Arka dalej się zbroi. Posiłki z Ekstraklasy

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

03 sierpnia 2026, 15:14 • 2 min czytania 4

Reklama
Arka dalej się zbroi. Posiłki z Ekstraklasy

Okej, troszkę ta Ekstraklasa naciągana, ale da się ten tytuł obronić. Natan Dzięgielewski przychodzi bowiem do Arki kończąc swoją przygodę z Górnikiem Zabrze na ośmiu występach na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce. W dodatku rundę rewanżową poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Betclic 1. Lidze, gdzie wywalczył z Wieczystą awans. I teraz wraca na zaplecze.

Reklama

Arka Gdynia pochwaliła się właśnie zakontraktowaniem Natana Dzięgielewskiego. 21-latek zagra w I lidze po krótkiej przerwie na powrót z wypożyczenia do Wieczystej. Górnik nie wiązał z nim wielkich planów na ten sezon, a na północy Polski widać chcą dać mu trochę pola do popisu.

Tak należy działać po spadku. Lechia ma czego zazdrościć Arce

Reklama

Natan Dzięgielewski wypożyczony do Arki Gdynia

16 meczów dla Wieczystej Kraków, cztery gole, trzy asysty. Do bilans rundy wiosennej poprzedniego sezonu w wykonaniu Dzięgielewskiego, który wraca na zaplecze Ekstraklasy w poszukiwaniu regularnej gry. W Zabrzu czekać może go jeszcze przyszłość, bowiem Górnik jedynie go wypożyczył, ale kto wie, czy to nie początek końca mariażu piłkarza z Zabrzem.

Wcześniej Dzięgielewski z powodzeniem radził sobie w Tychach. W sezonie 2024/25 zapracował na transfer do ekstraklasowego zespołu, ale Górnik nie dał mu zbyt wielu szans w pierwszym zespole. W sumie piłkarz nie uzbierał nawet 90 minut na boisku w barwach Zabrzan.

Fot. Newspix

Reklama
4 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama