Astrologowie ogłaszają. Populacja Donisów w Radomiaku zwiększa się. Do Christosa dołączył jego brat, Anastasios, który związał się z klubem rocznym kontraktem. Umowa zawiera opcję przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy.
Radomiak z kolejnym Donisem w kadrze
Podobnie jak brat, Anastasios rozpoczął przygodę z juniorską piłką w ateńskim Panathinaikosie. Skrzydłowy miał jednak większy talent, bo już w wieku szesnastu lat przeniósł się do szkółki Juventusu. W Turynie Grek nie potrafił przebić się do pierwszego zespołu – grał głównie w Primaverze i Lidze Młodzieżowej UEFA.
W 2016 roku jego drogi z bratem znowu się skrzyżowały. Obaj wylądowali w Lugano, jednak to młodszy z braci Donisów grał częściej. Skrzydłowy uzbierał 25 razy występów więcej w szwajcarskiej ekstraklasie, a po sezonie drogi obu panów znowu się rozeszły.
Anastasios poszedł na kolejne wypożyczenie, tym razem do Nicei, gdzie w osiemnastu meczach w Ligue 1 zdobył pięć bramek, a potrzebował na to ledwie 443 minut. W tamtej kampanii ustrzelił dublet z Lyonem, wpisał się na listę strzelców w meczu z PSG, a także udało mu się zadebiutować w Lidze Europy.
Grek wrócił do Turynu, ale na chwilę, bo od razu za cztery miliony euro kupił go Stuttgart. Zawodnik regularnie dostawał szanse w Bundeslidze, a przez dwa lata rozegrał 47 meczów w barwach niemieckiej ekipy. W tamtym okresie otrzymywał także powołania do reprezentacji Grecji, w której zadebiutował w czerwcu 2017 roku. W sumie uzbierał jedenaście występów w narodowych barwach, w których strzelił jednego gola – w meczu eliminacji mistrzostw Europy z Liechtensteinem.
Radomianie ryzykują. Kontuzje nie oszczędzają Donisa
Kolejne lata były dla niego mniej udane. Mecze w Reims, Venlo, APOEL-u, a ostatnio w Arisie Saloniki przeplatał z wizytami w szpitalu. W ostatnich sezonach zmagał się z kilkoma poważnymi kontuzjami, takimi jak zerwanie więzadeł krzyżowych czy uraz stawu skokowego. Gdy jednak Donis przebywał na boisku, potrafił imponować, czy to w Grecji, czy to na Cyprze, a i w europejskich pucharach dostarczał konkrety.
W poprzednim sezonie w barwach Arisa rozegrał czternaście meczów, w których zdobył bramkę. Pewnie spotkań byłoby więcej, ale, tak jak wyżej pisaliśmy, w ostatnich latach kontuzje nie oszczędzają skrzydłowego. W bieżącej kampanii brakowało go w kadrze meczowej na każde z trzech spotkań ligowych. Starcie w pucharze przesiedział z kolei na ławce.
Jak informowaliśmy wcześniej, klub z Salonik nie widział dla niego miejsca w składzie, toteż Donis rozwiązał kontrakt i na zasadzie wolnego transferu związał się z radomskim klubem rocznym kontraktem, zawierającym opcję przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. Tym samym Anastasios po ponad dekadzie przerwy znów będzie grać z bratem w jednej drużynie.
Anastasios Donis w Radomiaku!
30-letni skrzydłowy dołącza do naszego Klubu na zasadzie wolnego transferu. Zawodnik mający na koncie wiele występów w Bundeslidze oraz w Ligue 1 podpisał z Radomiakiem kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2027 roku. Umowa zawiera również opcję… pic.twitter.com/UQhfN3yGGs
— Radomiak Radom (@Radomiak_Radom) September 10, 2026