Leśnodorski o Sebastianie Szymańskim: „Wydawało mi się, że będzie polskim Kante”

Kacper Korpak

27 sierpnia 2026, 08:10 • 3 min czytania 16

Reklama
Leśnodorski o Sebastianie Szymańskim: „Wydawało mi się, że będzie polskim Kante”

Bogusław Leśnodorski na kanale WeszłoTV odniósł się do dwóch reprezentantów Polski. Skomentował sytuację nowego zawodnika Juventusu FC, Kamila Grabary, a także formę Sebastiana Szymańskiego, którego często podziwiał z bliska, gdy był jeszcze właścicielem Legii Warszawa. W przeszłości twierdził nawet, że Szymański może zostać polską wersją… N’golo Kante.

Reklama

Leśnodorski o Szymańskim: „Polski N’golo Kante”

Były prezes Legii Warszawa zaskoczył odnośnie Sebastiana Szymańskiego. Powiedział, że w przeszłości uważał, że reprezentant Polski może zostać podobnym zawodnikiem jak N’Golo Kante. Według niego Szymański ma ogromne predyspozycje do tego, aby grać niczym francuski pomocnik. Twierdzi też, że gracz Stade Rennais najlepiej wyglądał w meczach, gdy miał na sobie dużą odpowiedzialność.

– Nie mam przekonania, że jego transfer do Rennes jest krokiem naprzód. To, że on umie oddać strzał czy prosto kopnąć piłkę to było wiadome. Mi się kiedyś wydawało przy jego predyspozycjach, zaangażowaniu, dobrym czytaniu gry, że on będzie takim polskim N’Golo Kante, który dodatkowo będzie potrafił zaskoczyć strzałem z dystansu czy asystą. Wydaje mi się, że on nie ma szczęścia do trenerów. Dziś te klasyczne „6” z „10” się pomieszały. Dawniej były w futbolu specjalizacje typowego defensywnego i ofensywnego pomocnika – analizował Leśnodorski.

– Jak dostał w reprezentacji Polski więcej zadań, to były jego najlepsze spotkania. Jak na niego spada duża odpowiedzialność, to na boisku potrafi być najlepszą wersją samego siebie. Jeśli trafi na drużynę, gdzie będzie miał dużą odpowiedzialność na sobie zarówno za działania defensywne i ofensywne, to będzie piłkarzem, który regularnie będzie wybierany MVP meczu. Jest bardzo odpowiedzialny i ma predyspozycje, żeby przez 90 minut pracować na boisku na pełnych obrotach. Jakbym był prezesem polskiego klubu, to moim marzeniem byłby właśnie Sebek Szymański – dodaje.

Reklama

Grabara w Juventusie? „To będzie jego miejsce na dłużej”

Leśnodorski skomentował także transfer Kamila Grabary do Juventusu. Samego bramkarza ocenia on jako „kolorowego piłkarza”, ale jasno podkreśla, że ten epitet ma pozytywny wydźwięk. Dodatkowo twierdzi, że jeśli Grabara zostanie podstawowym bramkarzem Starej Damy, to Turyn może zostać jego miejscem na dłużej.

– On był na początku młodym, dziwnym gościem. Jak się o nim słyszało, to jak strzelał samobóje albo gdy się potknął. Jednak poważne kluby stawiały na niego i stopniowo piął się po szczeblach piłkarskiej kariery. Ma w sobie element szaleństwa, który nie wiem jakbym zniósł, gdybym był trenerem. Nigdy nie wiesz, co on odpali, być może dlatego darzę go sympatią. Gość nie ma jakichś spektakularnych warunków, które go wyróżniają. Nie jest bardzo wysoki, ani nie ma wielkich predyspozycji – mówi o warunkach Grabary Leśnodorski.

– Juventus nie decyduje się jednak na byle jakie transfery. Bardzo mu kibicuję. Jest kolorowym piłkarzem, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wydaje mi się, że szybko zostanie bramkarzem numer jeden i to będzie jego miejsce na dłużej – prognozuje.

Reklama

Fot. Newspix

Reklama
16 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ligue 1

Reklama
Ligue 1

Mistrz świata nie wytrzymał ws. zamieszek we Francji. „Wracajcie tam, skąd przyszliście!”

Maciej Bartkowiak
35
Mistrz świata nie wytrzymał ws. zamieszek we Francji. „Wracajcie tam, skąd przyszliście!”