Kroczek po meczu z Hammarby: „To nie jest drużyna z przypadku”

Kacper Korpak

13 sierpnia 2026, 23:07 • 3 min czytania 0

Reklama
Kroczek po meczu z Hammarby: „To nie jest drużyna z przypadku”

Raków Częstochowa wygrał w Szwecji 1:0 z Hammarby IF i zapewnił sobie awans do kolejnej rundy kwalifikacji Ligi Konferencji Europy. O spotkaniu po meczu wypowiedział się trener Medalików – Dawid Kroczek. O szkoleniowcy chodziły pogłoski, że być może niebawem pożegna się z Częstochową. Po dzisiejszym meczu raczej do czegoś takiego nie dojdzie, chociaż niezbadane są wyroki ekstraklasowych właścicieli. Raków po wygranej może świętować, chociaż trener zespołu wciąż widzi elementy do poprawy.

Reklama

Kroczek: „To nie jest drużyna z przypadku”

Dawid Kroczek po zwycięstwie w Szwecji docenił jednak jakość rywala. Stwierdził, że drużyna Hammarby to nie jest przypadkowy rywal, a cała otoczka towarzysząca meczowi dodatkowo nie ułatwiała wyzwania jego podopiecznym.

– Myślę, że nie jest łatwo tutaj wygrać. Stadion, cała otoczka, też zespół, który tutaj gra. To nie jest drużyna z przypadku, tylko bardzo mocny rywal. Duże zwycięstwo i cieszymy się z tego bardzo.

Trener Medalików wypowiedział się także na temat formy jego zespołu. Mimo, że start jest dla Rakowa bardzo wymagający, to szkoleniowiec wie, że dyscyplina i odpowiedzialność mogą pomóc jego zespołowi osiągać lepsze wyniki. To właśnie te aspekty wskazuje jako kluczowe dla dzisiejszego tryumfu.

– Ten start jest dla nas wymagający. Gramy co trzy dni cały czas. Dzisiaj kilka występów na naprawdę wysokim poziomie pod kątem odpowiedzialności, dyscypliny, realizacji zadań. To było kluczowe, żeby wywieźć stąd dzisiaj awans.

Reklama

Jasny plan na spotkanie

Kroczek wyciągnął również wnioski z poprzedniego starcia ze Szwedami. Po przeanalizowaniu domowego spotkania dobrał odpowiednią taktykę na rewanżowy mecz. Raków wyczekiwał na swoje okazje po kontrze i stałych fragmentach. Ten plan się idealnie obronił, a idealnym dowodem jest na to gol Stratosa Svarnasa.

– Wszyscy wiemy doskonale, że powinniśmy iść wysoko, odebrać piłkę i iść po kolejne bramki. Natomiast jak ruszyliśmy mocno do pressingu, to rywale przeszyli nas przez środek. Musieliśmy więc stanąć niżej. Zgodzę się jednak, że powinniśmy zagrać na kulturze, dłużej utrzymać się przy piłce, zmienić stronę. To dałoby nam tlen i oddalilibyśmy grę od własnej bramki. Tego trochę zabrakło po czerwonej kartce.

– Taki był plan, żebyśmy zagrali w obronie niskiej. Finalnie Hammarby korzysta najwięcej z tego, gdy „dusi” przeciwnika pod własną bramką. Z tego były trzy sytuacje dla nich w poprzednim starciu. Tutaj postanowiliśmy odbierać piłki pod naszym polem karnym i po tym kontrować i szukać stałych fragmentów gry.

Reklama

Kroczek o swoim graczu: „Ma olbrzymi potencjał”

Trener Rakowa pozytywnie ocenił również występ nowego stopera w swojej drużynie . Mowa oczywiście o Dieudonne Gaucho Debohim. Według Kroczka największym sprzymierzeńcem Iworyjczyka będzie czas, a w perspektywie najbliższych miesięcy może zostać wiodącym obrońcą w Ekstraklasie.

– Każdy tydzień jest dla niego na plus. To może być ciekawy zawodnik na Ekstraklasę. Myślę, że z biegiem czasu – i tego też bym mu życzył, będziemy rozmawiać, że jest wiodącym obrońcą w naszej lidze. Potencjał ma do tego olbrzymi.

Nie zabrakło równiez opinii na temat innych zawodników. Tomasz Pieńko miał według szkoleniowca wystąpić od samego początku. Jednak na jego niekorzyść wpłynęły stałe fragmenty gry, które są mocniejszą stroną Oliwiera Kwiatkowskiego. Ponadto kilka ciepłych słów padło pod kątem wracającego po kontuzji Lamine Diaby-Fadigi.

Reklama

– Odnośnie Tomka, zastanawialiśmy się, czy nie wyjść nim od początku. Bardzo mocno myśleliśmy o tym w tygodniu. Wyglądał naprawdę dobrze wczoraj i przedwczoraj. Postawiliśmy jednak na „Kwiatka”, głównie ze względu na stałe fragmenty gry. To przeważyło.

– Lamine Diaby Fadiga, pierwszy mecz po kontuzji. Widzimy natomiast jaki on ma potencjał. Siła, motoryka, utrzymanie przy piłce i jakość w polu karnym. Pomoże nam bardzo w następnych meczach.

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Konferencji

Reklama