Ramos o pracy z Enrique. „Doprowadzało mnie to do szaleństwa”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

30 października 2026, 12:58 • 2 min czytania 0

Reklama
Ramos o pracy z Enrique. „Doprowadzało mnie to do szaleństwa”

Wielkie sukcesy klubowe nie zawsze rekompensują brak sukcesów indywidualnych. Wyraźnie mówi o tym w jednym z wywiadów Goncalo Ramos, który z PSG sięgał najwyższych europejskich szczytów, ale musiał jednocześnie mierzyć się ze sporą frustracją.

Reklama

– Myślę, że nigdy nie zagrałem czterech lub pięciu meczów z rzędu jako piłkarz pierwszej jedenastki Paris Saint-Germain. Czasami było to frustrujące, doprowadzało mnie to do szaleństwa – przyznał szczerze Portugalczyk w programie Soltinhos pelo Mundo.

Goncalo Ramos rozlicza się z okresu w Paryżu. Walczył z rotacją i frustracją

Wspomniał też fragment swojego pobytu w ekipie Paryżan, w którym w czterech kolejnych meczach wpisywał się na listę strzelców trzykrotnie wchodząc z ławki. A mimo to nie był pierwszym wyborem trenera. – Dla mnie to nie miało sensu – przyznaje napastnik.

Inna sprawa, że trudno było Ramosa w składzie PSG upchnąć. Dembele, Doue, Kwaracchelia, Barcola, wcześniej także Mbappe – w ataku Luis Enrique opcji miał aż nadto i po prostu traktował Portugalczyka jak zmiennika, jokera, mocną opcję z ławki. A napastnikowi brakowało minut.

Te dostaje w Milanie, do którego trafił latem, podkreślając, że równie dobrze mógł się zdecydować na taki ruch pół roku wcześniej. W 11 meczach ekipy z Mediolanu Ramos zdobył 3 gole i zanotował asystę. W pierwszej jedenastce zagrał we wszystkich spotkaniach ligowych, raz tylko wchodził z ławki, w Lidze Europy. Minuty więc ma, ale o wielkie sukcesy będzie trudniej. Po dziewięciu kolejkach Serie A Milan traci do prowadzącego Interu już siedem punktów.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Poznaliśmy pary 1/8 finału Pucharu Polski. Pozostały cztery drużyny z Ekstraklasy

Braian Wilma
9
Poznaliśmy pary 1/8 finału Pucharu Polski. Pozostały cztery drużyny z Ekstraklasy

Ligue 1

Reklama
La Liga

Depresja zwycięzcy Ligi Mistrzów. Pomogła mu żona i… praca w sklepie

Braian Wilma
1
Depresja zwycięzcy Ligi Mistrzów. Pomogła mu żona i… praca w sklepie
Ligue 1

Zespół Skórasia bez kibiców w derbach. Wyjazdu zakazał… sam klub

Maciej Bartkowiak
2
Zespół Skórasia bez kibiców w derbach. Wyjazdu zakazał… sam klub
Ligue 1

Francja wrze, a futbol musi się dostosować. Ligue 1 zmienia terminarz klubu Polaków

Wojciech Piela
3
Francja wrze, a futbol musi się dostosować. Ligue 1 zmienia terminarz klubu Polaków