Rumaka pamięci, czyli z tego się już nie wywinie
Jechałem dzisiaj do Poznania… Jak Legia do Edynburga, jak po swoje. Rano wziąłem w obronę Rumaka, który – jak mi się wydawało – wieczorem popchnie Islandczyków kilkoma bramkami, potem spokojnie odbije się w lidze, poczeka, aż do formy wrócą Hamalainen i Lovrencsics, po czym znów spokojnie spojrzy na dziennikarzy i wyszuka kolejny spisek przeciw Lechowi, uśmiechając się przy tym spokojnie. Znów będzie rumakował, budował jedność całego Poznania przeciw […]
redakcja
• 3 min czytania
0