Jeszcze jeden Donis, Radomiak wytrzyma

Maciej Piętak

10 września 2026, 22:31 • 3 min czytania 3

Reklama
Jeszcze jeden Donis, Radomiak wytrzyma

Astrologowie ogłaszają. Populacja Donisów w Radomiaku zwiększa się. Do Christosa dołączył jego brat, Anastasios, który związał się z klubem rocznym kontraktem. Umowa zawiera opcję przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy.

Reklama

Radomiak z kolejnym Donisem w kadrze

Podobnie jak brat, Anastasios rozpoczął przygodę z juniorską piłką w ateńskim Panathinaikosie. Skrzydłowy miał jednak większy talent, bo już w wieku szesnastu lat przeniósł się do szkółki Juventusu. W Turynie Grek nie potrafił przebić się do pierwszego zespołu – grał głównie w Primaverze i Lidze Młodzieżowej UEFA.

W 2016 roku jego drogi z bratem znowu się skrzyżowały. Obaj wylądowali w Lugano, jednak to młodszy z braci Donisów grał częściej. Skrzydłowy uzbierał 25 razy występów więcej w szwajcarskiej ekstraklasie, a po sezonie drogi obu panów znowu się rozeszły.

Anastasios poszedł na kolejne wypożyczenie, tym razem do Nicei, gdzie w osiemnastu meczach w Ligue 1 zdobył pięć bramek, a potrzebował na to ledwie 443 minut. W tamtej kampanii ustrzelił dublet z Lyonem, wpisał się na listę strzelców w meczu z PSG, a także udało mu się zadebiutować w Lidze Europy.

Grek wrócił do Turynu, ale na chwilę, bo od razu za cztery miliony euro kupił go Stuttgart. Zawodnik regularnie dostawał szanse w Bundeslidze, a przez dwa lata rozegrał 47 meczów w barwach niemieckiej ekipy. W tamtym okresie otrzymywał także powołania do reprezentacji Grecji, w której zadebiutował w czerwcu 2017 roku. W sumie uzbierał jedenaście występów w narodowych barwach, w których strzelił jednego gola – w meczu eliminacji mistrzostw Europy z Liechtensteinem.

Reklama

Radomianie ryzykują. Kontuzje nie oszczędzają Donisa

Kolejne lata były dla niego mniej udane. Mecze w Reims, Venlo, APOEL-u, a ostatnio w Arisie Saloniki przeplatał z wizytami w szpitalu. W ostatnich sezonach zmagał się z kilkoma poważnymi kontuzjami, takimi jak zerwanie więzadeł krzyżowych czy uraz stawu skokowego. Gdy jednak Donis przebywał na boisku, potrafił imponować, czy to w Grecji, czy to na Cyprze, a i w europejskich pucharach dostarczał konkrety.

W poprzednim sezonie w barwach Arisa rozegrał czternaście meczów, w których zdobył bramkę. Pewnie spotkań byłoby więcej, ale, tak jak wyżej pisaliśmy, w ostatnich latach kontuzje nie oszczędzają skrzydłowego. W bieżącej kampanii brakowało go w kadrze meczowej na każde z trzech spotkań ligowych. Starcie w pucharze przesiedział z kolei na ławce.

Jak informowaliśmy wcześniej, klub z Salonik nie widział dla niego miejsca w składzie, toteż Donis rozwiązał kontrakt i na zasadzie wolnego transferu związał się z radomskim klubem rocznym kontraktem, zawierającym opcję przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. Tym samym Anastasios po ponad dekadzie przerwy znów będzie grać z bratem w jednej drużynie.

Reklama

3 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama