Manchester City zaczął sezon od porażki w meczu o Tarczę Wspólnoty, ale od czasu 0:3 z Arsenalem notował same zwycięstwa. Dziewiątej z rzędu wygranej jednak nie było. Podopieczni Enzo Mareski, wspierani z trybun przez Pepa Guardiolę, musieli uznać wyższość PSG. Tak, jak poprzednio, piłkarze Luisa Enrique pokonali The Citizens 4:2, ale tym razem na Etihad. Do przerwy zanosiło się nokaut, ale gospodarze nieco odkręcili się po koszmarnej pierwszej połowie.
PSG wypoczęte, u City już gorzej
Tacy to pożyją – aż ośmiu podopiecznych Luisa Enrique mogło sobie w ostatni weekend odpocząć. A połowa z nich, na czele z Ousmane Dembele, z Le Mans w sobotę nawet nie zagrała. W wyjściowym składzie, poza Safonowem, ostali się tylko Achraf Hakimi i – tu zaskoczenie – Maghnes Akliouche. Zaskoczenie, gdyż wychowanek Monaco posadził na ławce Chwiczę Kwaracchelię, który przecież w meczach angielskimi ekipami czuje się jak ryba w wodzie. W zeszłym sezonie zagrał przeciwko nim siedem razy i zanotował w tych meczach cztery gole i pięć asyst.
Notre XI de départ ! ⚔️💪
#MCIPSG I #UCL https://t.co/18XmTwjLZ5
— Paris Saint-Germain (@PSG_inside) October 14, 2026
Takiego komfortu Enzo Maresca już nie miał. Nie dość, że jego zespół swój mecz rozegrał kilkanaście godzin później, to w dodatku rywalem nie był beniaminek, a Liverpool. Z podstawowego składu na tamto starcie aż ośmiu również rywalizację PSG rozpoczęło od pierwszej minuty. Nie powieliły się za to nazwiska Ilimana Ndiaye, Matheusa Nunesa i Nico O’Reillya, który dopiero co wyleczył uraz. Do jedenastki wskoczył przede wszystkim Jeremy Doku, który na Anfield zaliczył wejście smoka – raptem kilkanaście minut po wejściu wpisał się na listę strzelców.
Your City XI to face PSG 🩵
XI | Donnarumma, Khusanov, Dias (C), Guéhi, Gvardiol, Anderson, Fernández, Semenyo, Cherki, Doku, Haaland
SUBS | Bettinelli, Rulli, Ndiaye, Kovačić, Aït-Nouri, Reis, Nunes, Bouaddi, O’Reilly, Allan, Foden, Lewis https://t.co/jYAzZtrXlL
— Manchester City (@ManCity) October 14, 2026
Trzęsienie ziemi na Etihad
Szansę od Mareski dostał także Abdukodir Khusanov, który w ostatnich tygodniach był odstawiony na boczny tor. W pierwszych czterech meczach sezonu grał od deski do deski, ale potem zaliczył jedynie 45 minut z Porto i 90 w Pucharze Ligi. W międzyczasie trzy ligowe mecze przesiedział na ławce. I chyba tam wróci, bo przy golu na 2:0 skandalicznie dużo miejsca zostawił dogrywającemu Dembele Desire Doue. Doue asystę dorzucił dosłownie 100 sekund po wpisaniu się na listę strzelców. Przy jego bramce nie popisał się zaś Gigi Donnarumma.
𝐃𝐄𝐒𝐈𝐑𝐄 𝐃𝐎𝐔𝐄 𝐒𝐇𝐎𝐖! ⭐ Najpierw piękny gol, a chwilę później równie ładna asysta do Dembele! 🔝
PSG prowadzi 2:0 z Manchesterem City!
📺 Transmisja meczu: https://t.co/Nlao77caWq https://t.co/9EE0S4bJu0
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 14, 2026
Jak wyliczył MisterChip, City w Lidze Mistrzów tylko raz straciło dwie bramki na mniejszej przestrzeni czasu. Mowa o pamiętnym dublecie Rodrygo na wagę dogrywki z rozegranego w 2022 roku półfinału. Na te dwa błyskawiczne ciosy wicemistrzowie Anglii zdołali odpowiedzieć jedynie nieudaną główką Haalanda, choć nawet mając prawie dwa metry nie dało się nic więcej wycisnąć z takiej zawiesiny od Doku. Idealne było za to dogranie Doue na głowę Hakimiego, który przecisnął się między Guehiego oraz Gvardiola. Skończyło się jednak tylko na słupku.
Ale co się odwlecze, to nie uciecze – minęło dosłownie pół minuty i Paryżanie mieli swoje 3:0. Z piętnastego metra piłkę między bliższy słupek a Donnarummę wcisnął zupełnie nieobstawiony Vitinha. Zaire-Emery ściągnął na siebie uwagę Enzo Fernandeza, a Elliot Anderson dreptał sobie kilka metrów obok. W Lidze Mistrzów City zaledwie raz przegrywało na Etihad trzema bramkami i też z obrońcą tytułu. Bayern jednak w 2013 roku prowadzenie 3:0 objął w 59. minucie. Natomiast trzy gongi jeszcze przed przerwą City u siebie w LM dostało pierwszy raz.
Zabawa na Etihad Stadium trwa w najlepsze! 🕺 Ale bawią się tylko piłkarze z Paryża! 🇫🇷
Vitinha trafia na 3:0! 😳
📺 Transmisja meczu: https://t.co/Nlao77caWq https://t.co/MJvPvVCj8y
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 14, 2026
Przycisnęli i dopięli swego
Opta dodaje, że Obywatele w domowym meczu na przerwę z trzema bramkami w plecy nie schodzili od stycznia 2012 roku. Wówczas w III rundzie FA Cup 3:0 po pierwszej połowie prowadził rywal zza miedzy. Skończyło się wygraną Manchesteru United 3:2. Wtedy City tuż po starcie drugiej połowy złapało kontakt, teraz też szybko próbowało wrócić do żywych. Antoine Semenyo miał jednak tego wieczora rozregulowany celownik (jeszcze przy 0:0 z piątki posłał piłkę nad poprzeczką), a kilkadziesiąt sekund później z asysty ograbił go Enzo.
Niewykluczone, że piłkarze City naoglądali się w przerwie porad motywacyjnych Radosława Kałużnego, bo na drugą połowę wyszli tak, jakby w szatni „ktoś za przeproszeniem dostał kopa w dupę albo w ryja”. Ich napór wreszcie przyniósł oczekiwany efekt – Haaland znakomitym strzałem głową, bo ustawiony tyłem do bramki, podłączył swój zespół do tlenu. Paradoksalnie z tej trudnej pozycji poszło mu lepiej niż chwilę później, gdy z kilku metrów, mając przed sobą praktycznie pustą bramkę… skiksował. Miał szczęście, że wcześniej na spalonym był Semenyo.
MCI 1-3 PSG (Haaland 54′) – Erling Haaland reaches 60 Champions League goals in his 60th appearance in the competition. He’s the SEVENTH player to hit that mark and by far the fastest: Messi needed 80 games, Lewandowski 85, Mbappé 89, Cristiano 98, Benzema 111 and Raúl 115. https://t.co/JmDQ803h2V
— MisterChip (English) (@MisterChiping) October 14, 2026
Donnarumma pomógł dawnym kolegom
Wszystko jednak – niczym u Sylwusia Miauczyńskiego z angielskim – jak krew w piach. Minęło raptem kilka minut i PSG znów prowadziło trzema bramkami. A bramka, którą zdobył Akliouche, swego czasu Eurosport mógłby umieścić w programie „Watts”. Już wydawało się, że Donnarumma sparuje piłkę poza linię końcową, ale ta niespodziewanie wtoczyła się do siatki. To był dopiero drugi strzał, jaki PSG oddało po przerwie. Po raz pierwszy w historii Manchester City w meczu Ligi Mistrzów na Etihad czterokrotnie musiał wyciągać piłkę z bramki.
NIE DAŁ RADY DONNARUMA! 😬 Kuriozalny gol Akliouche’a! 😅
📺 Transmisja meczu: https://t.co/Nlao77caWq https://t.co/BEmK0vhIR7
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 14, 2026
Gdyby 4:1 dla PSG się utrzymało, The Citizens ponieśliby najwyższą domową porażkę w historii swoich gier w Champions League. Jednak Haaland, który po zejściu Rubena Diasa przejął opaskę kapitańską, znów zmniejszyć różnicę goli do dwóch. Mógł to zrobić już kilkadziesiąt sekund wcześniej, ale po wrzutce Gvardiola jedynie obił poprzeczkę. A parę minut później powinien mieć na koncie hat-tricka, lecz sprzed linii bramkowej piłkę po jego strzale wybił Safonow. Przed tą próba Norwega tylko dwa uderzenia wygenerowały w tym meczu wyższe xG.
📸 – ERLING HAALAND ALMOST SCORED A HATTRICK! https://t.co/bE5x7pJILB
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) October 14, 2026
Były gracz City mógł zadać ostateczny cios
Nagrodę za pudło wieczora zgarnął jednak Ferran Torres. Zmarnował bowiem rzut karny, który wywalczył wycięty przez rodaka, Matheusa Nunesa, Nuno Mendes. Reprezentant Hiszpanii, który ledwie kwadrans wcześniej wszedł na boisko, lekceważąco podszedł do tej jedenastki, co tylko ułatwiło zadanie Donnarummę. Autor gola na wagę mistrzostwa świata miał szczęście, że City po tym karnym nic już nie zrobiło.
📸 – WHAT A HORRIBLE PENALTY BY FERRAN TORRES! https://t.co/Azsn7nLXlG
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) October 14, 2026
PSG zaliczyło już dziesiąty z rzędu mecz bez porażki przeciwko angielskiej ekipie w Lidze Mistrzów. Od czasu przegranej 0:1 z Liverpoolem w marcu 2025 roku w 1/8 finału przeciwko reprezentantom Premier League zanotowało osiem wygranych oraz dwa remisy. Lepszą serię w tych rozgrywkach wykręcił jedynie w latach 2011-2017 Real Madryt – jedenaście kolejnych meczów bez porażki. A jeśli dorzucimy Superpuchary Europy, w rozgrywkach UEFA Paryżanie nie przegrali ostatnich dwunastu starć z angielskimi drużynami. Górą byli w aż dziewięciu z nich.
W następnej kolejce podopiecznych Luisa Enrique również czeka mecz na szczycie. 20 października na Parc des Princes przyjedzie były klub szkoleniowca mistrza Europy – Barcelona. Równolegle, od godz. 21:00 czasu polskiego, City podejmować będzie mistrza Grecji – AEK Ateny.
Manchester City – PSG 2:4 (0:3)
- 0:1 – Desire Doue ’13
- 0:2 – Ousmane Dembele ’15
- 0:3 – Vitinha ’32
- 1:3 – Erling Haaland ’53
- 1:4 – Maghnes Akliouche ’62
- 2:4 – Erling Haaland ’75
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix