Były piłkarz ocenia Widzew. „Nie ma się czym chwalić”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

07 listopada 2026, 13:34 • 2 min czytania 0

Reklama
Były piłkarz ocenia Widzew. „Nie ma się czym chwalić”

Sytuacja Widzewa jest szeroko komentowana w mediach od… od bardzo dawna. Łodzianie po przejęciu klubu przez Roberta Dobrzyckiego zbudowali kadrę za naprawdę spore pieniądze, a efekt jest taki, że zespół bije się raczej o utrzymanie, a nie o europejskie puchary. Swoją opinię na temat położenia, w jakim znalazł się RTS, wyraził Marcin Robak.

Reklama

Były napastnik Widzewa jeszcze nie tak dawno grał w klubie z alei Piłsudskiego. Wcześniej też stanowił o sile linii ataku Łodzian, kiedy w ofensywie siał spustoszenie do spółki z Darvydasem Sernasem. Teraz jest na piłkarskiej emeryturze i może z dystansu ocenić sytuację klubu. – Jak na taki klub, w perspektywie kilku sezonów, nie ma się czym chwalić – zauważa Robak w rozmowie z TVP Sport.

Marcin Robak ocenia sytuację Widzewa. „Wszyscy spoglądają raczej w dół”

Dodaje również, że trudno oczekiwać, by Widzew strzelał w aktualnym położeniu wiele goli.

– Oglądając mecze Widzewa zastanawiałem się, kto może tam strzelać gole. Karol Świderski nie jest typową dziewiątką. Jeśli przeanalizujemy jego ostatnie sezony, to zobaczymy, że nie był zawodnikiem zdobywającym regularnie kilkanaście bramek. A teraz są oczekiwania, że nagle będzie strzelał co chwilę. Podobnie wygląda sytuacja ze skrzydłowymi. (…) Nie widzę tam zawodników, którzy mogliby regularnie brać na siebie odpowiedzialność za zdobywanie bramek. W całej drużynie brakuje więc zawodników, którzy potrafią regularnie zdobywać bramki – analizuje były napastnik.

Nie da się ukryć, że ekipa z Łodzi jest w trudnym położeniu. Przeprowadziła już nie jedną, a kilka rewolucji, spróbowała wielu wariantów, a efekty nadal są naprawdę mizerne.

Reklama

Widzew w bagnie

– Sam byłem zaskoczony, że Widzew ściągnął tylu przeciętnych piłkarzy za tak wielkie pieniądze. Nie byli warci tak sporych kontraktów. Nie podnieśli poziomu drużyny, a wręcz przeciwnie, nawet go obniżyli – mówi Robak i w tym wszystkim trudno się z nim nie zgodzić.

Łodzianie kiepską serię meczów bez wygranej spróbują po raz kolejny przełamać w 14. kolejce. W sobotnim meczu podejmą na własnym stadionie ekipę Pogoni Szczecin.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Piłkarz Barcelony na wylocie. Angielscy giganci zacierają rączki

Kacper Korpak
1
Piłkarz Barcelony na wylocie. Angielscy giganci zacierają rączki

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Mariusz Jop uderza w Klicha: Dziwię się, że ma problem z kontrolą emocji

Maciej Piętak
8
Mariusz Jop uderza w Klicha: Dziwię się, że ma problem z kontrolą emocji