Przed nami najbardziej rozbudowany mundial w historii, pierwszy z udziałem aż 48 zespołów. Jednak Gianni Infantino nie zdejmuje nogi z gazu. Celem FIFA jest bowiem kolejne rozszerzenie piłkarskich mistrzostw świata, tym razem do 66 uczestników.
O zamiarach kierownictwa światowej federacji informuje hiszpański „AS”.
Mundial znowu zostanie rozszerzony? FIFA rozważa ten pomysł
Od dłuższego czasu spekuluje się, iż Infantino chciałby dalszych rozszerzeń mundialu. Wprawdzie już zmiana formatu z 32 na 48-zespołowy budziła pewne kontrowersje, ale prezes FIFA jest przekonany, że był to krok we właściwym kierunku. Tego rodzaju posunięcia pozwalają też Infantino w budowaniu poparcia i popularności w Afryce, Azji (zwłaszcza na Bliskim Wschodzie) czy Ameryce Środkowej. Nosem kręcą przede wszystkim Europejczycy.
Z doniesień hiszpańskich dziennikarzy wynika, że ewentualny sukces 48-drużynowego turnieju może być ostatecznym bodźcem, który przekona Infantino, że warto posunąć się jeszcze dalej. I wówczas FIFA zacznie wdrażać w życie plan przeprowadzenia mistrzostw w 2030 roku w formacie 66-zespołowym.
Miałoby to być uzasadniane między innymi nadzwyczajną otoczką imprezy, rozegranej w setną rocznicę pierwszego mundialu w historii. FIFA już zdążyła w związku z tym namieszać, bo przecież podstawowymi gospodarzami turnieju będą Hiszpanie, Portugalczycy i Marokańczycy, ale zaplanowano również rozegranie wyjątkowych, „jubileuszowych” spotkań na terenie Argentyny, Paragwaju i Urugwaju. Będzie to zatem mundial de facto międzykontynentalny.
„AS” podkreśla, że żadne decyzje w tej materii jeszcze nie zapadły, ale 66-zespołowy mundial to nie jest żadna oderwana od rzeczywistości koncepcja, tylko realnie rozważany przez FIFA pomysł, który jak najbardziej może zostać wcielony w życie już w 2030 roku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl