Trener Hiszpanów ciepło o Messim. „Przykład dla młodszych”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

18 lipca 2026, 13:55 • 5 min czytania 0

Reklama
Trener Hiszpanów ciepło o Messim. „Przykład dla młodszych”

Luis de la Fuente pierwszy raz jako trener reprezentacji zmierzy się z Leo Messim. Z kapitanem Albicelestes jego zespół rywalizował jeszcze w czasach gry Argentyńczyka dla rezerw Barcelony. Selekcjoner Hiszpanii opowiedział, jak mała rzecz sprawiła, że Messi i spółka błyskawicznie skarcili jego drużynę. 65-latek stanie też naprzeciw Lionela Scaloniego, którego kilka lat temu nauczał podczas kursu trenerskiego.

Reklama

Miało być marcowe spotkanie w Katarze w ramach Finalissimy, ale z powodu sytuacji na Bliskim Wschodzie zostało odwołane. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. Hiszpania zmierzy się z Argentyną w finale mistrzostw świata. Będzie to pierwsze starcie tych drużyn od ośmiu lat. Na mundialu jak dotąd te reprezentacje spotkały się tylko raz – w 1966 roku w fazie grupowej. Albicelestes wygrali wówczas 2:1. Niedzielna rywalizacja pod Nowym Jorkiem będzie piętnastą w historii między tymi zespołami. Oba mają na koncie po sześć zwycięstw.

– To zaszczyt być w finale i walczyć o zwycięstwo. Przed nami wielki rywal, ale postaramy się cieszyć grą i sięgnąć po puchar. To będzie fantastyczne widowisko z udziałem dwóch superdrużyn pełnych talentu. Postaramy się pokierować grą na swoją korzyść, ale myślę, że obie drużyny podejdą do finału polegając na geniuszu swoich zawodników – powiedział na konferencji prasowej Luis de la Fuente.

Reklama

Mistrz zmierzy się z uczniem

Selekcjoner „La Roja” stwierdził, że nie odczuwa nerwów przed finałem. – Jestem spokojny, bo po prostu chcę cieszyć się tą chwilą. Mamy wielkie szczęście, że możemy czegoś takiego doświadczyć – mówił 65-letni szkoleniowiec. W finale stanie naprzeciw trenera, który w 2017 roku, gdy de la Fuente prowadził reprezentację do lat 19, uczestniczył w organizowanym przez niego w hiszpańskiej federacji kursie.

– Profesor de la Fuente był jednym z nauczycieli w mojej klasie. Luis pomagał wszystkim młodym uczestnikom kursu. To świetny człowiek. Lubię jego sposób wyrażania siebie, postawę i zaangażowanie, które jego piłkarze mu okazują – mówił Lionel Scaloni w „The Athletic”.

Reklama

– Mamy świetne relacje i jesteśmy bardzo podekscytowani tym meczem. Jesteśmy dwoma świetnymi rywalami, darzymy się wzajemnym szacunkiem i podziwem. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego meczu – odpowiedział de la Fuente na pytanie o swoje relacje ze Scalonim.

– Mam wielki podziw dla drużyny, która dwukrotnie zdobyła mistrzostwo Ameryki, mistrzostwo świata i po raz kolejny zagra w finale mundialu. Mam ogromny szacunek dla Argentyny, ponieważ robią coś, czego nikt inny nigdy nie dokonał. W ostatnich meczach udało się jej pokonać przeciwności losu. Również niedawno tego doświadczyliśmy. Myślę, że obie drużyny mają wiele wspólnego, tak jak Lionel i ja. Musimy pozostać wierni naszym przekonaniom i starać się narzucić naszą wolę. Myślę, że to może być bardzo wyrównany mecz – dodał.

Starcie dwóch epok

W czwartek, czyli dwa dni po zwycięstwie nad Francją, w zajęciach nie uczestniczył Lamine Yamal. Na szczęście dla hiszpańskich kibiców skończyło się tylko na strachu. W piątek gwiazdor Barcelony brał już udział w treningu z drużyną. De la Fuente wyjawił, że krótka przerwa skrzydłowego wynikała z faulu Lucasa Digne’a na nim. Lewy obrońca Francuzów sprokurował karnego poprzez kopnięcie Yamala w udo.

– Otrzymał mocny cios podczas rzutu karnego. Czuł lekki dyskomfort i wczoraj woleliśmy, żeby odpoczął. Dzisiaj trenował ze wszystkimi kolegami z drużyny. Wszyscy są dostępni. Lamine musi być sobą, zawodnikiem, którego zawsze znaliśmy, bo ma niesamowity potencjał.

Reklama

Gdyby to był Football Manager, Yamala można byłoby nazwać regenem Lionela Messiego. De la Fuente podczas konferencji poruszył postać Argentyńczyka, który przed laty też obsadzał prawe skrzydło Barcelony. Panowie zresztą tego samego dnia wystąpili na otwartym dla kibiców wydarzeniu z okazji finału mundialu. Przytoczył historię z czasów, kiedy kapitan Albicelestes występował jeszcze w rezerwach Blaugrany.

Trenowałem Sevillę w lidze młodzieżowej i graliśmy przeciwko Barcelonie. Był tam Messi. Powiedzieli mi o nim. Na początku kryliśmy go indywidualnie. W 70. minucie zmieniłem kryjącego go piłkarza i w 15 minut strzelili nam cztery gole. Messi jest jedyny w swoim rodzaju. Przykład dla młodszych, na tym mundialu przeżywa spektakularny czas. Najlepszym sposobem na pomoc mu jest pozwolić mu być sobą.

Reklama

Rodri o Messim: Najlepszy w historii

Ciepło o Messim wypowiedział się też biorący wraz z de la Fuente udział w konferencji Rodri. – Dla mnie jest najlepszym piłkarzem wszech czasów. Potrafił poprowadzić swoją reprezentację ją do zwycięstwa w mistrzostwach świata w Katarze – stwierdził kapitan „La Roja”.

Pomocnik Manchesteru City dodał, że przed mundialem jego zespół postawił sobie za cel wygranie tego mundialu. Uważa, że obrońcy tytułu są najtrudniejszym rywalem, na jakiego Hiszpanie mogli trafić i starcie to będzie dla nich prawdziwą weryfikacją:

Reklama

– Naszym celem przed startem mundialu było jego wygranie. Byliśmy przekonani, że możemy to zrobić. Trafiliśmy na najtrudniejszego przeciwnika, to będzie idealny test, który pokaże, czy jesteśmy w stanie wygrać puchar. Musimy więc większą chęć zwycięstwa niż obawę przed porażką. Jakiś czas temu powiedziałem, że to pokolenie zdobędzie sławę. Wiedzieliśmy, że droga do największego osiągnięcia, jakim jest mistrzostwo świata, jest właśnie taka. Nasze ambicje sięgają dalej. Stoimy przed uczynienieniem tego pokolenia niezapomnianym.

Hiszpania trzeci raz w historii dotarła do strefy medalowej mistrzostw świata, a po raz drugi zagra o złoto. Miano najlepszej drużyny globu może odzyskać po 16 latach. Początek finałowego starcia o godzinie 21 czasu polskiego. Spotkanie poprowadzi Słoweniec Slavko Vincić.

Reklama

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Talent ze Szwecji w Ekstraklasie. Chciał go Lech, zagra w innym klubie [NEWS]

Szymon Janczyk
10
Talent ze Szwecji w Ekstraklasie. Chciał go Lech, zagra w innym klubie [NEWS]

Mundial 2026

Reklama