Kapitan Napoli potwierdza. „Grałem kilka miesięcy z urazem”

Marcin Ziółkowski

04 lutego 2026, 22:47 • 3 min czytania 1

Reklama
Kapitan Napoli potwierdza. „Grałem kilka miesięcy z urazem”

O wpływie jaki ma na drużynę SSC Napoli Giovanni Di Lorenzo nie trzeba głośno mówić. Kapitan zespołu to istotna część układanki kolejnych trenerów pracujących w regionie Kampanii. Boczny obrońca nie tylko jest liderem szatni, ale także świetnie naoliwioną maszyną. 32-latek ma iście końskie zdrowie i rzadko kiedy opuszcza spotkania. Nadszedł jednak wyjątek potwierdzający regułę, bo nie zobaczymy go przez pewien czas na murawie. Piłkarz Napoli wyjawił też, że od miesięcy grał z urazem.

Reklama

Ostatnie miesiące to gra z kontuzją. Wielkie poświęcenie kapitana mistrzów Włoch

Giovanni Di Lorenzo w spotkaniu z Fiorentiną rozegranym 31 stycznia doznał kontuzji. Został on zniesiony z murawy na noszach, a jego występ potrwał raptem pół godziny. Wiemy już, że nie zagra w barażach o udział w MŚ. Kapitan Napoli ma wrócić do gry na końcowy etap walki o mistrzostwo Włoch.

Na Instagramie, piłkarz przyznał, że grał z kontuzją stopy od sześciu miesięcy. Przyszedł jednak czas, że organizm powiedział „dość”. Dalsze występy nie były możliwe.

– Po strasznym ruchu kolana myślałem, że to najgorsze. Późniejsze badania wykazały poważny uraz, ale na szczęście więzadło krzyżowe wytrzymało. Nie wszyscy o tym wiedzą, ale od sześciu miesięcy grałem z problemem stopy, który wymagał operacji. Nie chcąc jednak opuszczać drużyny w trudnym okresie, postanowiłem grać pomimo tego, pogarszając tylko sytuację.

Reklama

Sytuacja i ból stały się dla mnie nie do zniesienia i w związku z koniecznością zatrzymania ruchu kolana podjęliśmy decyzję o operacji stopy. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby wrócić jak najszybciej, by nadal bronić barw naszej ukochanej koszulki – zakończył kapitan SSC Napoli.

Piłkarz jest już po operacji. Jak zasugerował w Radiu Kiss Kiss Ottavio Catani, a więc lekarz, który operował kapitana drużyny Antonio Conte – wróci on do gry za 50 dni, czyli w kwietniu.

Włosi a sprawa kwalifikacji na mundial

Ostatni mecz fazy pucharowej MŚ jaki rozegrali reprezentanci Włoch to pamiętny finał w Berlinie w lipcu 2006 roku. Na mundialach przedstawicieli z Półwyspu Apenińskiego brakuje jednak od blisko 12 lat. W ojczyźnie Dantego nawet nie przechodzi kibicom przez myśl, aby na imprezie w Ameryce Północnej mogło ich ponownie zabraknąć.

Reklama

W barażach Di Lorenzo nie zobaczymy, ale jego kolegów już tak. W pierwszym barażowym starciu, które odbędzie się 26 marca, Włosi pod wodzą Gennaro Gattuso podejmą u siebie Irlandię Północną. W finale – w ich ścieżce czekać będzie zwycięzca starcia pomiędzy Bośnią i Hercegowiną a Walią. Kto wie, może w ramach zastępstwa za kapitana Napoli zobaczymy debiutanta. Marco Palestra jest jedną z rewelacji tego sezonu w Serie A.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

FC Barcelona rozgromiła Elche. Świetny debiut nowych gwiazd

Braian Wilma
0
FC Barcelona rozgromiła Elche. Świetny debiut nowych gwiazd

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”

Braian Wilma
15
Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”