Wszystko wskazuje na to, że bardzo krótko potrwa przygoda tymczasowego trenera Radomiaka w nowej roli. Rafał Grzyb dostał szansę w miejsce Tomasza Kaczmarka, ale dwa mecze przed przerwą na kadrę miały pomóc w ocenie, czy będzie to sytuacja przejściowa, czy stała. Po porażce w Poznaniu odpowiedź nasuwa się sama.
Przy czym, trzeba zaznaczyć, to nie wynik determinuje ocenę pracy trenera Rafała Grzyba. Porażki w Poznaniu można było się spodziewać, kluczowe było to, jak Radomiak zaprezentuje się w takim meczu. Goście wypadli wprost fatalnie – mimo szybko strzelonego gola nie stanowili żadnej przeszkody dla Lecha Poznań.
Ekstraklasa. Radomiak znowu zmieni trenera?
Jeśli więc po pierwszym meczu z Piastem Gliwice działacze w Radomiu kręcili nosami – bo kręcili, chociaż trudno to zrozumieć, bo Radomiak wygenerował wyższe xG, stworzył sporo szans i był po prostu wybitnie nieskuteczny, co zaważyło na wyniku – to tym bardziej po wyjeździe do Poznania nie mogą być zadowoleni z formy zespołu. Ustalenia od początku były takie, że trener Rafał Grzyb dostanie szansę, jeśli zespół wypadnie na tyle przekonująco, że nie będzie wątpliwości, iż z tym człowiekiem za kierownicą powalczy o utrzymanie. W przypadku problemów Radomiak miał rozglądać się za następcą – i trener podobno był tego świadomy.
Faworytem działaczy Radomiaka jest John Carver, były trener Lechii Gdańsk. Piotr Koźmiński informował o spotkaniu ze szkoleniowcem w Warszawie, choć z ustaleń Weszło wynika, że było nieco inaczej – to agent piłkarza rozmawiał z przedstawicielami Radomiaka. Carver bardzo mocno zabiega o ponowną pracę w Ekstraklasie, ale aktualnie nie wzbudza zainteresowania żadnego klubu poza Radomiakiem, więc szanse na ten wybór są spore. Otoczenie Szkota nie pomogło sobie jednak wyciekiem informacji o spotkaniu, bo w Radomiu woleliby, żeby takie wieści nie dotarły do zespołu przed meczem w Poznaniu.
Atutami Carvera w oczach działaczy z Radomia są:
- ofensywny, odważny styl gry (choć momentami zbyt radosny);
- bardzo dobre relacje z drużyną i piłkarzami;
- umiejętność pracy w trudnych warunkach – i w Gdańsku, i w Radomiu organizacja czy finanse to spore wyzwanie.
Właściciel Radomiaka Grzegorz Gilewski w ostatnich dniach wybrał się do Portugalii, gdzie czeka go seria spotkań z agentami i przedstawicielami tamtejszych klubów. Możliwe więc, że z tej wyprawy wróci z nowym pomysłem odnośnie obsady stanowiska pierwszego trenera. W skrzynce klubu z Radomia wciąż zalega też mnóstwo zgłoszeń od szkoleniowców, który wysłali swoje CV zaraz po odejściu trenera Tomasza Kaczmarka.
Kolejna zmiana trenera w Radomiaku oznaczałaby, że tylko w tym roku przez Radom przewinęłoby się sześciu szkoleniowców. Możliwe natomiast, że Rafał Grzyb zostanie w sztabie, wracając do roli asystenta. W każdym razie szanse na to, że Grzyb wciąż będzie prowadził Radomiaka po przerwie na kadrę, są iluzoryczne.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix