Vuković o pracy trenera: Siedzenie na tykającej bombie

Mikołaj Duda

04 lipca 2026, 08:53 • 3 min czytania 2

Reklama
Vuković o pracy trenera: Siedzenie na tykającej bombie

Widzew przygotowuje się do startu nowych rozgrywek. Po rozczarowującym sezonie w Łodzi doszło do kilku zmian. Przede wszystkim z klubem pożegnało się kilka osób, które dotychczas decydowały o kierunku rozwoju RTS-u. Tu można wspomnieć o Michale Rydzu, Piotrze Burlikowskim czy Dariuszu Adamczuku. Z kolei pracę przy alei Piłsudskiego zaczęli Piotr Kosiorowski i Artur Płatek, a wkrótce dołączy do nich Łukasz Masłowski. Aleksandar Vuković dodaje, że on jako trener nigdy nie może być spokojny o swoją posadę.

Reklama

Trener Widzewa w rozmowie z TVP Sport twierdzi, że niezależnie od sytuacji w klubie jego praca zawsze jest obarczona sporym ryzykiem. Było to odniesienie do słów Zbigniewa Bońka, który mówił, że Aleksandar Vuković nie będzie mógł być spokojny o swoją posadę ze względu na to, że to nie Łukasz Masłowski wybrał go na to stanowisko.

Różne myśli mogą chodzić po głowie, ale powiedziałbym, że niezależnie od zmian zawsze traktuję swoją posadę, niczym „siedzenie na tykającej bombie”. Taki już los trenera. Niezależnie od zatrudnionych osób, niezależnie od klubu, szkoleniowiec nie może przegrywać. To cała historia. Wszyscy znają ten zawód. Po prostu chcę podążać za myślą, by Widzew nie przegrywał dwóch meczów z rzędu. – powiedział Vuković w rozmowie z TVP Sport.

Co z transferami do Widzewa? „Dwóch-trzech zawodników”

W przeciwieństwie do dwóch poprzednich okienek transferowych, tym razem Widzew działa zdecydowanie bardziej spokojnie. Jedynym dokonanym wzmocnieniem jest ściągnięcie Karola Świderskiego z Panathinaikosu Ateny. Dla porównania, większość ligowej konkurencji zakontraktowało już po kilku zawodników.

Aleksandar Vuković zdradził, że do końca okienka Widzew dokona dwóch lub maksymalnie trzech wzmocnień. Chodzi o lewego obrońcę, środkowego pomocnika oraz być może skrzydłowego.

Reklama

Dwóch-trzech zawodników pozwoli nam na rozszerzenie kadry. Lewa obrona jest pozycją, którą uznajemy za deficytową. Po odejściu Samuela Kozlovsky’ego zostaliśmy z jednym nominalnym graczem, czyli Christopherem Chengiem. Do tego dochodzi młody Jan Juśkiewicz. Do tego przydatny byłby środkowy pomocnik ze względu na kontuzje Leragera oraz Czyża. Potrzebujemy tutaj dodatkowej opcji do rywalizacji z graczami, którzy są już w klubie. Są też kwestie pozycji, na którą możemy kogoś potrzebować, ale wiele zależy od trwającego okresu przygotowawczego i prezencji niektórych graczy. Chodzi mi o skrzydło. Ten temat może zostać poruszony. Wiele zależy od tego, jak potoczy się historia Cybulskiego czy Bukariego.

Szkoleniowiec łódzkiej ekipy nie wyklucza też zmiany sposobu gry. Za jego kadencji Widzew grał jednym napastnikiem i tę rolę pełnił bardzo dobrze sobie radzący Sebastian Bergier. Po pozyskaniu Świderskiego być może będzie okazja, by zobaczyć ich w duecie.

Możliwości są różne. Faktycznie jedną z nich jest ustawianie Świderskiego wraz z Bergierem. To gracze, którzy mogą do siebie pasować i wspólnie występować na murawie. Jeśli udowodnią to swoją postawą, to zdecydowanie nie widzę problemu. Może też następować rywalizacja obu graczy i szukanie optymalnych opcji za ich plecami. Jestem przekonany, że będziemy korzystać z obu wariantów.

O tym czy Aleksandar Vuković rzeczywiście będzie chciał stawiać na dwóch napastników po raz pierwszy przekonany się 26 lipca. Wtedy Widzew zainauguruje zmagania o punkty w nowym sezonie domowym meczem z Motorem Lublin.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Jako pierwszy w historii strzelił dwa gole samobójcze na mundialu

AbsurDB
2
Jako pierwszy w historii strzelił dwa gole samobójcze na mundialu

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Raków ogłosił kolejnego zawodnika. Znamy szczegóły [NEWS]

Duda  &  Janczyk
10
Raków ogłosił kolejnego zawodnika. Znamy szczegóły [NEWS]