Bywają transfery zaskakujące i takie, które wprawiają w osłupienie. Ten Arnaua Ortiza umieścilibyśmy raczej w tej drugiej kategorii. Zaledwie rok temu Hiszpan spadł z Ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław po sezonie, w którym niczym specjalnym się nie wyróżnił. Tymczasem właśnie został włączony do pierwszej drużyny Atletico Madryt!
Tak, to nie Prima Aprilis. I tak, mówimy o tym samym Ortizie, który w barwach Śląska zaliczył 39 występów, w których zanotował trzy bramki i dwie asysty.
Arnau Ortiz w pierwszej drużynie Atletico Madryt. Śląsk Wrocław może na tym zarobić
Spadek z Ekstraklasy najwyraźniej okazał się punktem zwrotnym w karierze Ortiza. 24-latek we wrześniu ubiegłego roku przeniósł się do występujących w trzeciej lidze hiszpańskiej rezerw Atletico Madryt. Tam pokazał się z na tyle dobrej strony, że doczekał się osobistego awansu.
Rzut oka na liczby Hiszpana od razu wyjaśnia, dlaczego Diego Simeone nie mógł przejść wobec niego obojętnie. Ortiz był najskuteczniejszym zawodnikiem Atletico B. 23 gole strzelony w 38 meczach dały mu tytuł króla strzelców Primera Federación. A do tego 24-latek dołożył jeszcze sześć asyst.
Nie dziwi więc, że Simeone postanowił włączyć go do kadry na obóz przygotowawczy pierwszego zespołu. Tam były gracz Śląska znów zrobił dobre wrażenie, co na dodatek potwierdził w sparingach – strzelał gole Manchesterowi United i Getafe, a do tego dołożył ostatnie podanie w meczu z Olympique Marsylia.
Wygląda więc na to, że Hiszpan mocno zbliżył się do oficjalnego debiutu w pierwszym zespole Atletico. Klub poinformował, że Ortiz został włączony do kadry pierwszej drużyny na nowy sezon.
– Arnau Ortiz jest teraz oficjalnie piłkarzem pierwszego składu Atlético Madryt po znakomitym sezonie 2025/26 w barwach Atlético Madrileño i imponującym okresie przygotowawczym pod wodzą Diego Pablo Simeone. (…) Jego występy dały mu możliwość trenowania z pierwszym zespołem przez całe lato, z czego Ortiz skorzystał obiema rękami – czytamy.
Na debiut Ortiza w drużynie Diego Simeone z pewnością liczą w Śląsku Wrocław. Jak podaje portal slasknet.pl, beniaminek Ekstraklasy mógłby wówczas liczyć na prawie milion złotych premii. Gdyby w zaś w przyszłości Atletico sprzedało Hiszpana, Śląsk ma zagwarantowany procent od tej transakcji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix