Transfer do beniaminka z ligi TOP 5 za kwotę dość niską w realiach europejskich, a jeszcze niedawno gra dla średniaka ligi portugalskiej. Nie brzmi to ekskluzywnie, prawda? Kilka miesięcy później następuje drobna korekta rzeczywistości – tak drobna, jak w słynnym przejęzyczeniu Krzysztofa Kowalewskiego. Mnóstwo goli w Serie A, prowadzenie w klasyfikacji strzelców i powołanie do reprezentacji Portugalii. Skąd się wziął Gustavo Varela i dlaczego warto go mieć na uwadze?
Gustavo Varela, czyli syn piłkarskiego ojca
Przez wiele lat Gustavo w piłce nożnej podążał śladami swojego ojca. W ten sposób wylądował w szkółce PAOK-u Saloniki. Później był powrót do rodzimej Lizbony. Tam kontynuował rozwój, a senior w tym czasie kończył karierę w Casa Pii czy Alverce (to nadal tereny stolicy Portugalii lub bliskie okolice). Wtedy też doszło do niecodziennej sytuacji. Takiej, o jakiej marzą ojcowie przyszłych piłkarzy.
W listopadzie 2024 roku zagrali przeciwko sobie mecz ligowy. Benfica B wygrała z Alvercą 2:1. 19-latek nie strzelił gola, a prawie 37-letni tata, grający jako środkowy obrońca, nie dał rady powstrzymać innych rywali. Był to ostatni sezon Fernando Vareli w roli zawodnika. W momencie, kiedy kończył, jego syn tak naprawdę zaczynał i nieźle się rozkręcał. Był to swego rodzaju symbol.
Fernando Varela to także autor jednej z najważniejszych bramek w historii Republiki Zielonego Przylądka, bo właśnie ten kraj reprezentował, grając tam ponad 50 spotkań. Podczas debiutanckiego dla Niebieskich Rekinów turnieju o Puchar Narodów Afryki w 2013 roku strzelił gola na remis z Angolą. Tego samego wieczoru cała wyspa świętowała historyczne zwycięstwo w tych rozgrywkach i awans do ćwierćfinału.
Senior Varela podczas kariery był nie tylko cenionym reprezentantem kraju, ale regularnie grającym zawodnikiem we wspomnianym już greckim klubie czy FCSB, co świadczy o jego przyzwoitym poziomie piłkarskim. W Portugalii grał za to w tych trochę słabszych ekipach – Estoril, Feirense, Casa Pia.
Dobrze pamięta go fan ligi rumuńskiej, Paweł Kiełbus. Jaki był na boisku Varela senior?
– Jak dla mnie był znakomitym obrońcą. Przez pewien czas był nawet kapitanem FCSB. Dobry w wyprowadzaniu piłki. Spędził tam trzy lata, ale wiadomo, z Becalim ciężko się żyje. Nie bez powodu też trafił do PAOK-u i grał tam kolejnych sześć lat. Śledząc ligę rumuńską to dla mnie jeden z najlepszych stoperów, jakich pamiętam. Popełniał stosunkowo mało błędów i był dobry technicznie.
My name is Gustavo, but you can call me G̶u̶s̶ 𝐕𝐚𝐫𝐞𝐥𝐚 🧪
#MoldadosPorNós https://t.co/INMUZkgfFW
— Gil Vicente Futebol Clube (@GilVicente_fc) July 9, 2025
Później – w rewanżu – zagrali przeciwko sobie raptem sześć minut. Młodszy wszedł w 60. minucie, a starszy zszedł w 66. Gustavo może i chciał być łaskawy, bo tacie gola nie strzelił. Za to i tak w całym sezonie 2024/25 wykręcił dwucyfrówkę (11 goli) i powędrował na wypożyczenie do Gil Vicente, czyli już poziom Liga Portugal. Tam ogłoszono jego przybycie, nawiązując do serialu Breaking Bad (powyżej). Był już wtedy po debiucie w barwach Orłów, bo zagrał z Rio Ave w maju 2024 roku.
Jak się potem okaże, będzie to jego jedyny występ w seniorach Benfiki, bo podąży zupełnie inną drogą.
Historia kopciuszka. Pora na włoską robotę
WELCOME GUSTAVO 🔥⚪️🔴
Comunicato ufficiale ➡️ https://t.co/MzKJg8SXLI 🗞️
#Varela https://t.co/CnVK64mp9T
— AC Monza (@ACMonza) July 27, 2026
W portugalskim średniaku trafił w lidze sześć razy do siatki. Nie był tam jakąś wiodącą postacią, bo aż 17 razy na 32 ligowe występy wchodził z ławki rezerwowych. Dopiero w drugiej części sezonu zaczął grać regularniej. No i podczas ostatniego letniego okna transferowego został sprzedany do Monzy za 2,5 miliona euro.
Jakie były jego perspektywy na grę w portugalskim gigancie?
– Miał poziom na pierwszy zespół, trener Marco Silva chciał dać mu szansę w presezonie, po którym mógł zostać zmiennikiem Pavlidisa. Ostatecznie wybrał regularne granie. Klub ma jeszcze opcję pierwokupu, ale jeśli z niej nie skorzysta, to ma 20 procent z przyszłej sprzedaży. Według mediów wątpliwe, aby Benfica skorzystała z opcji, jeżeli transfer wyniesie co najmniej 30 milionów euro – powiedział Radek Misiura, prywatnie kibic Benfiki.
Odejście Vareli było poniekąd transferem „jednym z wielu”. Benfica w jakimś stopniu realnie wierzyła w jego rozwój. Piłkarz w wieku 21 lat nie chciał już jednak czekać i trudno mu się dziwić.
A Monza może powoli liczyć zysk z ewentualnej kolejnej transakcji, bo chętnych na napastnika nie brakuje. W mediach pośród bacznych obserwatorów Vareli można było już wyczytać o wielu klubach z czołówki Serie A, tj. Juventus, Napoli i Milan, a poza tym: Atletico Madryt oraz Arsenalu. Zwłaszcza Juve nie ma snajpera, a od dłuższego czasu nie dają tam rady kolejni zawodnicy (David, Openda, Kolo Muani, Woltemade). Niezła to ironia, że Monza ma pięć razy lepszego snajpera od 36-krotnego mistrza kraju.
Varela vince il premio di Rising Star Of The Month di Ottobre! 🌟✨ https://t.co/ltist4Krps
— Lega Serie A (@SerieA) November 4, 2026
Drużyna Brianzolich wróciła do Serie A i w Portugalczyku znalazła tego, który miał pomóc w utrzymaniu. Póki co ta współpraca idzie wzorowo. Najpierw dublet w Coppa Italia z Avellino, a obecnie dziewięć goli w dziewięciu meczach ligowych. Varela to bez wątpienia jedno z objawień sezonu Serie A. W październiku ogłoszono go wschodzącą gwiazdą miesiąca w lidze.
Gustavo Varela na boisku
– Varela zrobił na mnie ogromne wrażenie już w sierpniu. W meczu z Avellino nie chodziło nawet o dwie bramki, ale o jego szybkość, dynamikę, umiejętność wygrywania pozycji na boisku. Bywały głosy, że może być drugim Piątkiem, ale ja się z tym nie zgadzam. Varela to inny profil napastnika – powiedział prowadzący fanpage AC Monza Polska, Konrad Łukasik.
– To nie jest lis pola karnego, czekający na podanie, a piłkarz, który świetnie czyta grę i widzi dużo na boisku. Potrafi pójść w drybling, samemu wykreować sytuację bramkową. Jego nowy klub może zyskać napastnika kompletnego. Ma kapitalne przyspieszenie, dobrze gra w powietrzu i nie boi się pomóc w obronie, uczestniczyć w rozegraniu akcji. Od początku wierzyłem w jego potencjał, ale takich liczb się nie spodziewałem. Ma absolutnie wszystko, by być w gronie najlepszych napastników Europy – dodał.
I tu warto zerknąć na to, w jaki sposób Varela zdobywał bramki w Serie A, bo to nie jest tak, że ma jakiegoś fuksa. Oddał 12 celnych strzałów, a po dziewięciu z nich piłka wylądowała w siatce. To statystyki z kosmosu. Jest już pewne pole do analizy i widać różnorodność w jego poczynaniach. Portugalczyk ma dziewięć goli, a tylko dwa strzelił z karnych. Skupmy się przede wszystkim na trafieniach z gry, bo jest o czym porozmawiać.
- gol z Interem – przyjęcie piłki, będąc tyłem do bramki i mając Akanjiego na plecach; obrót, mocne uderzenie po ziemi w przeciwległy róg bramki,
- gol z Udinese – główka z sześciu/siedmiu metrów, przed samym uderzeniem wykorzystał fakt, że obrońca skupił uwagę na innym piłkarzu Monzy,
- gol z Sassuolo (pierwszy) – główka po rzucie rożnym, sześć/siedem metrów od bramki, pomógł też Arijanet Murić, po którego ręce piłka wpadła do siatki,
- gol z Cagliari (pierwszy) – uderzenie z kilkunastu metrów w przeciwległy róg bramki, bramkarz bez szans, Varela zwiódł obrońcę Sardyńczyków podobnie jak Akanjiego w 1. kolejce,
- gol z Cagliari (drugi) – strzał Robinsona trafia w słupek, a Varela dobija piłkę do bramki, jest najprzytomniejszy z obecnych w szesnastce,
- gol z Torino – obrońca rywala traci posiadanie piłki, podając w stronę własnej bramki; wtem Varela idealnie rusza sprintem także w tym kierunku, przejmuje piłkę, ucieka obrońcy i podcina piłkę nad bramkarzem,
- gol z Napoli – piłka zawieszona w powietrzu po dośrodkowaniu z linii końcowej boiska spada na głowę Vareli, który wyrównał stan meczu; Portugalczyk doskonale wiedział, jak się ustawić.
Gustavo Varela can’t stop scoring 👏
#MonzaNapoli https://t.co/37VAF2BNVV
— Lega Serie A (@SerieA_EN) October 29, 2026
Jak więc widać, Varela nie tylko gra głową, ale i… z głową. Pokazał już pewien wachlarz umiejętności. Gole strzelane w różny sposób, do tego dobry timing, są też mocne uderzenia z dystansu. Można o nim powiedzieć wiele, ale na pewno nie jest jednowymiarowy.
Kto wie, jak się potoczy ten sezon dla niego? Na pewno Monza chciałaby go utrzymać do końca rozgrywek.
Os convocados para os próximos desafios da Liga das Nações 2026/27 🗺️👀
#NationsLeague https://t.co/ANBq1844PQ
— Portugal (@selecaoportugal) November 6, 2026
Ta bajka trwa dalej
6 listopada 2026 roku Gustavo Varela został do tego powołany do seniorskiej kadry Portugalii kilkanaście godzin po zakończeniu kariery w reprezentacji przez wielkiego Cristiano Ronaldo. Do tego dwa i pół roku po sensacyjnym powołaniu innego piłkarza Monzy z Portugalli, Dany’ego Moty.
Jak Varela otrzymał wiadomość? Chwilę po wywiadzie dla włoskiego SportMediaset, w którym mówił, że… dla niego powołanie, jeśli w przyszłości nadejdzie, będzie wręcz jak trofeum. Marzenie spełniło się więc błyskawicznie.
😍🇵🇹 Abbiamo intervistato bomber Varela in esclusiva e… è arrivata la prima convocazione dal Portogallo
🥹 La reazione in diretta: l’intervista è andata in onda nel Tg serale di SportMediaset,si può rivedere su @mediasetinfinity
➖➖➖
#varela #portugal #mediaset #sportmediaset https://t.co/mLPQBcGTby— SportMediaset (@sportmediaset) November 6, 2026
Była to prawdopodobnie największa z niespodzianek listy ogłoszonej przez Jorge Jesusa. To jedno z czterech nazwisk bez ani jednej minuty w pierwszej drużynie Portugalii – poza nim są to także Giovany Quenda, Rodrigo Mora oraz Alberto Costa.
Chwilę temu był rezerwowym w Gil Vicente. A teraz będzie w jednej szatni z gwiazdozbiorem: Bruno Fernandesem, Vitinhą, Nuno Mendesem czy Bernardo Silvą. Varela ma sporą szansę nie tylko, aby jeszcze zwiększyć swoją renomę, ale też by w ogóle pojechać na zgrupowanie w roli lidera strzelców Serie A. Szansę przeskoczenia go w najbliższy weekend realnie ma jedynie Donyell Malen (strzelił gola mniej). Antonio Raimondo (także osiem goli) ma już w 2026 roku nie zagrać z powodu kontuzji, a Nikola Krstović traci do Vareli w tabeli już trzy bramki.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix