Były napastnik Wieczystej zabawił się w sędziego. Kuriozum! [WIDEO]

Maciej Piętak

02 listopada 2026, 11:44 • 2 min czytania 0

Reklama
Były napastnik Wieczystej zabawił się w sędziego. Kuriozum! [WIDEO]

W niższych ligach hiszpańskich objawił nam się kandydat do najbardziej kuriozalnej żółtej kartki w tym sezonie. Chuma znalazł na murawie spray i w stylu sędziego zaznaczył przeciwnikowi, z którego miejsca ma wykonać rzut wolny.

Reklama

Były gracz Wieczystej zabawił się w arbitra

Tak, tak, jest w tej historii również polski wątek. Tym zawodnikiem okazał się były piłkarz Wieczystej, który jeszcze rok temu występował w barwach małopolskiego klubu. Chuma wylądował w Krakowie latem 2024 roku i pomógł zespołowi awansować do Betclic 1. Ligi. Na trzecioligowym poziomie rozegrał 33 mecze, w których zdobył osiem bramek oraz zanotował dwie asysty. Jednego z goli strzelił w półfinale baraży przeciwko KKS Kalisz – wówczas ustalił wynik spotkania na 3:1.

Po awansie na zaplecze Ekstraklasy grał już jednak niewiele – wystąpił tylko w czterech meczach i tylko raz znalazł się w wyjściowym składzie. W poszukiwaniu częstszej gry rok temu przeniósł się do rodzimej czwartej ligi, a konkretnie do Xerez CD.

Miniony sezon zakończył z zaledwie jednym trafieniem w piętnastu spotkaniach, natomiast w trwającej kampanii radzi sobie zdecydowanie lepiej. Po ośmiu meczach ma na koncie trzy gole, a ostatnio wpisał się na listę strzelców w niedzielę w starciu z Tamaraceite. Hiszpański napastnik wykorzystał dośrodkowanie Guille’a Camposa i podwyższył prowadzenie swojej drużyny. Ostatecznie jego zespół wygrał 3:1, natomiast sam Chuma zostanie zapamiętany dzięki innej akcji.

W końcówce spotkania jeden z jego kolegów starał się opóźnić wykonanie rzutu wolnego przez rywali. Zauważył to sędzia, który natychmiast podbiegł w kierunku zainteresowanego, zderzając się przy okazji z jednym z zawodników Tamaraceite. Najprawdopodobniej w wyniku tej „kolizji” spray wypadł z kieszeni arbitra, co nie uszło uwadze Chumy. Hiszpan podniósł go, a następnie, zanim gospodarze zdążyli wykonać stały fragment gry, zaznaczył miejsce, z którego powinni wznowić grę.

Reklama

Reklama

Dość zabawnie wyszło, przyznacie. Chociaż do śmiechu nie było arbitrowi, który niedługo potem pokazał napastnikowi żółtą kartkę.

Po dziewięciu kolejkach Xerez zajmuje dziesiąte miejsce z dorobkiem dwunastu punktów.

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama