2:0 to niebezpieczny wynik. Z Realem najłatwiej się przekonać

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

15 października 2026, 10:18 • 3 min czytania 4

Reklama
2:0 to niebezpieczny wynik. Z Realem najłatwiej się przekonać

Nikt w Lidze Mistrzów nie udowodnił tyle razy, co Real Madryt, że Czesław Michniewicz ma rację, iż 2:0 to niebezpieczny wynik. Los Blancos już po raz czwarty w historii wygrali mecz Champions League, choć przegrywali w nim dwiema bramkami. Teraz są samodzielnymi rekordzistami w tym względzie. 

Reklama

Real przebił remontadę Liverpoolu

Jeżeli kogoś podczas oglądania meczu Roma – Real Madryt rozbolał brzuch i w końcówce postanowił wyjść do toalety, po powrocie przed ekran musiał się mocno zdziwić. Gdy wybijała 83. minuta, Giallorossi jeszcze prowadzili 3:1. Siedem minut później było już 4:3 dla drużyny Jose Mourinho. Takiej remontady w historii Ligi Mistrzów nie mieliśmy. Królewscy aż o pięć minut pobili dotychczasowy rekord. Przedtem wyjście z dwubramkowej straty do jednego gola przewagi najszybciej zajęło 12 minut i 48 sekund. W 2022 roku dokonał tego Liverpool.

W 62. minutę rewanżowego półfinału z Villarrealem piłkarze Jurgena Kloppa wchodzili z wynikiem 0:2. Rezultat ten oznaczał dogrywkę, bo tydzień wcześniej The Reds właśnie takim stosunkiem pokonali zespół Unaia Emeriego. Ale kiedy zbliżał się ostatni kwadrans podstawowego czasu gry, największa rewelacja tamtej edycji Ligi Mistrzów była już trzy bramki w plecy. Do siatki trafili Fabinho, Luis Diaz oraz Sadio Mane.

Lepiej nie prowadzić z Realem dwoma golami

Nie tylko pod względem najszybszego wejścia ze stanu -2 na +1 Real ostatniego wieczora przebił Anglików.

Reklama

Królewscy czwarty raz w historii swoich występów w Lidze Mistrzów wygrali mecz, w którym przegrywali dwiema bramkami. Stali się samodzielnymi rekordzistami tych rozgrywek. Wcześniej współdzielili rekord z Manchesterem United i Arsenalem.

Połowę takich remontad Real dokonał przeciwko… Romie. Tak, tak, Giallorossi nie po raz pierwszy w starciu z Los Blancos wypuścili z rąk dwubramkowe prowadzenie. Taka sytuacja miała już miejsce we wrześniu 2004 roku, ale nie na Olimpico, a na Bernabeu. Po bramkach Daniele De Rossiego i Antonio Cassano Rzymanie już po 20 minutach wygrywali 2:0. Ale tuż przed przerwą Raul Gonzalez podłączył swój zespół do tlenu, a parę minut po niej do remisu po trafieniu z karnego doprowadził Luis Figo. Skończyło się zwycięstwem Hiszpanów 4:2.

Reklama

Malen zna ten gorzki smak

Pozostałych dwóch remontad Real dokonał podczas drugiej kadencji Carlo Ancelottiego. Zimą 2023 roku w 1/8 finału spotkali się finaliści wcześniejszej edycji. Już po pierwszym kwadransie pierwszego meczu Real przegrywał na Anfield 0:2. Jednak jeszcze przed przerwą Vincius ustrzelił dublet, a w drugiej połowie obrońcy tytułu zadali kolejne trzy ciosy.

Z 0:2 na 5:2 Real wyszedł też w październiku 2024 roku, gdy na Bernabeu przyjechała Borussia Dortmund. Wtedy także Madrytczyków ustrzelił Donyell Malen, a chwilę później zaliczył jeszcze asystę.

Reklama

Przy okazji Real dziesiąty raz z rzędu pokonał na wyjeździe włoską ekipę w Lidze Mistrzów. To najlepsza taka seria przeciwko drużynom z jednego kraju w historii tych rozgrywek. Passę Królewskich zapoczątkowało wyjazdowe starcie z… Romą.

Po dwóch kolejkach fazy ligowej Real jest jedną z dziewięciu drużyn, która ma na komplecie punktów. Kolejna okazja do powiększenia dorobku już 21 października. Na Bernabeu przyjedzie wtedy Lipsk. Roma natomiast na koncie ma tylko punkcik, wywalczony w Stambule przeciwko Fenerbahce. W następnej kolejce wygrana piłkarzy Gian Piero Gasperiniego wydaje się pewniakiem, bo podejmą słabiutki Slovan.

Reklama

fot. Newspix

4 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Liga Europy

Jagiellonia podejmie Ararat-Armenia. Siemieniec: Potrzebujemy więcej głodu

Braian Wilma
7
Jagiellonia podejmie Ararat-Armenia. Siemieniec: Potrzebujemy więcej głodu
Polecane

Maja Chwalińska ma już ćwierćfinał! Gra pięknie jak na Roland Garros

Patryk Idasiak
5
Maja Chwalińska ma już ćwierćfinał! Gra pięknie jak na Roland Garros

Liga Mistrzów

Reklama