Mateusz Bogusz tuż przed przerwą reprezentacyjną przypomniał się polskim kibicom, serwując przepięknego rogala lewą nogą w starciu z Realem Salt Lake City. Tamto trafienie było efektowne i dało zwycięstwo, ale teraz… jeszcze je przebił! Polak popisał się kapitalnym uderzeniem z przewrotki, z którego padła bramka na 2:2.
Ekipa Polaka miała co robić od pierwszych minut. Jeden ze strzałów Alejandro Alvarado Jr z San Diego wylądował na poprzeczce, ale chwilę później bramkarz Dynamo sfaulował w polu karnym Cedrica Bakambu. Piłkę na 11. metrze ustawił Anders Dreyer, po czym otworzył wynik spotkania.
Prowadzenie gospodarzy szybko podwyższył faulowany wcześniej Bakambu. Były zawodnik Realu Betis popisał się kapitalnym strzałem prosto w okienko i w 22. minucie było już 2:0.
Cédric Bakambu with the cool finish to double the @sandiegofc lead! https://t.co/4731gT7aLg
— Major League Soccer (@MLS) October 15, 2026
Przepiękny gol Mateusz Bogusza. Houston Dynamo wróciło z zaświatów
No więc drużyna Polaka musiała gonić i zrobiła to szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał! Pierwsza połowa tego starcia była absolutnie szalona, zwariowana. Gospodarze zadali dwa szybkie ciosy, a goście odpowiedzieli… trzema w 14 minut! Bardzo szybko gola kontaktowego strzelił Brazylijczyk Guilherme, który wykorzystał podanie od Lawrence’a Ennaliego, byłego piłkarza Górnika Zabrze.
A później coś niezwykłego zrobił Mateusz Bogusz. Polak przyjął dalekie podanie od strzelca pierwszego gola na klatkę piersiową i po przepięknym strzale przewrotką pokonał bramkarza gospodarzy. Grający między słupkami San Diego CJ dos Santos miał piłkę na rękach, ale nie zdołał skutecznie interweniować.
UNREAL FROM BOGUSZ! 😱 https://t.co/zWg0yKXtwW
— Major League Soccer (@MLS) October 15, 2026
Z 2:0 szybko zrobiło się 2:2, ale to nie był jeszcze koniec emocji w pierwszej połowie. Chwilę po przewrotce Bogusza bombę na bramkę dos Santosa posłał bowiem Guilherme, który do gola i asysty dołożył kolejne trafienie.
Druga odsłona meczu nie obfitowała w tyle emocji, choć swoją szansę na kolejnego gola miał Mateusz Bogusz. W 62. minucie Polak zabrał piłkę obrońcy i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Wspomniany obrońca wykorzystał jednak opieszałość naszego pomocnika i zdążył jeszcze zablokować jego uderzenie. O przeciętności występu Houston niech świadczy fakt, że przez drugie 45 minut… nie oddali ani jednego celnego strzału.
A Bogusz mógł później żałować tej zmarnowanej okazji – w samej końcówce gospodarze zdołali doprowadzić do remisu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z piłką minął się bramkarz Jonathan Bond i po chwilowym zamieszaniu do pustej bramki wepchnął ją Gabriel Pirani. Chwilę później Polak zszedł z boiska.
Po remisie 3:3 Houston Dynamo zajmuje piąte miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej MLS. Dla Mateusza Bogusza był to 29. występ w tym sezonie. Strzelił siedem goli i zaliczył asystę. W międzyczasie opuścił tylko jedno spotkanie. Jego formy nie docenił jednak Jan Urban.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Major League Soccer / YouTube