„Chirurgiczna precyzja”. Zalewski zaimponował włoskim dziennikarzom

Maciej Piętak

30 października 2026, 19:56 • 3 min czytania 0

Reklama
„Chirurgiczna precyzja”. Zalewski zaimponował włoskim dziennikarzom

Nicola Zalewski zapewnił punkt Atalancie w wyjazdowym meczu z Fiorentiną i został odpowiednio doceniony we włoskich mediach. Reprezentant Polski był według tamtejszych dziennikarzy jednym z najlepszych zawodników na boisku.

Reklama

Włosi o Zalewskim: Przeplata kluczowe zagrania momentami, w których znika

Obie drużyny podchodziły do tego spotkania nie będąc w jakiejś wybitnej dyspozycji. W trwającym sezonie Fiorentina wygrała zaledwie jeden mecz ligowy – tyle co Atalanta w sześciu ostatnich spotkaniach. Co ciekawe, w obu przypadkach z boiska pokonana schodziła ta sama drużyna – Venezia.

Wracając do meczu, wszystko zaczęło się świetnie dla zespołu z Bergamo. Zalewski wycofał piłkę na jedenasty metr, gdzie dopadł do niej De Ketelaere, a Belg się nie pomylił. W drugiej połowie gospodarze odrobili straty z nawiązką – najpierw efektowną główką popisał się Njie, a chwilę później zanotował asystę przy szczęśliwym trafieniu Joao Mario. Portugalczykowi bardzo pomógł rykoszet, po którym bramkarz Atalanty miał niewiele do powiedzenia.

Punkt gościom zapewnił ostatecznie Zalewski, który znalazł odrobinę miejsca w polu karnym i płaskim strzałem pokonał bramkarza.

Reklama

Dwa konkrety nie uszły uwadze włoskich dziennikarzy, którzy docenili Polaka.

– Gol i asysta, a właściwie asysta i gol – tak samo jak Charles de Ketelaere. Obaj panowie wymienili się uprzejmościami w ataku. Znakomite porozumienie – napisano we włoskim Eurosporcie. Tamtejsi oceniający wystawili Polakowi notę 7,5 – najwyższą, ex aequo z trzema innymi zawodnikami.

– Asysta i gol. Preferowany na lewym skrzydle kosztem Rowe’a, by zapewnić lepszą asekurację w grze obronnej w systemie 4-4-1-1. Jak to często u niego bywa, przeplata kluczowe zagrania momentami całkowitego odcięcia prądu. Tym razem błysnął asystą (świetne dogranie) do De Ketelaere na 1:0. Na owację zasługuje z kolei akcja, którą zwieńczył precyzyjnym, płaskim strzałem na 2:2. Przy tak ogromnej jakości w pełni uzasadnione jest rozczarowanie zbyt wieloma fragmentami, w których znika. Za to pół oceny w dół – czytamy w Corriere della Sera Bergamo. Zalewski dostał 6,5 – trzecią najwyższą ocenę w zespole.

Reklama

Zalewski ceniony za obunożność

– Prawa czy lewa noga, w sumie to bez znaczenia. W 41. minucie wpadł w pole karne i z chirurgiczną precyzją wyłożył piłkę na środek szesnastki. Z kolei w 74. minucie dostał podanie od De Ketelaere, minął Joao Mario i lewą nogą pokonał zasłoniętego przez obrońców De Geę. Asysta i gol w meczu, w którym Sarri postawił na niego kosztem Rowe’a, by zneutralizować duet Jimenez – Mastantuono. Wybór ten się opłacił zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Obunożny – stwierdzili dziennikarze portalu tuttoatalanta.com, którzy wystawili reprezentantowi Polski 7,5 – drugą najwyższą ocenę w drużynie.

– Prawa czy lewa noga? Wciąż nie zdołaliśmy ustalić, która z nich jest tą wiodącą. Wiemy jednak, że niezależnie od tego, której postanowi użyć, popisuje się wspaniałymi zagraniami pod kątem technicznym – uzasadniono z kolei na stronie tuttomercatoweb.com. Polak dostał najwyższą notę (7,5), natomiast równie dobrze oceniony został tylko jego belgijski kolega z zespołu.

Po dziewięciu kolejkach Atalanta zajmuje dwunaste miejsce z dorobkiem jedenastu punktów. W kolejnym spotkaniu zespół z Bergamo zmierzy się u siebie z Parmą.

W bieżącym sezonie Zalewski rozegrał jedenaście meczów we wszystkich rozgrywkach. Polak zdobył w nich bramkę oraz zanotował cztery asysty.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama