Były piłkarz Arsenalu przekonuje: Byliśmy dwa transfery od tytułu

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

30 października 2026, 14:10 • 2 min czytania 0

Reklama
Były piłkarz Arsenalu przekonuje: Byliśmy dwa transfery od tytułu

Arsenal w erze Arsene’a Wengera przeżył kilka naprawdę pięknych momentów, ale też wiele sportowych rozczarowań. Od wyprowadzki z Highbury Kanonierzy utrzymywali się w czołówce angielskich klubów pomimo wydatków poniesionych przy budowie nowego stadionu, a francuski trener regularnie posyłał w bój piłkarzy ściągniętych do klubu za grosze. I teraz to te grosze wytyka działaczom Kieran Gibbs.

Reklama

– Za moich czasów zawsze czułem, że jesteśmy tylko dwa lub trzy podpisy od wygrania ligi – przekonuje Anglik w rozmowie z FourFourTwo. – Jeśli porównasz to z innymi dużymi klubami, które teraz męczą się w lidze, nie było tak źle, jak mogło być to postrzegane wówczas. Nigdy nie wypadliśmy z miejsc premiowanych awansem do Ligi Mistrzów – zauważa Gibbs.

Kieran Gibbs chwali byłego trenera. „Wykonał niesamowitą pracę”

Boczny obrońca grał w Arsenalu nieprzerwanie w latach 2008-2017 i doskonale wie, z jakimi kłopotami musiał się mierzyć Arsene Wenger. Francuz ma w klubie z północnego Londynu wyjątkowy status, ale odchodził po wielu latach bez znaczącego sukcesu. Dość powiedzieć, że w przeciągu niemal dekady Gibbs wznosił z kolegami tylko Puchar Anglii (trzykrotnie) i Tarczę Wspólnoty (dwukrotnie). O sukcesie w Premier League czy nadal wyczekiwanym triumfie w Champions League nie było mowy.

– Myślę, że wykonał niesamowitą pracę i mam wielkie szczęście, że mogłem grać dla Wengera. Wszystkie jego historie i lekcje zostały ze mną do dziś – przekonuje Gibbs.

Wenger prowadził Arsenal w latach 1996-2018, stając się jedną z największych legend Premier League. W całym tym okresie trzykrotnie zdobywał tytuł mistrza Anglii, raz doprowadzając zespół do triumfu w lidze bez ani jednej porażki.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Grał w Polsce, nie przebił się w wielkim klubie. Szczerze mówi o powodach

Mikołaj Duda
1
Grał w Polsce, nie przebił się w wielkim klubie. Szczerze mówi o powodach
Ekstraklasa

Frederiksen wciąż wierzy w Agnero. „Yannick jest teraz naszym numerem jeden”

Braian Wilma
14
Frederiksen wciąż wierzy w Agnero. „Yannick jest teraz naszym numerem jeden”

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Grał w Polsce, nie przebił się w wielkim klubie. Szczerze mówi o powodach

Mikołaj Duda
1
Grał w Polsce, nie przebił się w wielkim klubie. Szczerze mówi o powodach
Ekstraklasa

Frederiksen wciąż wierzy w Agnero. „Yannick jest teraz naszym numerem jeden”

Braian Wilma
14
Frederiksen wciąż wierzy w Agnero. „Yannick jest teraz naszym numerem jeden”