Jagiellonia podejmie Ararat-Armenia. Siemieniec: Potrzebujemy więcej głodu

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

15 października 2026, 11:01 • 3 min czytania 7

Reklama
Jagiellonia podejmie Ararat-Armenia. Siemieniec: Potrzebujemy więcej głodu

W drugiej kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji Jagiellonia Białystok podejmie Ararat-Armenia. Zespół prowadzony przez Adriana Siemieńca jest zdecydowanym faworytem tego meczu. Jeśli gdzieś ma punktować, to właśnie w takich meczach. No ale do tego potrzeba przełamania, bo po głośnej aferze SMS-owej Jagiellonii idzie po prostu kiepsko. Ekipa z Białegostoku ma problemy, które wskazał sam trener.

Reklama

– Wierzę, że jutro postawimy pierwszy krok, żebyśmy lepiej wyglądali i notowali lepsze wyniki. (…) Mamy wpływ na wiele rzeczy. Błędy z mojej perspektywy to jedno, a drugie, jak prezentujemy się jako drużyna. Przede wszystkim to jest do poprawy – mówił na przedmeczowej konferencji prasowej Adrian Siemieniec.

Jagiellonia ma swoje problemy, ale jest faworytem. Kto zagra w ataku?

Wyniki Jagiellonii w ostatnim czasie pozostawiają wiele do życzenia. Wszyscy pamiętamy, jaki skandal sędziowski (niejeden) miał miejsce w meczu z Górnikiem Zabrze, natomiast – abstrahując od pracy arbitrów – była to już czwarta z rzędu porażką Jagi. Ostatnia taka passa przydarzyła się drużynie Siemieńca latem 2024 roku, kiedy przegrała sześć kolejnych meczów w  Ekstraklasie, eliminacjach Ligi Mistrzów i eliminacjach Ligi Europy.

Siemieńcowi nie podoba się drużynowa gra w obronie.

– Musimy lepiej prezentować się jako drużyna, skuteczniej bronić i atakować. Możemy mówić o wielu rzeczach, ale fakty są takie, że w ostatnich meczach za dużo tracimy goli, a zdecydowanie za mało strzelamy. Nie patrzę na to z perspektywy błędów indywidualnych. Rozliczam drużynę i siebie przez pryzmat tego, jak bronimy jako cały zespół. A nie bronimy dobrze. Na tym musimy się przede wszystkim skupić. Poprawić naszą sytuację, wrócić do równowagi, balansu, zbudować pewność siebie, wrócić do fundamentu. Fundamentem tego zespołu w okresie przygotowawczym było zero z tyłu – przyznał trener.

Reklama

– Potrzebujemy większej koncentracji, dyscypliny, determinacji, głodu, zaangażowania i intensywności bez piłki. To samo dotyczy działań z piłką. Żeby kreować więcej sytuacji, potrzebujemy więcej głodu w polu karnym – dodał.

Jagiellonia ma też pewne problemy kadrowe. Gotowy do gry jest co prawda Taras Romanczuk, ale nie zagrają kontuzjowani Norbert Wojtuszek i Nik Prelec. To podstawowy prawy obrońca i podstawowy napastnik. Kto zastąpi Słoweńca w ataku? Na pewno nie będzie to Dimitris Rallis, który nie został zgłoszony do Ligi Europy.

– Na 75 procent wiem już kto zagra w ataku, ale jest jeszcze trening, jeszcze jest noc i długi dzień, także może coś mi się jeszcze przestawi. Mogę powiedzieć, że są cztery możliwości: Jesus Imaz, Youssuf Sylla, Ousmane Sow i Jeremy Agbonifo – zdradził Adrian Siemieniec. – Ta ostatnia pewnie państwa zaskoczy, ale sprawdzałem ją w treningach. Taki profil Pululu, ten sam numer, podobna charakterystyka – dodał żartobliwie 34-letni szkoleniowiec.

Mimo problemów Jagiellonii czekamy na jej pierwsze zwycięstwo w fazie ligowej Ligi Europy. Pierwszy gwizdek w Białymstoku o godzinie 21:00.

Reklama

Fot. Newspix

7 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Maja Chwalińska ma już ćwierćfinał! Gra pięknie jak na Roland Garros

Patryk Idasiak
5
Maja Chwalińska ma już ćwierćfinał! Gra pięknie jak na Roland Garros

Liga Europy

Reklama
Liga Europy

Trener Bayeru chwali Lecha. Nie potrafi jednak wymienić nazwisk piłkarzy

Kacper Korpak
22
Trener Bayeru chwali Lecha. Nie potrafi jednak wymienić nazwisk piłkarzy
Liga Europy

Mateusz Lis przed meczem z Bayerem: Unikać błędów, nie pomagać rywalom

Braian Wilma
6
Mateusz Lis przed meczem z Bayerem: Unikać błędów, nie pomagać rywalom