Pewnie już oswoiliście się z tym, że podczas zbliżającego się mundialu będziemy na Weszło kibicować wszystkim biało-czerwonym. Japończykom, Austriakom czy Kanadyjczykom. Wszystko po to, żeby jakoś wypełnić w naszych sercach lukę po omijających imprezę Polakach. Na podobny pomysł wpadli właściciele pewnego irlandzkiego pubu.
Bo irlandzcy ulubieńcy też się za ocean nie wybierają, mundial jakoś przeżyć trzeba, a lepszej opcji niż znalezienie sobie odpowiedniej drużyny do kibicowania jej z całego serca chyba po prostu nie ma. Dlatego też sprytni Irlandczycy odwrócili swoją flagę do góry nogami i na najbliższy miesiąc zamienią na wskroś irlandzki pub w centrum zrzeszające największych fanów reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej.
Irlandczycy wspierają Iworyjczyków. Komuś kibicować trzeba
Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Pub Biddy Mulligans jest dobrze znanym punktem na mapie Edynburga – tak, to w Szkocji, sprawa jest coraz bardziej skomplikowana, nie? Na czas mundialu właściciele przybytku postanowili nieco przearanżować swój biznes. W tym celu zamówili nawet butelki uwielbianego na Wyspach Guinnessa, ale w wydaniu afrykańskim.
“Ireland didn’t qualify for the World Cup, but you know who did? The Ivory Coast.”
This Irish pub flipped its flag to support Ivory Coast at the World Cup. pic.twitter.com/9zswUlfeQ7
— AJ+ (@ajplus) June 3, 2026
Oprócz tego pub planuje podawać afrykańskie dania i puszczać typowo iworyjską muzykę. Ciekawe, czy mają też jakiegoś swojego Kowala, który nagle zakocha się w iworyjskiej piłce, tak jak nasz stał się niedawno największym kibicem reprezentacji Tunezji…
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix