Haditaghi o zakusach na Oscara Garcię. Jest zły na Dinamo Zagrzeb

Przemysław Michalak

02 listopada 2026, 12:54 • 5 min czytania 4

Reklama
Haditaghi o zakusach na Oscara Garcię. Jest zły na Dinamo Zagrzeb

W chorwackich mediach od rana huczy o tym, że prowadzący Pogoń Szczecin Oscar Garcia jest głównym celem Dinama Zagrzeb do roli nowego trenera od listopadowej przerwy reprezentacyjnej. Do sprawy odniósł się już Alex Haditaghi.

Reklama

Dinamo rozstało się z Mario Kovaceviciem i szuka jego następcy. Akcje Hiszpana mają stać bardzo wysoko, tyle że wyciągnięcie go z Polski nie byłoby łatwe, bo nie ma on klauzuli odejścia, a Portowcy nie zamierzają się z nim rozstawać.

Alex Haditaghi wierzy w pozostanie Oscara Garcii. „Odejście byłoby szokiem”

Właściciel Pogoni, Alex Haditaghi skomentował ten temat na portalu X.

„Kilka miesięcy temu Pogoń Szczecin podjęła ważną decyzję. Rozstaliśmy się z poprzednim trenerem, zaufaliśmy Oscarowi Garcii i podjęliśmy poważne, długoterminowe zobowiązanie wobec niego. Podpisaliśmy z nim trzyletni kontrakt bez klauzuli wykupu i bez możliwości odejścia wynikającej z umowy. To nie było przypadkowe. To była świadoma decyzja, ponieważ wierzyliśmy w Oscara, jego umiejętności, jego wizję i przyszłość, którą moglibyśmy razem zbudować. Pozwólcie, że będę absolutnie jasny. Nie sprowadziliśmy Oscara Garcii do Szczecina po to, by go rozwijać dla innego klubu piłkarskiego. Zatrudniliśmy go, aby zbudować coś wyjątkowego w Pogoni Szczecin” – zaczął Haditaghi.

Reklama

Jest on zawiedziony postawą Dinama Zagrzeb, które niejako kusi szkoleniowca z dwóch stron.

„Mam ogromny szacunek dla Dinama Zagrzeb, jego historii, osiągnięć i pozycji w europejskiej piłce nożnej. Ale szacunek musi działać w obie strony. Głęboko rozczarowujące jest dla mnie, że klub o randze Dinama zabiega o trenera, który dopiero niedawno podjął tak znaczące zobowiązanie kontraktowe wobec innego klubu. Jeszcze bardziej zaskakujące jest otrzymywanie dziś ofert nie tylko od obecnego prezydenta Dinama, Zvonimira Bobana, ale także od osób związanych z poprzednim kierownictwem Zdravka Mamicía. Szczerze mówiąc, uważam to za niezwykłe i szokujące. Nie rozumiem, dlaczego osoby powiązane z różnymi epokami kierownictwa Dinama mieszają się w przyszłość trenera, który jest mocno związany kontraktem z Pogonią Szczecin” – nie ukrywa właściciel Pogoni.

I dodaje: „Profesjonalna piłka nożna musi być rządzona przez zasady, szacunek, integralność i świętość zobowiązań kontraktowych. Nie tylko przez to, kto ma największe nazwisko lub najgłębsze kieszenie”.

Reklama

Oscar Garcia, Pogoń Szczecin.

„Koniec dyskusji”

Zaznaczył on, że nie rozmawiał z Hiszpanem na temat tych plotek, bo drużyna ma w poniedziałek ważny mecz. Jednocześnie z jego słów zdaje się wynikać, że nie może on zagwarantować, że nic się tu nie wydarzy, ale ewentualne rozstanie byłoby dla niego szokiem, dlatego odnosi się do wartości, którymi trzeba się kierować.

„Byłbym jednak naprawdę zszokowany i głęboko rozczarowany, gdyby Oscar w ogóle rozważał odejście z tego projektu po zaledwie 11 meczach. Polska i Szczecin przyjęły go z otwartymi ramionami. Nasi kibice go przyjęli. Nasi zawodnicy zaufali mu. Nasz klub dał mu stabilność, pewność siebie i długoterminową szansę na zbudowanie czegoś znaczącego. Po zaledwie garści meczów, z naszą drużyną walczącą blisko czołówki Ekstraklasy i tyloma ekscytującymi możliwościami przed nami, odejście byłoby niezwykle trudne do zrozumienia. Wierzę, że Oscar to człowiek charakteru, integralności i honoru, i oczekuję, że zobowiązanie, które sobie nawzajem złożyliśmy, coś znaczy” – stanowczo podkreśla Haditaghi.

„Pogoń Szczecin nie jest kamieniem milowym. Nie jesteśmy klubem, który porzuca swoje ambicje tylko dlatego, że jakaś europejska instytucja zapuka do drzwi. Mamy naszą własną historię, naszą dumę, naszych kibiców i nasze marzenia. Budujemy tu coś, co zasługuje na lojalność, cierpliwość i przekonanie. A tym, którzy wierzą, że każda osoba i każde zobowiązanie w piłce nożnej ma swoją cenę, mam bardzo prosty komunikat: Jesteście w błędzie. NASZ TRENER, WARTOŚCI I AMBICJE NIE SĄ NA SPRZEDAŻ. Koniec dyskusji!!!” – zakończył.

Reklama

Pogoń Szczecin w poniedziałkowy wieczór gra na wyjeździe z Rakowem Częstochowa. Jeśli zwycięży, mimo meczu zaległego wyprzedzi Legię Warszawa i wskoczy na trzecie miejsce w tabeli.

fot. Newspix

4 komentarze
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Pepe Mel trafił do szpitala w ciężkim stanie. Potrzebna była pilna operacja

Mariusz Bielski
1
Pepe Mel trafił do szpitala w ciężkim stanie. Potrzebna była pilna operacja

Ekstraklasa

Reklama