Udinese zaczęło, ale jak powiedziałby Tomasz Burnos – to nie miało żadnego znaczenia, że zaczęło, bo Inter przy 0:2 dopiero zaczyna się rozkręcać. Najpierw goście zszokowali widzów na Stadio Giuseppe Meazza i to podwójnie, ale później Nerazzurri poprawili w rękach pada, pozycję na krześle i zaczęli grać na serio. Swój udział w remontadzie miał Piotr Zieliński, autor asysty na 4:2, a w całym spotkaniu padło aż osiem bramek.
Jakby nie patrzeć, Udinese jest takie… trochę polskie. Bo przecież trener Kosta Runjaić, bo jego żołnierz Jesper Kalstrom – koń z Lecha Poznań, który może biegać i biegać. Bo wreszcie Jakub Piotrowski, który strzelił już gola z Monzą. Polak w meczu z Lazio musiał po kwadransie zejść z boiska i wyglądało to bardzo źle. Miał problemy z oddychaniem. Udinese poinformowało, że przeszedł zabieg ablacji serca, żeby leczyć trzepotanie przedsionków i zakończył się on pełnym sukcesem.
Nie zagrał także Hakan Calhanoglu z powodu zmęczenia mięśniowego. Inter tydzień wcześniej popisał się niesamowitą remontadą przeciwko Napoli. Lautaro strzelił gola na wagę zwycięstwa w 91. minucie, ale przebieg tego meczu był po prostu szalony – w końcówce realizator jeździł kamerą w obie strony! Potem było trochę gorzej, bo Nerazzurri przegrali w Madrycie po dwóch durnych błędach indywidualnych. A grali nieźle, cisnęli Królewskich, cuda wyprawiał Courtois.
CO ZROBIŁ BRAMKARZ INTERU?! 🤯 Fatalna pomyłka Josepa Martineza, którą wykorzystuje Fede Valverde! 💥
📺 Oglądaj: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/pQatmBJhUz
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 8, 2026
Udinese zszokowało gospodarzy
Pierwsze niespodziewanie zaatakowało Udinese. Już po 40 sekundach zablokowany został Jurgen Ekkelenkamp. Goście kontynuowali grę na dużej intensywności i – co zaskakujące – przyniosło to podwójny efekt. Mecz się nawet nie zdążył dobrze rozkręcić, a Inter już musiał odrabiać dwie bramki, bo przegrywał 0:2 po szesnastu minutach.
Na pewno uwaga do dziennika dla Andy’ego Dioufa, bo po błędzie technicznym Keinana Davisa… tak mu sam podał, że ten mógł akcję kontynuować.
🚨 SERIE A! 🇮🇹
JURGEN EKKELENKAMP DOUBLES THE LEAD! 🤯
Inter 0-2 Udinese pic.twitter.com/FLqu9JHuT8
— Polymarket FC (@PolymarketFC) September 14, 2026
Zespół Kosty Runjaicia mógł liczyć na swojego golkipera. Maduka Okoye zrobił to, czego nie był w stanie zrobić po drugiej stronie Josep Martinez. Najpierw zbił piłkę na słupek po strzale Marcusa Thurama, a następnie obronił jeszcze dobitkę.
Szybkie odrobienie strat. Barella wziął to na siebie
Ostatnio scenariusze spotkań Serie A nas rozpieszczają, więc tu jedni i drudzy nie chcieli się wyłamywać. Gorąco zrobiło się po czerwonej kartce dla Aleksandara Kolarova, asystenta Christiana Chivu, który wygrażał się, przeklinał i nie rozumiał, dlaczego został ukarany. Carlos Augusto postanowił skopiować swojego trenera, ale… w tym, co wyczyniał na boisku. Kolarov słynął z bomb posyłanych lewą nogą w Romie, Lazio czy Manchesterze City. Carlos Augusto zrobił dokładnie to samo.
MAMY MECZYCHO!
Inter przegrywał już 0:2 z Udinese, ale po świetnym golu z dystansu Augusto jest już tylko 1:2!
Oglądaj mecz w Eleven Sports 1 lub wykup dostęp i śledź spotkanie na https://t.co/bIXyUELvLo. pic.twitter.com/5KhmYJrM0y
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) September 14, 2026
A w 34. minucie wynik nam się „wyzerował”. Nerazzurri tym razem nie potrzebowali nawet 20 minut, a już stratę odrobili. Najwidoczniej im się te rimonty spodobały. Nie dość, że wyrównali, to mieli jeszcze dwie niezłe sytuacje, by prowadzić do przerwy. Nicolo Barella nie dał rady pokonać Okoye, a strzał Mychitariana z woleja został zablokowany. Włoch był ważnym elementem na kierownicy Interu.
💥 2:2!
Inter odrobił straty z początku meczu! 🔥 Nerazzurri idą po więcej! ⚫🔵#włoskarobota pic.twitter.com/HFM9EWVRYx
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) September 14, 2026
Tak więc do przerwy mieliśmy niespodziankę (przynajmniej chwilowo), podwójną paradę bramkarza, piękną bramkę z dystansu i szybką rimontę. Co imponowało w akcjach Interu? Że nawet mając 0:2 w plecy, po prostu grał swoje, był świadomy jakości, nie denerwował się, tylko wiedział, że szanse nadejdą.
Inter w drugiej połowie wszedł już w tryb bestii
Okoye trzymał Udinese w grze. Najpierw uprzedził Thurama, potem popisał się kapitalną paradą po strzale Mychitariana, a piłka pewnie wylądowałaby w okienku. Próbował też z główki Carlos Augusto po centrze z rzutu rożnego.
Gospodarze oddawali kolejne strzały – niecelne, blokowane albo te, które bronił Okoye. W końcu jednak Nigeryjczyk był bezradny. Kawał roboty wykonał Barella, który wypuścił mającego hektary miejsca Dioufa po prawej stronie. Ten ruszył jak sprinter, zszedł do środka i spokojnie wystawił piłkę Thuramowi. No więc Inter w 16. minucie przegrywał 0:2, a w 57. minucie prowadził już 3:2.
I szedł po więcej. Piotr Zieliński śmiało mógł w tej sytuacji strzelać. Robił to zresztą kilka razy, ale ciągle przeciwnicy go blokowali. No to postanowił wreszcie podawać i zapisał na swoje konto asystę do Francesco Pio Esposito.
🇵🇱 Asysta Piotra Zielińskiego i spektakularny powrót Interu! 🔥
Przegrywali z Udinese 0:2, a teraz prowadzą 4:2! 🤯#włoskarobota pic.twitter.com/OOhwh8idm0
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) September 14, 2026
Zespół Christiana Chivu naprawdę się wkurzył, bo nie pozwalał kompletnie na nic. Udinese bardzo, bardzo długo miało okrągłe zero na koncie strzałów w drugiej części, nie było w stanie wymienić kilku podań czy w ogóle odwiedzić na chwilę połowy przeciwników – pierwszy strzał padł dopiero w 80. minucie. W piłkę grał już tylko jeden zespół i zastanawialiśmy się tylko, czy będzie 4:2, 5:2, 6:2 czy może 7:2.
Inter wjeżdżał do bramki jak wjeżdża się autem do garażu. Kolejnego gola dorzucił jeszcze Ange-Yoan Bonny, który próbował na dwa razy. Kabasele najpierw sam mu podał, a później przy dobitce dał się uprzedzić. Widać było, że zaangażowanie i intensywność Udinese w drugiej połowie zdecydowanie ich zabiła. Byli dużo wolniejsi, apatyczni, grali w tempie 0,7, nie nadążali jak ten biedny Kabasele.
VIROU BAGUNÇA, OU MELHOR, VIROU FESTA!
Yoan Bonny faz 5×2 para a Inter contra a Udinese! pic.twitter.com/CRlAEfFkp6
— Calcio Insider BR 🇮🇹🇧🇷 (@CalcioInsiderBR) September 14, 2026
Kiedy nikt się tego nie spodziewał, to goście… zmniejszyli rozmiary porażki. Oni zaczęli, oni skończyli. Zespół Runjaicia może być zadowolony z tego, co pokazał z przodu, ale na pewno nie było tam dobrej organizacji w tyłach. Mogło być gorzej, gdyby nie Maduka Okoye, który obronił siedem strzałów, a jeszcze dwa czy trzy razy wyszedł na przedpole i uprzedził napastników.
Mecze Interu to duża frajda i rozrywka dla kibiców. Mogliby w zasadzie zaczynać od 0:2. Tylko oni i AS Roma mają po czterech kolejkach komplet punktów.
Fot. Newspix
Inter – Udinese 5:3
- 9′ Abankwah – 0:1
- 16′ Ekkelenkamp – 0:2
- 26′ Carlos Augusto – 1:2
- 35′ Barella – 2:2
- 57′ Thuram – 3:2
- 67′ Esposito – 4:2
- 79′ Bonny – 5:2
- 90′ Gueye – 5:3