W wieku 29 lat zmarł Brandon Clarke, podkoszowy Memphis Grizzlies. Klub potwierdził śmierć swojego zawodnika w wydanym w mediach społecznościowych oświadczeniu. Na tragedię zareagował m.in. Adam Silver, czyli komisarz NBA.
Nie żyje Brandon Clarke. Koszykarz Memphis Grizzlies miał 29 lat
Tragiczne wieści dotarły we wtorek wieczorem czasu polskiego. Brandon Clarke rozegrał w NBA ponad 300 meczów. Dwa ostatnie występy zaliczył w grudniu ubiegłego roku. Resztę rozgrywek stracił z powodu kontuzji łydki. Wcześniej zmagał się z innymi problemami zdrowotnymi. W marcu 2023 roku zerwał ścięgno Achillesa, a dwa lata później doznał urazu kolana, po którym też wylądował na stole operacyjnym.
– Jesteśmy zrozpaczeni informacją o śmierci Brandona Clarke’a. Był lubianym kolegą z zespołu i liderem, który grał z wielką pasją i zacięciem. Nasze myśli są teraz z rodziną i przyjaciółmi Brandona oraz całą organizacją Grizzlies – przekazał w oświadczeniu Adam Silver, komisarz NBA.
NBA Commissioner Adam Silver issued the following statement today regarding the passing of Memphis Grizzlies forward Brandon Clarke:
“We are devastated to learn of the passing of Brandon Clarke. As one of the longest-tenured members of the Grizzlies, Brandon was a beloved… pic.twitter.com/ZjxXtIycwl
— NBA (@NBA) May 12, 2026
Brandon Clarke rozegrał ponad 300 meczów w NBA dla Memphis Grizzlies
Clarke trafił do NBA w 2019 roku. Przez siedem sezonów występował tylko w barwach Memphis Grizzlies. W debiutanckich rozgrywkach wybrano go do najlepszej piątki pierwszoroczniaków. W przekroju kariery notował średnio 10,2 punktu i 5,5 zbiórki na mecz. Kibice pokochali go za poświęcenie i wolę walki. Dziennikarze określali go z kolei mianem „łagodnego giganta”. Kilka lat temu podpisał z Grizzlies przedłużenie kontraktu o wartości 50 milionów dolarów. W przyszłym sezonie, który miał być ostatnim rokiem jego umowy w Memphis, miał zarobić 12,5 miliona.
Na początku kwietnia Clarke został zatrzymany i aresztowany w Arkansas. Usłyszał zarzuty dot. handlu i posiadania substancji niedozwolonych oraz przekroczenia prędkości i nieprawidłowego wyprzedzania podczas próby ucieczki. Podkoszowy spędził w areszcie jeden dzień i wyszedł na wolność po wpłaceniu kaucji.
Na razie nie ma żadnych oficjalnych informacji o przyczynie śmierci 29-letniego koszykarza.
Czytaj więcej o koszykówce na Weszło:
- Polak uratował klub przed spadkiem. Rzut w ostatniej sekundzie!
- Jeremy Sochan znów w akcji. New York Knicks wyciągnęli miotły
- Kosmita w NBA. Takiego jak Victor Wembanyama jeszcze nie było
fot. Newspix