Messi: Byłem zły z powodu karnego. Strzał był fatalny

Maciej Piętak

22 czerwca 2026, 23:44 • 3 min czytania 4

Reklama
Messi: Byłem zły z powodu karnego. Strzał był fatalny

Reprezentacja Argentyny pokonała Austrię 2:0 w meczu grupy J, a Leo Messi po raz kolejny został bohaterem Los Albicelestes. W starciu w Dallas zdobył dwie bramki i z dorobkiem 18 trafień został najlepszym strzelcem w historii mistrzostw świata. Po ostatnim gwizdku 38-latek zabrał głos i ocenił spotkanie.

Reklama

Messi: Byłem zły z powodu karnego

Już w pierwszym kwadransie Argentyńczyk mógł wpisać się na listę strzelców. W polu karnym został sfaulowany Lautaro Martinez, a sędzia po wideoweryfikacji podyktował jedenastkę. Do rzutu karnego podszedł właśnie Messi, ale nie trafił nawet w światło bramki.

– Byłem zły z powodu rzutu karnego. Mój strzał był fatalny. Na szczęście udało nam się wrócić do gry i objąć prowadzenie. Miałem karnego, mogłem strzelić więcej goli, ale z drugiej strony mógłbym wtedy nie zdobyć dwóch pozostałych bramek. Może inni by nie strzelili. Nigdy nic nie wiadomo. Jestem zadowolony z drużyny – stwierdził.

Dla Argentyńczyków to drugie zwycięstwo w tegorocznych mistrzostwach świata. Wcześniej udało im się wygrać 3:0 z Algierią. Sześć punktów gwarantuje Argentynie awans do fazy pucharowej. Z grupy udało się wyjść także Niemcom, Stanom Zjednoczonym oraz Meksykowi.

– Jestem bardzo zadowolony z tego zwycięstwa. Było ono bardzo ważne, ciężko wywalczone i daje nam spokój przed tym, co nas czeka. To mistrzostwa świata. Każdy mecz jest trudny i intensywny. Mamy już sześć punktów i awans. Te dwa zwycięstwa były częścią naszego planu, zwłaszcza biorąc pod uwagę przebieg mundialu. Nikt niczego nie daje za darmo – dodał Messi.

Reklama

– Ogólnie jestem zadowolony z gry i zaangażowania drużyny. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo. Trudno było rozgrywać piłkę. Momentami nie wszystko funkcjonowało tak, jak chcieliśmy. Momentami jednak wszystko szło po naszej myśli. Najważniejsze jest to, że awansowaliśmy – ocenił Argentyńczyk.

„Cieszę się każdą chwilą na boisku”

Messi został również zapytany o pobicie rekordu Miroslava Klose.

– Nie pamiętam. Jestem zmęczony. Trzęsę się ze zmęczenia i trudno mi myśleć. Cieszę się tą chwilą i nie mogę się doczekać świętowania z kolegami z drużyny. Wszyscy traktujemy te mecze jak coś wyjątkowego. Cała drużyna tak to odczuwa, podczas turniejów czy meczów towarzyskich. Cieszymy się z rywalizacji, treningów i sprawiania radości ludziom – przyznał Messi.

Jeśli Jordania nie wygra z Algierią, Argentyna będzie miała zapewnione pierwsze miejsce w grupie. Wówczas w 1/16 finału Los Albicelestes zmierzą się z drugą drużyną grupy H (Hiszpania, Republika Zielonego Przylądka, Urugwaj lub Arabia Saudyjska).

Reklama

– Postaramy się utrzymać tę dynamikę i harmonię. Idziemy krok po kroku. To długa i trudna droga. Cieszę się każdą chwilą na boisku. Odnieśliśmy już kilka zwycięstw i będziemy starać się nadal je odnosić. To jednak proces. Musimy się stale przygotowywać, tak jak do każdego meczu. Niezależnie od przeciwnika – zakończył Messi.

W ostatnim spotkaniu fazy grupowej Argentyna zmierzy się z Jordanią.

Fot. Newspix

Reklama
4 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama