Kluczowa informacja dla Lechii. Lider pomocy zagra z Legią!

Mikołaj Duda

13 maja 2026, 19:39 • 3 min czytania 6

Reklama
Kluczowa informacja dla Lechii. Lider pomocy zagra z Legią!

Wydawało się, że John Carver przed spotkaniem z Legią będzie miał spory problem. W jakże ważnym meczu pod kątem walki o dalszy ligowy byt miało zabraknąć Iwana Żelizki. Ukrainiec w ostatni weekend obejrzał już ósmą żółtą kartkę w tym sezonie, która miała go wykluczyć ze spotkania z zespołem Marka Papszuna. To się jednak nie wydarzy, a to za sprawą decyzji Komisji Ligi.

Reklama

Zdecydowano, że Iwan Żelizko, czyli najlepszy piłkarz po stronie Lechii w ostatnim spotkaniu z Widzewem, nie dopuścił się przewinienia, za które Jarosław Przybył postanowił go upomnieć żółtym kartonikiem. To zresztą nie była jedyna poważna pomyłka tego popołudnia sędziego z Kluczborka.

Lechia w kluczowym meczu jednak ze swoją gwiazdą. Stawką walka o utrzymanie

Dokładnie chodzi o sytuację z pierwszych minut drugiej połowy starcia w Łodzi. W bój posłał się Mariusz Fornalczyk, który po minięciu choćby Bartłomieja Kłudki został zatrzymany właśnie przez Iwana Żelizko. Jarosław Przybył podyktował rzut wolny – po nim niecelne uderzenie oddał Emil Kornvig – a dodatkowo pokazał piłkarzowi Lechii żółtą kartkę. Ten niezrażony napomnieniem, niedługo później kapitalnym uderzeniem strzelił gola honorowego w tym spotkaniu.

Reklama

Arbiter, który ostatnio poprowadził finał Pucharu Polski popełnił podczas meczu przy alei Piłsudskiego popełnił więcej poważnych błędów. Przede wszystkim tuż po rozpoczęciu rywalizacji z boiska powinien wylecieć Carlos Isaac, który brutalnie potraktował Aleksandara Cirkovicia. Hiszpan został jednak oszczędzony i obejrzał tylko żółtą kartkę.

Było blisko, by w końcówce meczu upiekło się także Juljanowi Shehu. Albańczyk początkowo nie został indywidualnie ukarany za swoje ostre wejście, a dodajmy, że na koncie miał już jedno napomnienie. Sędzia zreflektował się po podpowiedzi na ucho od kolegów z wozu VAR i dopiero wtedy wyrzucił piłkarza Widzewa do szatni.

W każdym razie Iwan Żelizko po decyzji Komisji Ligi wciąż ma na koncie siedem żółtych kartek i bez żadnych przeszkód John Carver będzie mógł z niego skorzystać w najbliższym meczu z Legią. Ukrainiec to kluczowy zawodnik dla swojego zespołu, o czym najlepiej świadczy fakt, że praktycznie nie opuszcza boiska. W tym sezonie w 29 występach rozegrał ponad 2600 minut. Dodatkowo strzelił siedem goli oraz zaliczył sześć asyst, co jak na defensywnego pomocnika jest fenomenalnym wynikiem.

Reklama

Lechia na dwie kolejki przed końcem plasuje się na 16. miejscu z 38 punktami. Do pierwszej bezpiecznej lokaty traci jednak tylko jedno oczko, więc przy potencjalnie korzystnym wyniku z Legią powinna wyjść ze strefy spadkowej. Na zakończenie zmagań podopieczni Johna Carvera wybiorą się do Niecieczy, gdzie zmierzą się z już pewną spadku z Ekstraklasy Bruk-Bet Termaliką.

Czytaj więcej o Ekstraklasie na Weszło:

Fot. Newspix
6 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama