Nasi zachodni sąsiedzi wciąż są w szoku po niespodziewanym odpadnięciu z mistrzostw świata. Julian Nagelsmann nie jest już selekcjonerem reprezentacji Niemiec, a zastąpić go ma Juergen Klopp. Były trener Liverpoolu miał już wyrazić gotowość do podjęcia się misji ratowania Die Mannschaft.
Nagelsmann nie podołał
Reprezentacja Niemiec po raz kolejny zawiodła na mistrzostwach świata. W Rosji i w Katarze nie udało się jej wyjść z grupy. Na tegorocznym mundialu wydawało się, że będzie wyraźna poprawa. Udało się zmiażdżyć Curacao (7:1), a także odwrócić losy spotkania z Wybrzeżem Kości Słoniowej (2:1). Pierwszy dzwonek alarmowy pojawił się po przegranym 1:2 starciu z Ekwadorem. Uspokajano jednak, że to nic dziwnego, ponieważ Niemcy już wcześniej zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie, a zespół z Ameryki Południowej walczył o awans.
Ostatecznie naszych zachodnich sąsiadów na turnieju już nie ma. W pierwszym meczu fazy pucharowej przegrali po karnych z Paragwajem. Mimo klęski dotychczasowy selekcjoner Julian Nagelsmann nie zamierzał podawać się do dymisji. Zapowiadał, że nie jest osobą, która ucieka od odpowiedzialności i generalnie się nie podda.
Sytuacja uległa zmianie w czwartek, kiedy to w siedzibie DFB doszło do trzygodzinnego spotkania najważniejszych działaczy w niemieckiej piłce nożnej. Jak podaje Bild, to Bernd Neuendorf, Hans-Joachim Watzke, Rudi Voeller oraz Andreas Rettig mieli nakłonić Nagelsmanna do dobrowolnej rezygnacji ze stanowiska. Były już selekcjoner Die Mannschaft otrzyma z tego tytułu blisko sześć milionów euro.
Klopp zbawi Niemcy?
Najpoważniejszym kandydatem do zastąpienia Nagelsmanna wydaje się Juergen Klopp. 59-letni szkoleniowiec, który opuścił Liverpool w 2024 roku, w ostatnich tygodniach pracował jako ekspert telewizji Magenta TV, w której krytykował młodszego kolegę po fachu m.in. za brak autorytetu w zespole.
Zapytany przez dziennikarzy o szanse na objęcie posady, Klopp odpowiedział dyplomatycznie.
– Rozumiem, że wymienia się moje nazwisko w kontekście tej posady. To jednak nie jest właściwy moment, by o tym rozmawiać – powiedział, po czym podsumował dotychczasowe osiągnięcia niemieckiej reprezentacji. – Mieliśmy jeden cel, jedno marzenie i zostało ono zniszczone. Absolutnie musimy zmienić kilka rzeczy – stwierdził.
Jak podaje niemiecki oddział Sky Sports, Klopp czeka na kontakt ze strony rodzimej federacji. Droga do tego, żeby 59-latek został selekcjonerem, jest jeszcze dość kręta. Od stycznia minionego roku Klopp pełni bowiem funkcję „Head of Global Soccer” w strukturach Red Bulla, a jego umowa obowiązuje aż do 2029 roku.
Niemieckie media podają sprzeczne informacje. Sky donosi, że w kontrakcie zawarto specjalną klauzulę w przypadku oferty ze strony federacji. Bild z kolei uważa, że takiego zapisu nie ma, a szef RB nie będzie chciał rozstawać się z Kloppem. Co więcej, koncern oczekiwałby za niemieckiego szkoleniowca kilku milionów euro.
Niemcy wrócą do gry we wrześniu, w ramach dywizji A Ligi Narodów. Rywalami Die Mannschaft będą Holandia, Grecja oraz Serbia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix