Ujawniamy kulisy zawieszenia sędziów. W tle naciski i konflikt interesów

Wojciech Górski

30 października 2026, 15:47 • 7 min czytania 5

Reklama
Ujawniamy kulisy zawieszenia sędziów. W tle naciski i konflikt interesów

Sędziowie Łukasz Kuźma i Damian Krumplewski mieli w najbliższy weekend pracować przy meczach Ekstraklasy oraz 1. Ligi. Mieli, ale nie popracują. Sędzia główny oraz sędzia VAR czwartkowego meczu Pucharu Polski pomiędzy Avią Świdnik a Radomiakiem niespodziewanie zostali zdjęci z obsad. Jak słyszymy, zawieszenie obu arbitrów jest efektem mocnych nacisków wywieranych na przewodniczącego Kolegium Sędziów Marcina Szulca. Problem polega na tym, że oficjalnej informacji o tym, by sędziowie popełnili błąd… brak.

Reklama

Ciche zawieszanie arbitrów stało się już w polskim środowisku sędziowskim normą. Nie tak dawno przekonał się o tym Paweł Sokolnicki, autor słynnego już listu obnażającego Centrum VAR. Po tym, jak na łamach ujawniliśmy Weszło ujawniliśmy jego pismo, arbiter, który ma w swoim CV finały Ligi Mistrzów i mistrzostw świata, został pominięty w obsadach na kolejną kolejkę Ekstraklasy.

Zarzut o mało transparentne zarządzanie ludźmi nie jest zresztą wobec przewodniczącego Kolegium Sędziów Marcina Szulca niczym nowym. W dokumencie sprzed lat, do którego dotarliśmy, a który opisuje problemy w nadzorowaniu przez Szulca sędziówi III ligi, czytamy choćby:

„Karanie sędziów w losowy sposób, zależny od humorów i bez komunikowania im, że są karani. Wielokrotnie sędziowie byli karani za „przewinienia” które nie wiedzieli, że popełnili, a czasami nawet nie wiedzieli, że byli ukarani”.

Całość dokumentu analizowaliśmy w tym materiale wideo:

Reklama

Teraz przekonali się o tym sędziowie czwartkowego meczu Pucharu Polski pomiędzy Avią Świdnik a Radomiakiem. Mowa o prowadzącym tamto spotkanie Damianie Krumplewskim oraz obsługującym VAR Łukaszu Kuźmie.

W czwartek, a więc w dniu spotkania 1/16 finału PP, na stronie PZPN pojawiła się informacja, że Kuźma już w piątek będzie rozjemcą prestiżowego starcia Górnika Zabrze z Legią Warszawa. Jednak zaledwie kilka godzin później, już po meczu Avia – Radomiak, federacja poinformowała, że Kuźmę w roli sędziego głównego zastąpi Marcin Szczerbowicz.

W tym samym czasie „zdjęty” z obsady swojego spotkania został Krumplewski, który jako sędzia VAR miał pracować przy pierwszoligowym spotkaniu Pogoń Siedlce – Ruch Chorzów. Zastąpi go Paweł Malec.

Reklama

Sędziowie ukarani, choć błędu… nie stwierdzono

Jak słyszymy, bezpośrednim powodem ukarania sędziów jest kontrowersyjna sytuacja z końcówki spotkania, gdy podyktowany został rzut karny dla Avii. Dzięki niemu zespół ze Świdnika doprowadził do dogrywki, po czym wyeliminował Radomiaka z rozgrywek Pucharu Polski.

Sędzia Krumplewski początkowo nie dopatrzył się faulu Kacpra Karaska z Radomiaka na Marcinie Pigielu, ale wezwany przez Kuźmę do monitora VAR zmienił zdanie. Decyzja ta szybko stała się przedmiotem dyskusji: choć wielu kibiców uważało ją za błędną, to eksperci sędziowscy mieli w tym temacie spore wątpliwości.

Choćby Rafał Rostkowski w swoim artykule na TVP Sport przekonuje, że sędzia Kuźma „dochował należytej staranności i w efekcie spisał się absolutnie wzorowo”, wskazując że sytuację można przypasować do jednego z czterech punktów artykułu 12. Przepisów Gry. Ten mówi, że piłkarz popełnia przewinienie, gdy „kopie lub usiłuje kopnąć”, „uderza lub próbuje uderzyć (przeciwnika) (także przy użyciu głowy)”, „atakuje nogami”, „podstawia bądź próbuje podstawić nogę lub inną część ciała”.

Podobne wątpliwości wyrażał na portalu X ekspert sędziowski Weszło Arkadiusz Kamil Wójcik.

Reklama

Najistotniejszy jednak jest fakt, że błędu sędziów nie stwierdziło też – przynajmniej publicznie – Kolegium Sędziów PZPN.

Choć KS w tym sezonie regularnie publikuje analizy boiskowych sytuacji, w ostatnim czasie związkowe komunikaty przypominają festiwal dość topornej propagandy. Od początku września KS opublikowało 17 analiz, z czego 16 razy poinformowało, że arbitrzy podjęli poprawną decyzję. Analiz wielu kontrowersyjnych sytuacji – niestety brak.

Reklama

Drugie dno zawieszenia. Naciski na Marcina Szulca?

Z naszych ustaleń wynika jednak, że sprawa zawieszenia sędziów Kuźmy i Krumplewskiego ma drugie dno. Jak słyszymy, środowisko sędziowskie jest przekonanie, że decyzja ta została podjęta wskutek nacisków wywieranych na przewodniczącego Kolegium Sędziów Marcina Szulca. Ten miał spotkać się z dość jasnym oczekiwaniem zdecydowanej reakcji po ostatnich kontrowersjach.

Jeszcze w czasie trwania spotkania na oficjalnym koncie Radomiaka pojawił się wpis z bezpośrednią pretensją w kierunku arbitra. „Doznajemy drugiego wypaczenia wyniku w przeciągu kilku dni” – napisano.

Reklama

Cztery dni wcześniej Radomiak skierował oficjalne pismo do przewodniczącego Szulca z wnioskiem o wyjaśnienie trzech kontrowersyjnych decyzji z meczu z Pogonią Szczecin.

Choć podobne pisma w wykonaniu Jagiellonii Białystok i Wisły Kraków spotkały się z lekceważaniem, wygląda na to, że naciski Radomiaka przyniosły pewien efekt. W środowisku sędziowskim po tej decyzji jednak wrze, bowiem wielu arbitrów uważa odsunięcie Kuźmy i Krumplewskiego za skandaliczne i zwyczajnie niesprawiedliwe.

Reklama

Jedna ze znakomicie zorientowanych w środowisku sędziowskim osób zwraca też uwagę na występujący tu dość oczywisty konflikt interesów. Sławomir Stempniewski, prezes Radomiaka, a także członek zarządu Mazowieckiego ZPN jest bowiem w okręgowym związku… przełożonym Marcina Szulca, który także jest członkiem MZPN.

Co więcej, Stempniewski jako członek zarzadu MZPN ma prowadzić nieformalny nadzór nad sędziami, a w przeszłości sam zajmował stanowisko obecnie piastowane przez Szulca, a więc przewodniczącego Kolegium Sędziów. Ponadto obaj panowie mają znać się od lat i utrzymywać dobre stosunki.

– Trudno uciec od oczywistych powiązań między nimi. To jawny konflikt interesów. Stempniewski jednocześnie ma dbać o jakość sędziowania, a z drugiej zależy mu przede wszystkim na interesie jego klubu – mówi mi osoba od lat funkcjonująca w środowisku sędziowskim.

Zarzuty o podwójne standardy. Od klubów i sędziów

Cała sytuacja wzbudza też kontrowersje z innego powodu.

Reklama

– Wśród sędziów budzi to pytania o stosowanie podwójnych standardów. Zresztą nie tylko wśród sędziów, bo frustracja w klubach osiąga naprawdę wysoki poziom – słyszę.

W ostatnim czasie szeroko komentowane były aroganckie komunikaty Szulca wysłane w odpowiedzi na oficjalne pisma Wisły Kraków oraz Jagiellonii Białystok. Biała Gwiazda opublikowała odpowiedź, w której przewodniczący odmawiał udzielenia informacji, argumentując to faktem, że kontrowersyjne sytuacje były już omawiane… medialnie.

Jagiellonia, która po kilku dniach publicznie upomniała się po braku jakiejkolwiek reakcji, dostała… identyczną odpowiedź co Wisła. Na zasadzie kopiuj-wklej.

Reklama

Teraz, gdy zażalenia składa Radomiak, którego prezesem jest akurat znający się z Szulcem Stempniewski, reakcja jest natychmiastowa.

Z drugiej strony pretensje o nierówne traktowanie mają także sami sędziowie. Ci zwracają uwagę, że niektórzy arbitrzy po błędach wypaczających wyniki spotkań, w kolejnych tygodniach bez przeszkód pracują w niezmienionym trybie, podczas gdy inni – zostają zawieszani za mniejsze „przewienienia”.

Sprawa niesprawiedliwego traktowania arbitrów była zresztą przez nas opisywana we wrześniowym tekście opisującym kryzys polskiego sędziowania.

Reklama

Ciemne chmury nad Szulcem. W tle sprawa w prokuraturze

Ostatnie tygodnie nie są łatwe dla przewodniczącego Kolegium Sędziów Marcina Szulca. Nie tak dawno spekulowano, że może nawet stracić swoją posadę, ale na wrześniowym posiedzeniu zarządu PZPN zdecydowano się pozostawić go na stanowisku.

Na jak długo – tego nie wiadomo. W kuluarach już teraz mówi się, że wiceprezes Tomasz Garbowski, sprawujący nadzór nad sędziami, ma w planach zreformować Kolegium Sędziów, a także utworzyć nowy Departament Sędziowski. Ten organ miałby przejąć od KS całą administrację oraz logistykę.

W tle cały czas toczy się także sprawa potencjalnego mobbingu w Kolegium Sędziów. Zawiadomienie do prokuratury przeciwko Szulcowi złożył sędzia Arkadiusz Kamil Wójcik, oskarżając go o przekroczenie swoich uprawnień i stopniowe wygaszanie jego sędziowskiej kariery.

Jak informowaliśmy ostatnio na Weszło – Szulc jeszcze w tym tygodniu ma złożyć wyjaśnienia na komisariacie policji. W przyszłym tygodniu przesłuchiwany w tej sprawie będzie także prezes PZPN Cezary Kulesza. Ich zeznania zostaną przekazane prokuraturze.

Reklama

5 komentarzy
Wojciech Górski

Uwielbia futbol. Pod każdą postacią. Lekkość George'a Besta, cytaty Billa Shankly'ego, modele expected Goals. Emocje z Champions League, pasja "Z Podwórka na Stadion". I rzuty karne - być może w szczególności. Statystyki, cyferki, analizy, zwroty akcji, ciekawostki, ludzkie historie. Z wielką frajdą komentuje mecze Bundesligi. Za polską kadrą zjeździł kawał świata - od gorącej Dohy, przez dzikie Naddniestrze, aż po ulewne Torshavn. Korespondent na MŚ 2022 i Euro 2024. Głodny piłki. Zawsze i wszędzie.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Grał w Polsce, nie przebił się w wielkim klubie. Szczerze mówi o powodach

Mikołaj Duda
2
Grał w Polsce, nie przebił się w wielkim klubie. Szczerze mówi o powodach
Ekstraklasa

Frederiksen wciąż wierzy w Agnero. „Yannick jest teraz naszym numerem jeden”

Braian Wilma
19
Frederiksen wciąż wierzy w Agnero. „Yannick jest teraz naszym numerem jeden”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Grał w Polsce, nie przebił się w wielkim klubie. Szczerze mówi o powodach

Mikołaj Duda
2
Grał w Polsce, nie przebił się w wielkim klubie. Szczerze mówi o powodach
Ekstraklasa

Frederiksen wciąż wierzy w Agnero. „Yannick jest teraz naszym numerem jeden”

Braian Wilma
19
Frederiksen wciąż wierzy w Agnero. „Yannick jest teraz naszym numerem jeden”