Pochodzi z Polski, grał dla USA. „Liczy się tylko pierwsze miejsce”

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

12 czerwca 2026, 13:51 • 2 min czytania 2

Reklama
Pochodzi z Polski, grał dla USA. „Liczy się tylko pierwsze miejsce”

Urodził się w Chorzowie, ale wyjechał do USA i od 1991 roku był reprezentantem tego kraju. Był o włos od znalezienia się w kadrze na mistrzostwa świata w 1994 roku, a obecny mundial komentuje jako ekspert TVP. Janusz Michallik w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” powiedział o tym, jak Amerykanie podchodzą do turnieju i jak patrzą na szanse swojej ekipy. 

Reklama

Reprezentacja USA, prowadzona przez Mauricio Pochettino, inauguruje turniej w nocy z piątku na sobotę. O 3.00 polskiego czasu rozpocznie spotkanie z Paragwajem i wydaje się, że jest lekkim faworytem. A jak patrzy na to wszystko Michallik?

Janusz Michallik o liderze reprezentacji USA: Zaczął znakomicie, skończył tragicznie

Ludzie z bańki piłkarskiej, która jest dużo większa niż kiedyś, są realistami. Ale zwykły Amerykanin oczekuje od drużyny tylko zwycięstwa. Taka już jest tu mentalność, liczy się tylko pierwsze miejsce. Jeśli w trakcie mistrzostw Stany Zjednoczone będą wygrywać, nagle wszyscy zaczną interesować się piłką nożną, nawet ci, którzy nigdy jej nie oglądali. Osoby, które wręcz nie lubią futbolu — również – tłumaczy Michallik w rozmowie z Grzegorzem Rudynkiem.

Ekspert TVP zwraca jednak uwagę na fakt, że drużyna Pochettino ma kilka problemów i dlatego nie będzie jej łatwo.

Kilku podstawowych zawodników ostatnio gra słabiej i można się o nich martwić. Christian Pulisic sezon w Milanie zaczął znakomicie, skończył tragicznie. Jest jednak umiarkowany optymizm, z grup do 1/16 awansuje przecież osiem drużyn, które zajmą trzecie miejsca – dodaje.

Reklama

Wydaje się, że najmocniejsza w grupie D może okazać się Turcja, dlatego spotkanie z Paragwajem jest dla reprezentacji USA wyjątkowo istotne.

Paragwaj niedawno, w listopadzie, pokonaliśmy 2:1. To taka typowa południowoamerykańska drużyna, która ma świadomość swoich słabości. Więc będzie się broniła, kopała, gryzła, zrobi cokolwiek, by nie przegrać meczu – ocenia Michallik.

Fot. Newspix.pl 

Reklama
2 komentarze
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Messi przemówił po wielkim powrocie Argentyny. „Znów bardzo cierpieliśmy”

Wojciech Piela
10
Messi przemówił po wielkim powrocie Argentyny. „Znów bardzo cierpieliśmy”

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Messi przemówił po wielkim powrocie Argentyny. „Znów bardzo cierpieliśmy”

Wojciech Piela
10
Messi przemówił po wielkim powrocie Argentyny. „Znów bardzo cierpieliśmy”