Drużyn, które wygrywają wszystkie swoje mecze w lidze krajowej, a na europejskiej arenie wszystko przegrywają mieliśmy w historii wiele. Zawsze pochodziły one jednak z krajów dość przeciętnych. FC Porto pokazuje, że tez potrafi. Jest jedyną drużyną na kontynencie, która wygrała każdy mecz ligowy w tym sezonie. W związku z tym, że musiała uznać wyższość przeciwnika w każdym meczu Ligi Mistrzów, za chwilę może mieć z głowy zarówno mistrzostwo Portugalii (które sobie zapewni), jak i rozgrywki UEFA (z których odpadnie).
FC Porto jedyną drużyną w Europie z kompletem zwycięstw
W halloweenowy wieczór FC Porto podejmowało Estoril. W pierwszym składzie wyszli oczywiście Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Oskar Pietuszewski po wyleczeniu kontuzji dostał od trenera szansę w dwóch meczach miesiąc temu. Jednak po powrocie z przerwy reprezentacyjnej przed meczem z Gil Vicente doznał urazu w trakcie rozgrzewki. Od tego czasu wciąż dochodzi do siebie. Według O Jogo, ma jednak szansę na występ przeciwko Napoli w Lidze Mistrzów.
Polak odegrał jednak dość istotną rolę w tym spotkaniu. I nie chodzi tu o aspekty sportowe. Jan Bednarek zauważył, że jeden z kibiców na trybunach potrzebuje pomocy medycznej i zgłosił to sędziemu.
Od strony czysto piłkarskiej głównym przeciwnikiem Polaków w spotkaniu FC Porto z Estoril była poprzeczka. Po uderzeniu Bednarka piłka musnęła tę część bramki. Natomiast po fantastycznym podaniu Kiwiora cudowną akcją techniczną mógł popisać się Alberto Costa. Po interwencji bramkarza piłka także trafiła w poprzeczkę:
FC Porto, Jogada, Alberto Costa, 25m
Remate defendido em direção ao centro da baliza. Alberto Costa remate com o pé direito no coração da área. Assistência de Jakub Kiwior.
#LigaPortugalBetclic #VSPORTSLPBETCLIC #EPOCA2627 #JORNADA10 #FCPGDEP #FCP #GDEP https://t.co/fMw1cgxoft— VSPORTS ARCHIVE (@VsportsArchive) October 31, 2026
Gdyby nie golkiper, tytuł gola miesiąca byłby pewny. Jednak w tej sytuacji największym akcentem w najnowszych nominacjach do tej nagrody jest trafienie Pietuszewskiego przeciwko Maritimo:
𝗚𝗼𝗹𝗼 𝗱𝗼 𝗠𝗲̂𝘀 𝘀𝗲𝘁𝗲𝗺𝗯𝗿𝗼 / 𝗼𝘂𝘁𝘂𝗯𝗿𝗼 🤩 Qual o teu preferido? ⚽Borja Sainz vs Casa Pia ⚽Gabri Veiga vs Benfica ⚽Inbeom vs Benfica ⚽Gabri Veiga vs Betis ⚽Samu vs Betis ⚽Pietuszewski vs Marítimo ⚽Gabri Veiga vs Estoril ⚽Borja Sainz vs Estoril #PortodeHonra
— FC Porto (@FCPorto) November 2, 2026
Przegrały już i Barcelona i Manchester City
Wygrana 4:0 w meczu z Estoril nie była żadną niespodzianką. FC Porto w lidze w tym sezonie wyłącznie wygrywa, rzadko tracąc gole. Rywale prezentują się w tegorocznych rozgrywkach fatalnie. Nie wygrali jeszcze żadnego spotkania i są głównym kandydatem do spadku. Dlatego trudno z tego wyniku robić wielkie wydarzenie. Mimo to godne zauważanie są osiągnięcia Smoków w całym sezonie. Komplet dziesięciu zwycięstw bez straty punktu to bowiem nie lada wyczyn.
Jeszcze dziesięć dni temu w gronie europejskich zespołów, które wygrały wszystkie mecze ligowe w tym sezonie były poza Porto także choćby FC Barcelona i Manchester City. Duma Katalonii przegrała jednak z Realem, a City najpierw z Aston Villą, a teraz z Brighton. Co ciekawe trzy dni wcześniej Mewy sprawiły nie lada kłopoty drużynie Enzo Mareski, przegrywając dopiero po rzutach karnych w Pucharze Ligi.
W ten weekend Porto zostało jedyną drużyną w Europie z kompletem ligowych zwycięstw. Przyczyniły się do tego niespodziewane wyniki w słabiutkich ligach. Folgore zremisowało w rozgrywkach w San Marino, a St. Joseph’s – w lidze Gibraltaru. Tym samym FC Porto jest dziś jedynym klubem w Europie z kompletem ligowych wygranych.
✅ 1 out of 734.
🇵🇹 Porto are the only team in Europe’s 54 top tiers that has won every league match this season: 10/10.
❌ The other 733 have all dropped points. https://t.co/lOksIroT3W
— Football Meets Data (@fmeetsdata) November 1, 2026
Do tytułu jednak wciąż daleka droga. Trzeba pamiętać o specyfice ligi portugalskiej. Przecież w zeszłym sezonie niepokonana Benfica zajęła w niej… dopiero trzecie miejsce. Dziś jednak Porto ma nad nią aż osiem punktów przewagi, a nad Sportingiem – dziewięć.
Pora na zwycięstwa w Lidze Mistrzów?
Kibice Smoków mogliby być zachwyceni. Jest jednak pewien problem. W Lidze Mistrzów ich idole zanotowali same porażki! 0:2 z City. 0:1 z PSV. Bramki strzelili tylko w meczu z Betisem. Co z tego, skoro przegrali go 2:3. Francesco Farioli ze swoją drużyną zajmuje dopiero 34. miejsce w tabeli. Przed nimi wyjazd do Liverpoolu i mecz z Napoli. Spotkania z Feyenoordem, Slavią Praga i LASK-iem Linz dają jednak pewną nadzieję na to, że uda się jeszcze wskoczyć do fazy pucharowej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix.pl