Murat Colak odwołany! Prezes Cracovii nie przetrwał na stanowisku

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

30 października 2026, 15:45 • 2 min czytania 29

Reklama
Murat Colak odwołany! Prezes Cracovii nie przetrwał na stanowisku

Coś nam mówi, że w najbliższych dniach będziemy pisać o strukturach Cracovii dużo więcej i, co wysoce prawdopodobne, wyjątkowo dosadnie. Murat Colak niedługo przed meczem z Motorem Lublin został odwołany ze stanowiska prezesa zarządu i odchodzi z krakowskiego klubu, a to oznacza rewolucję. Kolejną rewolucję.

Reklama

Pierwszy informacje w tej sprawie podał w przestrzeni medialnej Mateusz Borek. Nam udało się je potwierdzić – Murat Colak nie jest już prezesem ekipy z Kałuży.

Murat Colak nie jest już prezesem Cracovii

Na to zwolnienie zanosiło się już od pewnego czasu. Napiętą atmosferę wyraźnie dało się wyczuć po niedawnym wpisie Colaka w mediach społecznościowych, kiedy były już prezes Cracovii niemal wprost przyznawał, że jego posada może wisieć na włosku. – Tak, mam odmienne zdanie niż większościowy właściciel Cracovii. Nie zamierzam udawać, że jest inaczej. Nasze spory nie dotyczą osobistych ambicji, walki o władzę czy pieniędzy. Chodzi o coś znacznie ważniejszego – przyszłość naszego klubu – pisał Colak.

Reklama

I to, jak ładnie określił sam zainteresowany, „odmienne zdanie” sprawiło, że Colaka w Cracovii już nie ma. Kogo teraz wsadzi na stołek Robert Platek? Czy w ogóle ma jakiś plan, pomysł? Czy można w sukces Cracovii pod jego wodzą jeszcze wierzyć? Najbardziej prawdopodobne odpowiedzi wydają się dla fanów Pasów coraz bardziej niepokojące, bez względu na to, jak oceniają oni kadencję Colaka.

Fot. Newspix

29 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Porażka z Lechem najlepszym meczem Legii? Papszun nie ma wątpliwości

Kacper Korpak
2
Porażka z Lechem najlepszym meczem Legii? Papszun nie ma wątpliwości

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Porażka z Lechem najlepszym meczem Legii? Papszun nie ma wątpliwości

Kacper Korpak
2
Porażka z Lechem najlepszym meczem Legii? Papszun nie ma wątpliwości