Bereszyński: Motor chce zrobić krok do przodu, a ja chcę w tym pomóc

Przemysław Michalak

04 lipca 2026, 10:54 • 2 min czytania 3

Reklama
Bereszyński: Motor chce zrobić krok do przodu, a ja chcę w tym pomóc

W piątek Bartosz Bereszyński został piłkarzem Motoru Lublin. Tym samym wrócił do Ekstraklasy po ponad dziesięciu latach gry we Włoszech.

Reklama

Bereszyński był także łączony z Legią Warszawa, z której zimą 2017 roku odchodził do Sampdorii, ale ostatecznie zdecydował się zasilić szeregi zespołu, który niedawno objął Mariusz Misiura.

Bereszyński tłumaczy, dlaczego wybrał Motor Lublin

Doświadczony obrońca nie ukrywa, że widzi ambitne plany swojego nowego klubu. – Znam projekt Motoru i uważam, że jest on ciekawy. Teraz przechodzi pewną rewolucję, chce zrobić krok do przodu, a ja bardzo chciałbym klubowi w tym pomóc i przekazać swoje doświadczanie oraz umiejętności, aby drużyna mogła osiągać wyższe cele – cytuje go oficjalna strona ekipy z Lublina.

 – Powrót do Ekstraklasy? Miałem to z tyłu głowy, natomiast wiem ze swojego doświadczenia, że w życiu piłkarskim ciężko coś zaplanować. Trzeba spodziewać się wszystkiego. Ja na pewno tego się spodziewałem. Byłem gotowy na ten powrót. W moim przypadku musiała to być oczywiście decyzja wspólna, razem z rodziną. Mam już inne priorytety niż ja sam, mam dookoła osoby ważniejsze dla mnie – dodał.

Bereszyński rok temu rozstał się z Sampdorią, a nowego pracodawcę znalazł dopiero w drugiej połowie września. Zakotwiczył w Palermo, które walczyło o awans do Serie A (porażka z Catanzaro w barażach). Był zawodnikiem rotacyjnym i nie mógł liczyć na pewne miejsce w pierwszym składzie. Poprzestał na dwudziestu ligowych występach, które dały mu niewiele ponad 900 rozegranych minut.

Reklama

33-latka trzeba uznawać za aktualnego reprezentanta Polski. Ostatni mecz w narodowych barwach zaliczył w listopadzie ubiegłego roku z Maltą. Był również powołany na marcowe baraże z Albanią i Szwecją, ale oba spotkania przesiedział na ławce.

Pozyskanie Bereszyńskiego to jeden z elementów wielkich zmian w Motorze. Latem odeszło już dwunastu zawodników, za to poza „Beresiem” do tej pory przyszedł jedynie bramkarz Mihai Popa.

Fot. FotoPyK

Reklama
3 komentarze
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama