Mecz Francji z Irakiem zakończy się z dużym opóźnieniem. Druga połowa została wstrzymana ze względu na coraz gorsze warunki atmosferyczne wokół stadionu w Filadelfii.
Media już od wielu godzin donosiły, że rozegranie tego spotkania może być zagrożone ze względu na niekorzystną pogodę. I niestety obawy te znalazły potwierdzenie w praktyce.
Mecz Francja – Irak przerwany z powodu burzy
Wszystko z powodu nadciągającej burzy i prawdopodobnych wyładowań atmosferycznych o dużej sile. Pierwsza odsłona rozpoczęła się jeszcze w normalnych okolicznościach, ale już w trakcie gry intensywnie się rozpadało. Z czasem zaczęło też coraz mocniej grzmieć, dlatego piłkarze na razie zostali w szatni, a kibice otrzymali polecenie zejścia z trybun i znalezienia schronienia.
🚨🚨| BREAKING: Tonight’s ongoing game between France and Iraq in Philadelphia is 𝐃𝐄𝐋𝐀𝐘𝐄𝐃 due to thunder in the area ⛈️🇺🇸
Severe Weather Protocol has been activated. The players get 15 mins to warm up on the pitch once conditions clear. pic.twitter.com/KR2UrCmihv
— CentreGoals. (@centregoals) June 22, 2026
Po kilku porażeniach piorunem podczas wydarzeń sportowych przepisy w USA są restrykcyjne. Jeśli już 13 kilometrów od stadionu pojawi się choćby jeden błysk, zawody muszą zostać przerwane. Do ich wznowienia może dojść dopiero pół godziny po przejściu burzy, dlatego trzeba się nastawić na znaczące opóźnienie.
Gdy już mecz będzie mógł być kontynuowany, zawodnicy otrzymają kwadrans na rozgrzewkę na murawie.
Do przerwy Francja prowadzi 1:0 po golu Mbappe.
Przerywanie meczów przez pogodę w Ameryce mieliśmy „przećwiczone” rok temu podczas Klubowych Mistrzostw Świata. Do takich przypadków doszło wtedy kilka razy. Czasami przerwa trwała niecałą godzinę, a czasami nawet dwie godziny.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix