Izrael pokonany! Polscy koszykarze z kolejną wygraną

Sebastian Warzecha

27 sierpnia 2026, 22:33 • 2 min czytania 2

Reklama
Izrael pokonany! Polscy koszykarze z kolejną wygraną

Polscy koszykarze pokonali w Rydze reprezentację Izraela i odnieśli kolejne zwycięstwo w eliminacjach do mistrzostw świata. Na razie pozostają w nich niepokonani i przewodzą swojej grupie. Biało-Czerwoni są coraz bliżej awansu na koszykarski mundial!

Reklama

Polscy koszykarze lepsi od Izraela. Wysoka wygrana

Siedem wygranych. Taki jest aktualny bilans polskich koszykarzy w eliminacjach do mistrzostw świata. Po sześciu triumfach w pierwszej fazie, drugą – do której przeszli z punktami z pierwszej – rozpoczęli od meczu z Izraelem. Spotkanie to rozgrywano na neutralnym terenie, w Rydze, w dodatku bez udziału publiczności.

I w tejże Rydze Polacy nie dali szans rywalom, pokonując ich różnicą 20 punktów.

Polacy byli faworytami. Izrael pokonywali w trzech ostatnich spotkaniach o stawkę, w tym na przykład w czasie zeszłorocznego EuroBasketu, w katowickim Spodku. Rywale nie mieli też swoich dwóch liderów z NBA – Deniego Avdiji oraz Bena Sarafa. U nas zabrakło, oczywiście, Jeremy’ego Sochana, ale poza tym trzon kadry był w zasadzie taki jak zawsze.

Polacy świetnie od początku pracowali w defensywie, skutecznie utrudniając grę rywalom. Z przodu z kolei dobrze radził sobie Aleksander Balcerowski, ale do tego – standardowo – szalał Mateusz Ponitka. Dokładał się też do tego wszystkiego na przykład Andrzej Pluta, a w efekcie Polacy wygrali pierwszą kwartę 23:15.

Reklama

W drugiej grali dobrze, choć decydowała o tym głównie ofensywa, bo w tyłach nieco poluzowali szyki. Dokładać bardziej do gry pod koszem rywali zaczął się Jordan Loyd, który zanotował na przykład akcję 2+1. Po pierwszej połowie rywalizacji było 55:42 dla naszych reprezentantów.

W trzeciej kwarcie ta przewaga się jeszcze powiększyła. Izraelczycy próbowali zaskakiwać rzutami zza łuku, jednak brakowało im skuteczności. Polska z kolei ją miała – czy to Mateusz Ponitka, czy Jordan Loyd trafiali za trzy punkty. Odskakiwaliśmy więc rywalom coraz bardziej, a radzili sobie na parkiecie nawet gracze spoza pierwszej piątki. Po trzeciej kwarcie Biało-Czerwoni mieli 20 punktów przewagi.

Reklama

Ostatnią część gry zremisowali – 26:26. Nerwowo było tylko przez moment, bo Izrael miał chwilę lepszej gry, niwelując starty do jedenastu oczek. Biało-Czerwoni szybko jednak odpowiedzieli, spokojnie doprowadzili sprawę do końca i w efekcie umocnili się na czele tabeli grupy K.

Do mistrzostw świata awansują po trzy najlepsze ekipy z każdej grupy.

Izrael – Polska 86:106 (15:23, 27:32, 18:25, 26:26)

Fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Sebastian Warzecha

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Reklama