Nie tak Gennaro Gattuso wyobrażał sobie powrót do piłki klubowej. W debiucie na ławce Lazio jego zespół przegrał z drugoligowcem i już w pierwszej rundzie odpadł z Pucharu Włoch. A przecież w poprzednim sezonie Biancocelesti dotarli do finału tych rozgrywek. Po klęsce z Mantovą były selekcjoner Italii mówił o „prawdziwym ciosie w twarz”. Dodał jednak, że nie można się nad nią długo użalać.
Gattuso wrócił do piłki klubowej
Pierwszy raz od 20 lat Lazio spędzi drugi sezon z rzędu poza europejskimi pucharami. Minione rozgrywki Serie A Biancocelesti skończyli na dziewiątym miejscu, co było ich najgorszym wynikiem od sezonu 2013/14 (wtedy też dziewiąte miejsce). W poprzednim sezonie na arenę międzynarodową mogli dostać się bocznymi drzwiami, lecz w finale Coppa Italia ulegli Interowi 0:2. Był to jeden z ostatnich meczów Lazio pod wodzą Maurizio Sarriego. Tuż po zakończeniu sezonu za porozumieniem stron rozwiązano kontrakt z 67-letnim szkoleniowcem.
Inter wykorzystuje błędy Lazio! Lautaro Martinez takich sytuacji nie marnuje 💥
📺 Polsat Sport 1 | Polsat Sport Premium 1 | Polsat Box Go pic.twitter.com/egB3uM0TAe
— Polsat Sport (@polsatsport) May 13, 2026
Stołeczny zespół przejął po nim Gennaro Gattuso. Po roku przerwy legenda włoskiego futbolu wróciła do piłki klubowej. Po przedwczesnym rozstaniu z Hajdukiem Split objął funkcję selekcjonera reprezentacji Italii. Podał się jednak do dymisji już po ośmiu meczach. Był to efekt kolejnej klęski w barażach o mundial – Włosi polegli w nich trzeci raz z rzędu. Tym razem nie dali rady Bośni i Hercegowinie. Dwa miesiące po opuszczeniu kadry Gattuso podpisał dwuletnią umowę z rzymskim klubem. Według włoskich mediów za rok pracy ma zarobić 1,5 mln euro.
Jako że Lazio poprzedni sezon Serie A zakończyło poza TOP8, tegoroczną kampanię w Pucharze Włoch zaczęło nie od 1/8, a już od 1/32 finału. Rywalem Biancocelestich była drugoligowa Mantova, która zeszły sezon skończyła tuż za barażami o awans do elity. Pierwszy raz od stycznia 2020 roku Lazio przyszło się mierzyć w Coppa Italia z drużyną z drugiego poziomu rozgrywkowego. Wówczas w 1/8 spotkało się z Cremonese i rozbiło je 4:0. W przypadku wygranej w 1/16 finału zagrałoby z wygranym pary Lecce – Palermo, a gdyby przeszło i tę rundę, w 1/8 spotkałoby się z Bolonią.
The Coppa Italia bracket has been drawn up for the 2026-27 season, with the possibility we could get an Inter vs. Milan derby in the semi-finals.#CoppaItalia #SerieA #Calcio #CoppaItaliaFrecciarossa pic.twitter.com/3B3Y3WuJYw
— Football Italia (@footballitalia) June 24, 2026
Zaczął od kompromitacji
To jednak Mantovę na początku września czeka dodatkowy mecz. Drugoligowiec sprawił sensację, wygrywając 2:0. I to na Stadio Olimpico. Gdyby ktoś odpalił ten mecz bez znajomości kontekstu, mógłby pomyśleć, że to jakaś powtórka spotkania z czasu pandemii. Trybuny świeciły bowiem pustkami. Oficjalna frekwencja wyniosła raptem sześć tysięcy osób, z czego około ⅓ stanowili kibice gości. Tak niska liczba widzów spowodowana była trwającym już od stycznia tego roku protestem fanów Lazio przeciwko właścicielowi klubu, Claudio Lotito.
– To cios. Wychodzę [do mediów], bo tak należy, ale potem zamknę się i pójdę dalej. Biorę za to odpowiedzialność. Wiedzieliśmy, że mamy dużo pracy do wykonania. Teraz boli, musimy przeprosić, ale idziemy naprzód. Mamy wiele aspektów do poprawy. Łatwo powiedzieć, że brakuje tego, czy innego zawodnika. Dzisiaj nie mówimy jednak o rynku transferowym. Mówimy o zawodnikach, którzy zagrali. Trzeba wziąć odpowiedzialność, potem zobaczymy, co się wydarzy w nadchodzących dniach – mówił Gattuso po meczu na antenie Mediaset.
🚨🇮🇹 DEU RUIM PRA LAZIO!
O Mantova CALOU a torcida e abriu o placar aos 75 minutos! Francesco Ruocco marcou o gol que, neste momento, vai ELIMINANDO A LAZIO DA COPA DA ITÁLIA! 😳🔥
E tem contexto pesado: esse é o primeiro jogo de Gennaro Gattuso no comando da Lazio, depois de… pic.twitter.com/OVNZRNmYKt
— SportyNet (@SportyNetBrasil) August 16, 2026
– W pierwszej połowie graliśmy na pół gwizdka, potem strzelili nam gola, a my daliśmy im przestrzeń. Wolę już, gdy piłkarze marnują swoje szanse, ale przynajmniej dobrze sobie radzą z ich tworzeniem. Doskonale wiemy, że musimy trzymać się razem i pracować, powtarzam to od pierwszego dnia. Tylko pracą możemy wyjść z tej sytuacji. Piłkarze pracują dobrze, chcą pracować . Bardzo się zmieniliśmy, chcemy robić coś innego. Trudno jest wdrożyć wszystkie koncepcje w 40 dni. Dzisiejszy wieczór to gorzka pigułka, prawdziwy cios w twarz. Miejmy nadzieję, że będziemy pracować spokojnie, to normalne, że na zewnątrz panuje niezadowolenie – dodał 48-latek.
Lazio od wyjazdu do Bolonii rozpocznie zmagania w nowym sezonie Serie A. Z drużyną Domenico Tedesco zmierzy się w poniedziałek 24 sierpnia o 18:30. Pierwszym domowym rywalem Biancocelestich będzie natomiast Genoa. To właśnie przy okazji poprzedniego meczu z prowadzoną przez legendę Romy, Daniele De Rossiego, drużyną rozpoczął się trwający do dziś protest rzymskich tifosich.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix