Od prawie dziewięciu godzin rywale próbują pokonać Unaia Simona na mistrzostwach świata. Nikomu jednak w tym czasie się to nie udało. Hiszpański bramkarz o dwie minuty przebił dotychczasowy rekord, który należał do Waltera Zengi. Włoch w 1990 roku przez 517 minut pozostawał niepokonany. Baskijski golkiper będzie teraz śrubował swój wynik, choć poziom trudności nieco wzrośnie. Jak dotąd żaden rywal nie potrafił poważnie zagrozić hiszpańskiej defensywie. W meczu 1/8 finału przeciwko Portugalii powinien mieć znacznie więcej roboty.
Unai Simon niepokonany od 519 minut w meczach mistrzostw świata
Unai Simon ostatni raz wpuścił bramkę na mundialu w meczu fazy grupowej w Katarze. Miało to miejsce w 51. minucie spotkania z Japonią. W późniejszym meczu 1/8 finału został pokonany przez Marokańczyków dopiero w serii rzutów karnych. Przyjechał więc na tegoroczny mundial z serią 159 minut bez straty gola.
Zachował czyste konto we wszystkich meczach grupowych, a także w spotkaniu 1/16 finału przeciwko Austrii. Oznacza to serię 519 minut bez wpuszczonej bramki. Dotychczasowy rekord świata należał do Waltera Zengi. Podczas rozgrywanego we Włoszech mundialu w 1990 roku bramkarz Interu pierwszego gola wpuścił dopiero w… półfinale z Argentyną. Był niepokonany przez 517 minut.
Czołówka klasyfikacji wygląda dziś następująco:
- 519 minut Unai Simon (Hiszpania 2022-2026)
- 517 minut Walter Zenga (Włochy 1990)
- 501 minut Peter Shilton (Anglia 1982-86)
- 486 minut Sergio Romero (Argentyna 2014)
- 477 minut Iker Casillas (Hiszpania 2010-14)
- 475 minut Sepp Maier (Niemcy 1974-78)
- 460 minut Gianluigi Buffon (Włochy 2006)
- 458 minut Leao (Brazylia 1978)
- 442 minuty Gordon Banks (Anglia 1966)
- 427 minut Oliver Kahn (Niemcy 2002)
- 401 minut Carlos (Brazylia 1986)
Na liście wszech czasów mamy zatem wielkie gwiazdy bramkarskie z dawnych lat, jak Peter Shilton, czy Sepp Maier, nieco mniej sławnych Brazylijczyków, a także kilku wielkich golkiperów XXI wieku z Romero, Casillasem, Buffonem i Kahnem na czele. Wszystkich przebija jednak skromny Bask od dekady stojący na bramce w klubie z Bilbao.

Dotychczas rekord XXI wieku należał do Sergio Romero
Simon będzie teraz miał szansę śrubować rekord do poziomu, który przez wiele lat może okazać się nieosiągalny dla jego następców. Kolejnym rywalem będzie Portugalia, która w końcu może sprawić mu jakiekolwiek trudności. Dotąd jest z tym bowiem bardzo kiepsko.
Czy gdyby w bramce wisiał ręcznik, Hiszpania straciłaby więcej goli?
Republika Zielonego Przylądka oddała zaledwie jeden celny strzał na bramkę Simona. Była to główka Borgesa po rzucie rożnym w doliczonym czasie gry. Piłka odbiła się od ziemi i nie mogła sprawić żadnego problemu. Arabia także tylko raz uderzyła celnie. Autorem był Al-Hamdan uderzający ze znacznej odległości. W obu przypadkach xGOT, czyli trudność, jaką strzał powinien sprawić bramkarzowi wynosiła po 0,13. Wydawało się, że trudniejsze warunki powinien postawić Urugwaj. Nic z tego. Znów jeden strzał celny w wykonaniu Nicolasa de la Cruza, którego trudność wyniosła zaledwie 0,1. Uderzenie zostało oddane z około trzydziestu metrów, ale jako jedyne sprawiło jakąkolwiek trudność Hiszpanowi.
No, ale przecież w meczu fazy pucharowej zaczyna się gra na odpowiednim poziomie i Austriacy z pewnością sprawdzili choć raz golkipera Hiszpanii, prawda? Nic z tego. Nie oddali… ani jednego strzału celnego.
Z tego też powodu, Unai Simon na pół setki sklasyfikowanych bramkarzy zajmuje… dziewiętnaste miejsce pod względem liczby goli, jakim zapobiegł dzięki swoim interwencjom. Zapobiegł łącznie utracie… jednej trzeciej gola. Dla porównania Vozinha zatrzymał uderzenia, po których „powinno” paść 1,4 bramki, a Raul Rangel – aż 1,7 gola.
Hiszpan w rankingu golkiperów na tym mundialu plasowałby się na razie gdzieś w okolicach dziesiątej lokaty. Nie przeszkodziło mu to pobić historycznego rekordu, chyba najbardziej wartościowego na jego pozycji.
Tymczasem prawdziwą nagrodę powinni otrzymać także jego koledzy z drużyny. To bowiem obrońcy Hiszpanii w znacznej mierze przyczynili się do tego, że ich kolega na bramce przez tak długi czas jest praktycznie bezrobotny. Jednak dopiero w meczu 1/8 finału czeka ich prawdziwe wyzwanie. Rafael Leao, Goncalo Ramos, Bruno Fernandes, a przede wszystkim Cristiano Ronaldo, będą chcieli zmyć uśmiech z twarzy niepokonanego Baska.
Dotąd wielki Portugalczyk mierzył się z Simonem cztery razy. Gola udało mu się strzelić tylko raz – w finale ubiegłorocznej Ligi Narodów. Bitwa zapowiada się zatem wyśmienicie. Miejmy nadzieję, że zwiastuje to początek większych emocji w meczach Hiszpanii.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix.pl
