Infantino zakpił z Włochów. Mundial na 208 drużyn? Może wtedy awansują

Jan Broda

Autor:Jan Broda

12 czerwca 2026, 23:50 • 3 min czytania 1

Reklama
Infantino zakpił z Włochów. Mundial na 208 drużyn? Może wtedy awansują

Gianni Infantino wynalazł genialny sposób, który sprawi, że Włosi na pewno zakwalifikują wreszcie na mistrzostwa świata. Problem w tym, że na Półwyspie Apenińskim pomysł prezydenta FIFA spotkał się z falą… oburzenia. 

Reklama

Choć FIFA powiększyła format mistrzostw świata z 36 do 48 drużyn, to i tak nie wystarczyło, by reprezentacja Włoch w końcu zakwalifikowała się na mundial. Squadra Azzurra po raz ostatni w finałach MŚ wystąpiła w 2014 roku, po czym trzykrotnie skompromitowała się w barażach – najpierw ze Szwecją, potem z Macedonią Północną, a ostatnio Bośnią i Hercegowiną.

Porażka z Bośniakami okazała się wyjątkowo bolesna. Do dymisji podały się wszystkie najważniejsze jednostki z punktu widzenia funkcjonowania kadry, w tym Gennaro Gattuso, Gianluigi Buffon oraz Gabriele Gavrila, czyli kolejno selekcjoner, koordynator i prezes federacji. Włoski rząd z kolei zapowiedział głęboką reformę całego systemu piłkarskiego w kraju.

Podczas gdy na Półwyspie Apenińskim bezskutecznie szukają rozwiązania, jak uczynić calcio z powrotem wielkie, w sukurs przyszedł sam Gianni Infantino. Prezydent FIFA wynalazł genialny sposób, który sprawi, że Włosi na pewno zakwalifikują się wreszcie na mistrzostwa świata.

[ZOBACZ, JAK!]

Reklama

Infantino zakpił z Włochów: „Zrobimy mundial na 208 drużyn”

Już oceniliśmy możliwość rozszerzenia turnieju do 64 drużyn, aby zaangażować jeszcze większą część świata. Ta sprawa została przedłożona Radzie FIFA, ale w międzyczasie cieszmy się tą pierwszą edycją z 48 zespołami. Może Włochy zdołałyby awansować przy 64 drużynach, a jeśli nie, to moglibyśmy dojść nawet do 208 reprezentacji, żeby mieć absolutną pewność, że wezmą udział – ironizował Infantino w rozmowie z brazylijską stacją CazeTV.

Włosi, którzy wciąż nie mogą przetrawić marcowej katastrofy w Zenicy, poczuli się głęboko dotknięci i upokorzeni. Na barykady natychmiast wyskoczyli tamtejsi politycy, bo przecież nic tak nie poprawia słupków poparcia w trudnych chwilach jak obrona narodowego honoru. Głos zabrał poseł Ruchu Pięciu Gwiazd Gaetano Amato, który z pełną powagą i śmiertelnym oburzeniem zaatakował Infantino na łamach mediów:

Reklama

Czy Gianni Infantino uważa, że to zabawne, iż Włochy nie awansowały na mistrzostwa świata? Powinien pamiętać, że nie wypowiada się jako kibic przy barze, ale jako prezydent FIFA. To funkcja, którą piastuje również dzięki wsparciu włoskiej federacji i która powinna nieść ze sobą wyważenie oraz szacunek. Nikt nie wstydzi się upadku reprezentacji i obecnej katastrofy, w jakiej znalazł się włoski futbol, bardziej niż my. Nie potrzebujemy jego tanich żartów, by to dostrzec. Szydzenie z Włoch to umniejszanie nam, zwłaszcza ze strony kogoś, kto powinien reprezentować futbol na całym świecie! – grzmiał Amato.

Fot. Newspix

1 komentarz
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama