W rundzie jesiennej poprzedniego sezonu Marian Huja był ważną postacią Pogoni Szczecin, ale drugą część spędził w rodzinnych stronach. Przygoda mającego rumuńskie korzenie Portugalczyka z CFR Cluj również zakończyła się już po pół roku. 27-latek przenosi się do… słynnej afrykańskiej drużyny. To jeden z najbardziej utytułowanych klubów w kraju, który w gablocie ma również kontynentalne trofea.
Huja wrócił w rodzinne strony
Przed rokiem Marian Huja podpisał z Pogonią dwuletnią umowę z opcją przedłużenia o dwanaście miesięcy. Pobyt defensora w Szczecinie zakończył się jednak już po jednej rundzie. Portugalczyk wrócił do bliskiej mu Rumunii – jego rodzice pochodzą z Transylwanii. Z opcją wykupu po sezonie został wypożyczony przez Cluj. Latem CFR aktywowało klauzulę, ale niedługo potem stoper opuścił jego szeregi. Marius Sumudica, który po nieudanym starcie sezonu po pięciu latach wrócił na stanowisko trenera Cluj, nie widział dla 27-latka miejsca w zespole.
Marian Huja odchodzi z Pogoni Szczecin. Obrońca ostatnie miesiące spędził na wypożyczeniu w CFR Cluj, które zdecydowało się skorzystać z zawartej w umowie opcji definitywnego wykupu piłkarza.
Szczegóły 👉 https://t.co/cl6Oq77lXK
Zarząd klubu oraz pracownicy życzą Ci powodzenia… pic.twitter.com/paPjwKDI1Q
— Pogoń Szczecin (@PogonSzczecin) July 2, 2026
Rumuński „Fanatik” na początku sierpnia informował, że Huja jako wolny agent może przenieść się do ligowego rywala. Dziennikarz tego portalu, Cristi Coste, twierdził, że Huja może rozwiązać kontrakt z Cluj, ponieważ klub ma wobec niego „ogromne długi”. – Jego klauzula odstępnego została aktywowana po to, by nie trafił do Rapidu Bukareszt. Huja nie otrzymuje wynagrodzenia, powiadomił klub, a że ma również obywatelstwo portugalskie, to może jednostronnie rozwiązać kontrakt – mówił Coste w programie „Fanatik Superliga”.
Przenosi się do… Afryki
Kilka dni później ten sam dziennikarz informował, że Cluj spłacił zaległości wobec Portugalczyka i sprzedał do… jednego z najsłynniejszych klubów Afryki. Mowa o marokańskim Raja Casablanca. Według Coste Cluj otrzymało z tytułu tej sprzedaży 350 tysięcy euro. Na tym ruchu więc zarobiło, bowiem klauzula wykupu z Pogoni miała wynosić ćwierć miliona euro. Raja to 13-krotny mistrz Maroka – pod tym względem ustępuje tylko rywalowi zza miedzy, Wydad Casablance. Zdobyło też m.in. dziewięć Pucharów Króla czy trzy afrykańskie Ligi Mistrzów.
BREAKING NEWS 🚨
Final agreement has been reached between Raja Club Athletic and 27-year-old Portuguese defender Marian Huja to strengthen the Green Eagles defensive line ✅️#𝙄𝙉𝙎𝙄𝘿𝙀𝙍𝙍𝘼𝙅𝘼 pic.twitter.com/48lDS5fNt9
— Insider Raja (@insiderraja) August 17, 2026
W Cluj wychowanek Belenenses zaliczył trzynaście występów – trzy mniej niż w Pogoni. Podczas pobytu w Szczecinie opuścił raptem sześć spotkań, a czternaście meczów rozegrał w pełnym wymiarze czasowym. Zdobył dwie bramki – obie latem przed własną publicznością. W Cluj natomiast nie miał ani jednego bezpośredniego udziału przy golu. W rundzie wiosennej zagrał dwanaście razy, z czego dziewięciokrotnie w podstawie. Opuścił pięć meczów, czyli mniej niż tylko tego lata. Powodem była kontuzja, której doznał podczas obozu przygotowawczego.
W tym sezonie na murawie spędził ledwie jedenaście minut. Zaliczył je w pierwszym spotkaniu II rundy eliminacji Ligi Konferencji z armeńskim Alaszkertem. Cluj awansowało, ale w kolejnej rundzie zebrało oklep 1:7 od Tromso. Pierwsze starcie Norwegowie wygrali 5:0 i to na wyjeździe. Przy okazji rewanżu Huja wrócił do kadry meczowej, ale na boisku się nie pojawił. Po tym meczu klub zwolnił jego rodaka, Antonio Folhę. Na stanowisku trenera wytrwał zaledwie sześć spotkań. Do klubu wrócił Sumudica, który latem 2021 roku był w tej samej sytuacji, co Folha.
Nowy klub Hujy zmagania ligowe w sezonie 26/27 rozpocznie dopiero w październiku. Zeszły sezon Raja skończyła na trzecim miejscu, co oznacza, że we wrześniu czekają ją eliminacje Pucharu Konfederacji, czyli afrykańskiego odpowiednika Ligi Europy. Raja rozgrywki te wygrała dwukrotnie – w 2018 oraz 2021 roku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix