Przed wielkim finałem mundialu, w którym Hiszpania zmierzy się z Argentyną (niedziela o 21.00 polskiego czasu) wraca temat pracy arbitrów. Od dłuższego czasu niektórzy powielają narrację, że sędziowie zauważalnie pomagają drużynie z Ameryki Południowej. Przed meczem nawiązał do tego hiszpański środkowy obrońca Aymeric Laporte. – Sytuacje były pozostawione bez żadnej reakcji – powiedział.
Wszystko zaczęło się już podczas meczu Argentyna – Algieria (3:0), pierwszego w grupie, kiedy prowadzący spotkanie Szymon Marciniak nie pokazał nawet żółtej kartki Leo Messiemu po jego ostrym wejściu, mimo że wiele osób uważało, że nawet powinien wyrzucić 39-latka z boiska.
W kolejnych meczach też zdarzały się decyzje, które budziły kontrowersje, np. w 1/8 finału z Egiptem (3:2). Choć sędziowie nie popełnili ewidentnego błędu, który wypaczyłby wynik spotkania na korzyść Argentyny, w internecie powstawały kompilacje sytuacji, które miały potwierdzić narrację, że zespół Lionela Scaloniego jest traktowany ulgowo, a w bardziej radykalnej wersji – pchany do obrony tytułu przez sędziów.
Aymeric Laporte o kontrowersyjnych sytuacjach w meczach reprezentacji Argentyny: Pozostawiono je bez żadnych reakcji
Teraz, na spotkaniu z dziennikarzami, głos w tej sprawie zabrał środkowy obrońca Hiszpanów, Aymeric Laporte.
– Widzieliśmy w ich meczach sytuacje, które nas zdziwiły, bo pozostawiono je bez żadnych reakcji. Takie coś nie powinno mieć miejsca, szczególnie na tak wielkiej imprezie, bo może doprowadzić przeciwnika do frustracji. Sędzia musi kontrolować tego typu zachowania i zapobiegać nadużyciom na boisku – powiedział.
Być może jego słowa są przy okazji próbą wywarcia presji na sędziego, by ten od razu karał Argentyńczyków po ich ostrych zagraniach. Wielki finał poprowadzi Słoweniec Slavko Vincić, co budzi duże kontrowersje. Pisaliśmy o nich w tym tekście.
Fot. Newspix.pl