Trener Radomiaka – Rafał Grzyb – nie krył po meczu w Poznaniu, że nie mógł sobie wyobrazić lepszego początku. Zespół z Radomia już w pierwszych sekundach spotkania strzelił gola. Dalsze losy meczu nie potoczyły się po myśli Zielonych, a ostatecznie w Poznaniu zebrali spore lanie. Szkoleniowiec nie owijał więc w bawełnę i zaznaczył, że jego zespół zasłużenie przegrał i musi poprawić naprawdę wiele aspektów w swojej grze. Pytanie, czy to właśnie on pomoże w tym przedsięwzięciu. Coraz więcej mówi się bowiem, że nowym trenerem Radomiaka zostanie John Carver.
Grzyb: „Nie mogliśmy sobie wymarzyć lepszego początku”
Rafał Grzyb po przegranym starciu z Lechem (1:5) odpowiedział na pytania dziennikarzy. Podkreślił, że start spotkania był wręcz wymarzony dla jego drużyny, ale błędy jakie popełnili później zupełnie przekreśliły ich szanse, na zdobycie jakichkolwiek punktów w Poznaniu.
– Jeśli chodzi o mecz, to lepszego początku nie mogliśmy sobie wyobrazić. Potem zbyt szybko i zbyt łatwo straciliśmy dwie bramki. To nie może się tak prędko wydarzyć. Popełnione błędy pozwoliły się Lechowi rozpędzić, a wiemy, że jeśli dasz im taką możliwość, to oni z tego skorzystają. My przyjmujemy gorycz wysokiej porażki, ale trzeba przyznać, że po prostu na nią zasłużyliśmy.
Ponadto podkreślił, że największym problemem Radomiaka było utrzymanie się przy piłce. Znając klasę rywala, Grzyb wiedział, jak takie kłopoty się zakończą.
– Plan rozpoczął się bardzo dobrze. Chcieliśmy wyjść bardzo wysoko na Lecha. W tych pierwszych momentach udało nam się to zrobić. Oczywiście przestrzenie, które zrobiły się na boisku, Lech zaczął świetnie wykorzystywać. Mamy ogromny problem z utrzymaniem się przy piłce. To był nasz największy problem, bo po każdej stracie, otwierała się droga dla Lecha do zdobycia bramki.
Postanowienie poprawy i przyszłościowe plany
Grzyb zapowiedział również, że jego zespół najbliższą przerwę spędzi nad pracą nad elementami, które w ostatnim czasie zdecydowanie zawodzą w Radomiu.
– Na pewno zabrakło szczelnej obrony. Skoro tracimy aż pięć goli, to skądś to się musiało wziąć. Błędy indywidualne, błędy w ustawieniu formacji. Jest wiele rzeczy do poprawy i na pewno będziemy pracować nad tym, żeby to co dzisiaj nie funkcjonowało, funkcjonowało zdecydowanie lepiej w najbliższych spotkaniach.
Problemem może się jednak okazać brak odpowiedniej ilości piłkarzy. Duża liczba zawodników Radomiaka wyjeżdża bowiem na zgrupowania kadr narodowych. Mimo to klub ma ambitne plany i ustalił, że rozegra w tym czasie gry kontrolne, które pozwolą utrzymać zawodników w rytmie meczowym.
– Biorąc pod uwagę, to jak wyglądały nasze ostatnie wyniki, ta przerwa zdecydowanie się przyda. Część naszych zawodników wyjeżdża na zgrupowanie swoich kadr narodowych, część zawodników będzie miała okazję zagrania w drużynie rezerw, a reszta będzie trenowała. Co prawda w mniejszych grupach, ale będziemy musieli doskonalić te aspekty, których nam brakuje. Mamy też zaplanowane gry kontrolne. One będą elementem podtrzymującym rytm meczowy, żeby nie wypaść z obiegu.
Wielki powrót Carvera?
Według informacji Weszło, coraz bliżej powrotu do Ekstraklasy jest John Carver. Szkoleniowiec, który trenował w poprzednim sezonie Lechię Gdańsk ma objąć stery właśnie w Radomiaku. To nie musi jednak oznaczać odejścia z klubu Rafała Grzyba.
🚨 Rafał Grzyb przed przerwą na kadrę miał pokazać, że warto na niego postawić. Po Piaście w klubie nie było zadowolenia, po Lechu każdy inny scenariusz niż zmiana trenera będzie szokiem.
Rozmawiano z agentem Johna Carvera, otwarty też rynek w Portugalii.https://t.co/9Aagc9NEGB
— Szymon Janczyk (@sz_janczyk) September 20, 2026
Fot. Newspix