Polscy koszykarze pokonali w Rydze reprezentację Izraela i odnieśli kolejne zwycięstwo w eliminacjach do mistrzostw świata. Na razie pozostają w nich niepokonani i przewodzą swojej grupie. Biało-Czerwoni są coraz bliżej awansu na koszykarski mundial!
Polscy koszykarze lepsi od Izraela. Wysoka wygrana
Siedem wygranych. Taki jest aktualny bilans polskich koszykarzy w eliminacjach do mistrzostw świata. Po sześciu triumfach w pierwszej fazie, drugą – do której przeszli z punktami z pierwszej – rozpoczęli od meczu z Izraelem. Spotkanie to rozgrywano na neutralnym terenie, w Rydze, w dodatku bez udziału publiczności.
I w tejże Rydze Polacy nie dali szans rywalom, pokonując ich różnicą 20 punktów.
Polacy byli faworytami. Izrael pokonywali w trzech ostatnich spotkaniach o stawkę, w tym na przykład w czasie zeszłorocznego EuroBasketu, w katowickim Spodku. Rywale nie mieli też swoich dwóch liderów z NBA – Deniego Avdiji oraz Bena Sarafa. U nas zabrakło, oczywiście, Jeremy’ego Sochana, ale poza tym trzon kadry był w zasadzie taki jak zawsze.
Polacy świetnie od początku pracowali w defensywie, skutecznie utrudniając grę rywalom. Z przodu z kolei dobrze radził sobie Aleksander Balcerowski, ale do tego – standardowo – szalał Mateusz Ponitka. Dokładał się też do tego wszystkiego na przykład Andrzej Pluta, a w efekcie Polacy wygrali pierwszą kwartę 23:15.
W drugiej grali dobrze, choć decydowała o tym głównie ofensywa, bo w tyłach nieco poluzowali szyki. Dokładać bardziej do gry pod koszem rywali zaczął się Jordan Loyd, który zanotował na przykład akcję 2+1. Po pierwszej połowie rywalizacji było 55:42 dla naszych reprezentantów.
BUM, BUM! Dwa ciosy zza łuku w 30 sekund! Polacy w gazie! 🎯🏀
🔴📷 Oglądaj online ▶️ https://t.co/Dy4f0BZDU0 pic.twitter.com/3Y4PtXdd4V
— TVP SPORT (@sport_tvppl) August 27, 2026
W trzeciej kwarcie ta przewaga się jeszcze powiększyła. Izraelczycy próbowali zaskakiwać rzutami zza łuku, jednak brakowało im skuteczności. Polska z kolei ją miała – czy to Mateusz Ponitka, czy Jordan Loyd trafiali za trzy punkty. Odskakiwaliśmy więc rywalom coraz bardziej, a radzili sobie na parkiecie nawet gracze spoza pierwszej piątki. Po trzeciej kwarcie Biało-Czerwoni mieli 20 punktów przewagi.
Ostatnią część gry zremisowali – 26:26. Nerwowo było tylko przez moment, bo Izrael miał chwilę lepszej gry, niwelując starty do jedenastu oczek. Biało-Czerwoni szybko jednak odpowiedzieli, spokojnie doprowadzili sprawę do końca i w efekcie umocnili się na czele tabeli grupy K.
Do mistrzostw świata awansują po trzy najlepsze ekipy z każdej grupy.
Izrael – Polska 86:106 (15:23, 27:32, 18:25, 26:26)
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix