Djoković po odpadnięciu w Paryżu: Nie wiem, czy tu wrócę

Maciej Piętak

30 maja 2026, 12:47 • 2 min czytania 1

Reklama
Djoković po odpadnięciu w Paryżu: Nie wiem, czy tu wrócę

Novak Djoković odpadł w piątek z Roland Garros. W 3. rundzie lepszy okazał się Joao Fonseca, który wygrał po pięciosetowym starciu. Na konferencji pomeczowej 39-letni Serb odniósł się do swojej przyszłości na paryskich kortach.

Reklama

Novak Djoković: Nie wiem, czy wrócę do Paryża

Jednym z głównych tematów rozmowy z dziennikarzami była oczywiście przyszłość tenisisty na francuskich kortach. Zapytany o to, czy fani zobaczą go w przyszłym roku w Paryżu, odpowiedział krótko.

– Nie wiem. Czy czułbym się w porządku, gdyby to starcie było moim ostatnim w turnieju? Nie wiem – stwierdził.

Przed turniejem Djoković zmagał się z kontuzją i grał niewiele w trzech ostatnich miesiącach. Na konferencji przyznał, że w końcówce spotkania całkowicie opadł z sił. Mimo prowadzenia 2:0 w setach, zaledwie po raz drugi w karierze wypuścił taką przewagę. Wcześniej zdarzyło mu się to w 2010 roku, również w Paryżu, w spotkaniu z Austriakiem Juergenem Melzerem.

– Szczerze mówiąc, po prostu zabrakło mi sił. (…) Kilka razy pod koniec spotkania czułem, że ledwo stoję na nogach, a widok kibiców i ich wsparcie, które podnosiło mnie na duchu, były czymś naprawdę magicznym. Kiedy więc odsunę na bok wszystkie rozczarowania, zauważę wiele powodów do dumy. Jestem bardzo wdzięczny za takie doświadczenie – powiedział.

Reklama

Djoković pochwalił również Fonsekę za jego świetny występ.

– Pogratulowałem mu i powiedziałem, że zasłużył na zwycięstwo. Rozegrał niesamowity mecz i powinien być z siebie dumny. Życzyłem mu powodzenia w dalszej części turnieju. Wszyscy widzieliśmy, dlaczego wzbudza takie zainteresowanie. Bez wątpienia w ważnych momentach był lepszym zawodnikiem. Trafiał niesamowite uderzenia. Za każdym razem, gdy nadchodził decydujący moment, szedł na całość – rzekł.

Reklama

Nie zabrakło również ostrej wymiany zdań

Jeden z dziennikarzy zapytał Djokovicia, czy po sensacyjnym odpadnięciu Jannika Sinnera i wycofaniu się kontuzjowanego Carlosa Alcaraza zaczął wybiegać myślami w przyszłość. 39-latek miał szansę na 25. tytuł wielkoszlemowy, jednak Serb błyskawicznie zgasił pytającego.

– Nie obchodzi mnie to. Nie obchodzi mnie to. Zatrzymam cię w tym miejscu. Nie. Właśnie przegrałem w trzeciej rundzie. Porozmawiajmy o czymś innym. Dziękuję – powiedział.

Po odpadnięciu Djokovicia w drabince nie ma już ani jednego gracza z triumfem wielkoszlemowym na koncie, a i tych, którzy mają w dorobku finał wielkoszlemowy, można policzyć na palcach jednej ręki i to nawet po nieostrożnym krojeniu marchewki.

W kolejnej rundzie Joao Fonseca zmierzy się z Norwegiem Casperem Ruudem, który, podobnie jak Brazylijczyk, przegrywał w poprzedniej fazie już 0:2 z Tommym Paulem, żeby ostatecznie odwrócić losy spotkania i wygrać.

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Polecane

Reklama