde 2026, la chaîne KBS furieuse du fiasco, le média a été jusqu’à flouter comme un criminel le visage du sélectionneur Hong Myung-bo. pic.twitter.com/dwBYBq8l7G
— AsieNews (@AsiaNews_FR) June 28, 2026
Prezydent Korei Południowej Lee Jae-myung na portalu X napisał między innymi:
– Czuję się nie tylko zaskoczony, ale wręcz absurdalnie zdezorientowany tym nieoczekiwanym wynikiem (…) Jeśli bardziej niż zdolności ceni się swoich, a niekompetentną osobę wybiera się na dowódcę, rezultat jest jasny jak słońce. (…) Bardzo przepraszam za ogromne rozczarowanie, jakie spowodowaliśmy obywatelom tą niedorzeczną sytuacją. Będę szybko promował reformę administracji sportowej, aby takie zdarzenia nigdy się nie powtórzyły.
최휘영 장관님과 관련 공무원 여러분 애쓰셨습니다.
저도 전임 명예 프로축구단장이자 심정적 붉은악마로서 예상밖 결과에 당황을 넘어 황당함을 느낍니다.
결국 인사가 만사임이 다시 한번 증명됐습니다. 능력보다 네편내편을 더 중시해 무능한 사람을 지휘관으로 선발하면 결과는 불보듯… https://t.co/wNwtKlo1qY
— 이재명 (@Jaemyung_Lee) June 28, 2026
Po raz pierwszy od dłuższego czasu odwołano też ceremonię powitalną Koreańczyków w kraju po mundialu. Podobnie z konferencją prasową. Hong Myung-bo zdecydował się bowiem zorganizować ją na miejscu, w Meksyku. Trudno wyobrazić sobie scenariusz, w którym znajdzie on renomowaną pracę po takiej klęsce.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix