Jeśli jeszcze nie wiecie, kto to Iwo Baraniewski, to lepiej szybko nadróbcie zaległości. W marcu zdemolował przeciwnika na gali UFC w Londynie w 28 sekund. Tym razem w Las Vegas zeszło mu z tym trochę dłużej, ale 85 sekund wystarczyło, żeby potężnie poobijać Juniora Tafę.
85 sekund walki i 100 tysięcy bonusu
Najpierw jeden porządny kopniak, później drugi, który spowodował, że aż Junior Tafa upadł. Później – będąc w parterze – został zasypany lawiną ciosów i sędzia był zmuszony tę walkę przerwać. Trwała ona raptem 85 sekund. Wystarczyła więc jedna runda. Znowu. To był szybki techniczny nokaut podczas gali UFC Fight Night 278 w Las Vegas.
ZNÓW TO ZROBIŁ 🔥💥
Iwo Baraniewski pokonał Juniora Tafę przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie na gali w Las Vegas ✅
Dla Polaka to trzecia wygrana w UFC i zarazem kolejna odniesiona przed czasem. pic.twitter.com/cpcInM4wyv
— Polsat Sport (@polsatsport) June 7, 2026
– Jestem zadowolony z powodu kolejnej wygranej w pierwszej rundzie. Dziewięć wygranych z rzędu – jestem bardzo szczęśliwy. Wiedziałem, że Junior ma ciężkie ręce, więc musiałem w każdej chwili uważać. Jednym z planów było używanie halfkicka, bo to naprawdę moja mocna broń. Myślę, że w przyszłości będą to już dłuższe walki. Teraz jestem zadowolony, bo zgarnąłem kolejny bonus. To kolejna moja motywacja, żeby stać się najlepszym i zrobię wszystko, żeby dostać się na szczyt – mówił świeżo po walce.
Najlepsze jest to, że Polak jest kojarzony z bycia „mistrzem bonusów”. UFC wręczyło mu takowy bonus za występ wieczoru. W marcu także go zgarnął po szybkim nokaucie. Dostał też dodatkowo 50 koła w swoim pierwszym występie w UFC (jeszcze wtedy sumy były mniejsze). W styczniu tego roku największa federacja MMA na świecie ogłosiła podwojenie bonusów i premie za kończenie walki przed czasem. Ma to dodatkowo zachęcić zawodników do walczenia w efektownym stylu. Baraniewskiego ewidentnie zachęca.
250 tysięcy dolarów bonusów – tyle „dodatków” w 3 swoich walkach zarobił Iwo Baraniewski. Wydaje mi się, że to absolutnie kluczowy moment dla całego naszego rynku – zawodnicy widząc, ile realnie można „dorobić” sobie za widowiskowość zdecydowanie częściej będą wybierać opcję z…
— Jakub Borowicz (@BorowiczJakub) June 7, 2026
Baraniewski to fenomen. To kolejny nokaut
Start Polaka jest piorunujący, bo zapisał na swoje konto trzecie zwycięstwo. Ba, trzeci raz został doceniony za występ wieczoru! Wcześniej prawym sierpowym znokautował Ibo Islana. W marcu jego zwycięstwo było jeszcze bardziej piorunujące. Zaczaił się na Austena Lane’a (mającego przed walką bilans 13-7), walnął go mocnym prawym, a potem dobił w parterze. Nie trwało to nawet 30 sekund. A rywal miał dużo, dużo lepsze warunki fizyczne.
ZROBIŁ TO! 🔝
Iwo Baraniewski potrzebował zaledwie 28 sekund, by rozstrzygnąć walkę z Austenem Lane’em na swoją korzyść 🤯#UFC pic.twitter.com/QJvonHhFcX
— Polsat Sport (@polsatsport) March 21, 2026
Baraniewski jest jak dotąd w MMA niepokonany. Może pochwalić się bilansem 9-0. Zaczynał swoją przygodę na galach Babilon, jedną walkę stoczył też na Contender Series. Pokonał wówczas Mahameda Aly’ego, co dało mu przepustkę do UFC. W krótkim odstępie czasu ma na koncie kilka spektakularnych nokautów. Nawet już w najbardziej prestiżowej federacji na świecie nie przestaje wszystkich zachwycać.
Fot. Newspix